fbpx
24 Lipiec, 2019
Warszawa
19 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Bioxidea Miracle 24 Faxe Mask – dlaczego pokochały ją gwiazdy?

Każda kobieta czasami chciałaby doświadczyć pielęgnacji na miarę najsłynniejszych holywoodzkich gwiazd. Poznać sekret ich gładkich twarzy bez zmarszczek i olśniewająco świetlistej cery. Zawsze z niedowierzaniem czytałam artykuły opowiadające o „braku ingerencji” chirurga w odmłodzone twarze modelek. Niedawno wpadła mi w ręce jedna ze słynnych masek do twarzy francuskiej marki Bioxidea, ciesząca się uznaniem takich gwiazd, jak Paris Hilton, Courtney Love, Jim Morrison czy Ricky Martin.

Marka Bioxidea powstała w 2008r. we Francji dzięki wieloletnim badaniom przeprowadzanym przez wybitnych lekarzy i specjalistów z całego świata. Starali się oni zamknąć najlepsze składniki aktywne w wysoce skutecznej formule penetrującej komórki skórne. Tak powstała opatentowana technologia bio-celulozy spełniająca wszystkie warunki wysokojakościowej materiału nośnego. Składniki aktywne zawarte w masce są w 100% naturalne, a opakowania produktów biodegradowalne. Nie znajdziemy tak sztucznych barwników, olei mineralnych, parabenów, surfaktantów czy sztucznych zapachów. Produkt można stosować w domowym zaciszu lub w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. Maski posiadają właściwości silnie odmładzające, dzięki hamowaniu procesów starzeniowych. Gwarancja poprawy struktury skórnej, zdaje się być na wyciągnięcie ręki.

Bioxidea Miracle 24 Faxe Mask rekomendowana jest przede wszystkim dla osób z cerą dojrzałą, z widocznymi oznakami starzenia, gdyż na takiej skórze produkt gwarantuje największe zmiany. Składniki odmładzające pozwolą spłycić zmarszczki i podnieść owal twarzy, dodatkowo maksymalnie liftingując skórę. Na młodszej skórze maska również może zdziałać wiele dobrego – polecana jest również dla cery zszarzałej, odwodnionej, wrażliwej, podrażnionej i naczyniowej. Maska powinna być stosowana regularnie, gdyż długotrwała terapia pozwoli na poprawę struktury skórnej i da najwymierniejsze efekty. Jednak nawet jedno użycie stanie się zaskoczeniem i sprawi, że zakochamy się w naszej skórze na nowo. Idealnie sprawdzi się jako SOS dla naszej skóry przed ważnym wyjściem.

Sama maska umieszczona jest w bardzo eleganckim opakowaniu, które na odwrocie zawiera informacje dotyczące stosowania. Po otwarciu znajdziemy maskę gotową do użytku umieszczoną pomiędzy dwoma zabezpieczającymi ją płatami – gazą i plastikową powłoczką. Przed otwarciem opakowania producent zaleca delikatne ugniatanie maski w celu rozprowadzenia na niej wszystkich składników. Sama maska idealnie dopasowuje się do każdego kształtu twarzy dzięki wykonanym otworom na oczy, nos, usta i wycięciom po bokach. Większość masek, które stosowałam zsuwało się po nałożeniu i trzeba było uważać na każdy ruch. Bioxidea gwarantuje komfort stosowania – wszystko czego od nas oczekuję to 15-30 minutowy relax. Maskę zdjęłam po ok. 30 minutach, a resztki produktu wmasowałam w skórę twarzy. Kremy i inne specyfiki nie są już potrzebne, gdyż skóra jeszcze przez kilka godzin wchłania zaaplikowane składniki aktywne.

Od razu po zdjęciu maski skóra stała się idealnie wygładzona, nawilżona, drobne zmarszczki zostały wyprasowane. Cera nabrała blasku, była bardziej rozjaśniona i promienna. Wszystkie zaczerwienienia i podrażnienia zredukowały się do minimum – skóra była jakby wyleczona ze wszystkich niedoskonałości. Z każdą kolejną minutą czułam działanie składników aktywnych – i to dosłownie, gdyż przez kilka godzin towarzyszyło mi delikatne mrowienie. Niesamowitym i najbardziej odczuwalnym efektem był całkowity lifing twarzy – po 4 godzinach skóra była na tyle napięta i wygładzona, że zniwelowane do minimum stało się tworzenie linii mimicznych przy ruchach twarzy. Efekt porównywalny do ostrzyknięcia botoxem. Odpowiedzialny za ten efekt jest składnik Acetyl Hexapeptide-8, czyli inaczej Argireline. Jest to neuroprzekaźnik, który spłyca zmarszczki mimiczne, poprzez zmniejszenie skurczów mięśni.

Kolejnym działającym cuda składnikiem jest wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej – nazywany złotym korzeniem. Bogaty we flawonoidy, fitosterole i kwas benzoesowy. Bogate właściwości tego składniku zaczynają się od działania przeciwzapalnego, przeciwhistaminowego oraz wzmacniającego włókna kolagenu i elastyny, chroniąc przed przedwczesnym starzeniem się skóry. Flawonoidy zawarte w tym składniku posiadają zdolności inhibinowania tyrozynazy, czyli gwarantują rozjaśnianie przebarwień. Tarczyca bajkalska jest uznawana również za silny antyoksydant.

Warto wspomnieć rónież o obecności takich składników jak: wyciąg z aloesu, ekstrakt cytrynowy, betaina, kolagen, kwas hialuronowy, wyciąg z rumianku rzymskiego, koenzym Q10, Amino Acid Complex.

 

Bioxidea skradła serce tysiącom kobiet na całym świecie – teraz również i moje. Produkt można zakupić u oficjalnego dystrybutora tej marki w Polscewww.topestetic.pl