fbpx
27 Maj, 2020
Warszawa
15 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Czy nowości są tak naprawdę nowe?

Większość osób prowadzących własny gabinet ma swoje ulubione kosmetyki. Jest to duże wyzwanie dla firm kosmetycznych, które prześcigają się w tworzeniu nowych, bardziej atrakcyjnych receptur. I w tym miejscu rodzi się pytanie: czy wszystko, co promowane jest jako ?nowość? jest nią w rzeczywistości?

Dobrym sposobem na zdobycie klientów jest wprowadzenie do kosmetyku nieznanego składnika o tajemniczo brzmiącej nazwie. Ze względu na to, że wynalezienie nowej substancji chemicznej, która na dodatek mogłaby zostać wykorzystana w kosmetologii jest niezwykle trudne, zazwyczaj do oczarowania klientów wykorzystuje się egzotyczne rośliny, które zazwyczaj mają działanie zbliżone do dobrze nam znanych surowców.

Innym sposobem na przyciągniecie rzeszy klientów, jest tworzenie ?kompleksów? o enigmatycznie brzmiących nazwach, oczywiście zazwyczaj chronionych tajemnicą handlową. Często nikt tak naprawdę nie wie, co w takim kosmetyku się znajduje, ciężko więc potwierdzić jego działanie.

Dla nas, osób, które mają większe doświadczenie, nazwy te często brzmią dużo bardziej znajomo, sugerując, że reklamowany kompleks zawiera powszechnie stosowane w kosmetologii substancje. Co sprawia, że jest lepszy od podobnych produktów ? tego nie wie nikt.

Niestety, takie praktyki dotyczą niemal wszystkich dziedzin naszego życia. Ostatnio dotarła do nas informacja o ?wynalezieniu? alternatywy dla tuczącego cukru i jak twierdzi wielu specjalistów, niezdrowego słodzika. Tym panaceum na problemy osób walczących z nadwagą miałaby być roślina z rodzaju astrowatych, pochodząca z Ameryki Środkowej.

Ekstrakt ze stewii jest dużo bardziej słodki od tradycyjnie przez nas używanego cukru, ale przy okazji nie ma aż tak dużej wartości kalorycznej. Stewiozydy, zawarte w nowo odkrytej roślinie, mają nie tylko pomóc osobom walczącym z nadwagą, przypisywane są im również właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i obniżające ciśnienie.

Niestety, wyniki najnowszych badań nie są aż tak obiecujące, dlatego większość z naszych sąsiadów nie zdecydowała się na wprowadzenie nowej substancji do żywności. Wątpliwości budzą możliwe niekorzystne działania na wątrobę i płody kobiet ciężarnych.

Warto być otwartym na nowości, zarówno te, które pojawiają się w naszym życiu codziennym, ale też te, które spotykamy w naszej pracy. Należy jednak pamiętać, że wszystkie nowo odkryte surowce zarówno pochodzenia naturalnego jak i syntetycznego powinny zostać gruntownie przebadane, zanim zaufamy im na tyle, żeby aplikować je naszemu organizmowi.