fbpx
17 Sierpień, 2019
Warszawa
14 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Depilacja pastą cukrową – pacha

W poprzednim artykule przedstawiliśmy krok po kroku depilację woskiem. W dzisiejszej części scharakteryzuję oraz opiszę depilację pastą cukrową tego samego obszaru zabiegowego.

Ale zacznijmy jak zwykle od początku.

Pasta cukrowa – informacje podstawowe

Pasta cukrowa jest zdecydowanie starszą techniką usuwania zbędnego owłosienia od depilacji przy pomocy wosku. Wywodzi się ona z Bliskiego Wschodu, gdzie do dziś jest najpopularniejszą metodą w uzyskaniu gładkiego ciała. Jeżeli chodzi o skład substancji użytych do produkcji pasty cukrowej to niewiele się on różni od swojego pierwowzoru sprzed tysięcy lat. Bazą, jak sama nazwa wskazuje, jest cukier, pozostałymi składnikami tworzącymi mieszaninę są: woda oraz sok z cytryny. Taki skład mają pierwsze i podstawowe pasty do depilacji cukrowej. 

Współczesne firmy kosmetyczne trochę modyfikują i wzbogacają skład past, tak aby miały idealną konsystencję, lepkość oraz twardość podczas wykonywania zabiegu. W dzisiejszych gabinetach kosmetycznych królują głównie produkty wzbogacone o konserwanty lub utwardzacze, które mają ułatwić nam wykonanie zabiegu i przedłużyć okres przydatności produktu. 

Faktem natomiast jest, że każda pasta cukrowa, nawet ta wzbogacona o konserwanty, bywa produktem mniej alergizującym od wosku. Jest to bardzo ważna informacja dla klientek uczulonych na wspomniany już wosk, które zdążyły zrazić się do zabiegu. Nic dziwnego, liczne, małe, czerwone i swędzące wykwity skórne, które utrzymują się przez parę dni po wizycie w gabinecie mogą zniechęcić każdego. Dlatego takim klientkom śmiało i z pełną odpowiedzialnością możemy zaproponować antyalergiczną cukrową alternatywę. 

Pasta cukrowa kontra depilacja woskiem – atuty 

  • Depilacja pastą cukrową jest metodą bardziej dokładną, ponieważ wykonujemy ją na mniejszej powierzchni niż wosk. Produkt możemy nakładać nawet jednym palcem na pojedyncze włosy, co ułatwia nam usuwanie owłosienia z trudno dostępnych miejsc, takich jak np. wargi sromowe.
 
  • W przeciwieństwie do wosku, pasta nie usuwa martwego naskórka, dzięki temu możemy wielokrotnie, ale i bezpiecznie powtarzać czynność depilacji w jednym miejscu. Mieszanka okleja swoją strukturą tylko włosy, nie przywierając do skóry, dzięki czemu unikamy podrażnienia kontaktowego oraz zmniejszamy do minimum ryzyko wystąpienia zasinień i wybroczyn podskórnych, co w przypadku depilacji woskiem jest jednym z najczęstszych powikłań źle wykonanego zabiegu.
 
  • Dzięki temu, że pasta nie usuwa warstwy rogowej naskórka, zabieg możemy bezpiecznie wykonywać w okresie letnim, ponieważ ryzyko wystąpienia przebarwień posłonecznych praktycznie nie występuje.  
 
  • Metoda ta zmniejsza również ryzyko wystąpienia powikłania jakim jest wrastanie odrastających włosów. Dzięki możliwości kilkukrotnego wykonywania tego zabiegu w jednym miejscu, z łatwością możemy ‚wyciągnąć’ wrastające już włosy bez użycia pęsety, redukując tym samym niebezpieczeństwo wystąpienie stanu zapalnego.
 
  • Pastę cukrową usuwamy z ciała pacjentki, jak i z ubrań, ciepłą wodą. Dzięki temu zawsze mamy pewność, że pobrudzone w czasie zabiegu ręczniki lub odzież zostaną idealnie doczyszczone podczas jednego prania. Ułatwia nam to również postępowanie pozabiegowe, ponieważ pozostałą po depilacji pastę na skórze klientki domywamy ciepłym i przyjemnym kompresem. Wosk natomiast musimy usunąć oliwką przy pomocy szorstkiej powierzchni, najlepiej gazy. Postępowanie to często dodatkowo pobudza podrażnioną już po dość bolesnym zabiegu skórę.
 
  • Technika nakłania pasty również przechyla szalę na jej korzyść. Dzieje się tak ponieważ, w przeciwieństwie do wosku, produkt ten nakładamy pod włos, a zrywamy zgodnie z fazą jego wzrostu. Postępowanie takie ułatwia nam wyciągnięcie włosów razem z cebulkami, co w przypadku odwrotnej procedury, która występuje przy woskowaniu, prowadzi często do urwania wielu włosów tuż przy skórze bez wyciągnięcia ich cebulek. Skutkiem tak przeprowadzonego zabiegu woskowania jest utrata ciężko wypracowywanego zaufania pacjentek, które widząc krótkotrwały efekt zabiegu nie wrócą już do nas na zabieg powtórny.
 
  • Kolejnym argumentem przyznającym paście cukrowej punkt przewagi, jest możliwość wykonywania zabiegu w przypadku występowania u naszej pacjentki widocznych, rozszerzonych naczynek krwionośnych oraz żylaków. Dzieje się tak, ponieważ zabieg ten wykonujemy dużo zimniejszym produktem, którego nierzadko nie musimy w ogóle podgrzewać przed nałożeniem na skórę. Pasta powinna mieć maksymalnie temperaturę ciała tj. 36 stopni Celsjusza, ponieważ jeżeli jest ona zbyt wysoka, zaczyna się nam rozlewać po obszarze zabiegowym, tracąc swoje właściwości. Z racji więc tego, że nie musimy tracić czasu na podgrzewanie produktu, szybko i sprawnie obsłużymy nawet nieplanowaną pacjentkę. Bądź wykonamy nieprzewidzianą depilację podczas przeprowadzania zabiegu na twarz.
 
  • Na wykonanie depilacji pastą cukrową możemy umówić pacjentkę z dużo krótszymi włosami niż 5-10 mm, jak to ma miejsce w przypadku przeprowadzania woskowania. Pasta dokładnie oblepiając każdy włosek umożliwia nam wykonanie zabiegu na wąsiku o długości nawet 2 mm oraz zaroście ok 3-4 mm na pozostałych partiach ciała. Dzięki temu pacjentka nie musi czuć dyskomfortu związanego z zapuszczaniem włosów do skutecznej depilacji.
 

Wady depilacji pastą cukrową

Depilacja pastą cukrową nie jest jednak zabiegiem idealnym. Prócz swoich niekwestionowanych zalet, które wymieniłam powyżej, ma ona również wady dające przewagę konkurencyjnej metodzie usuwania zbędnego owłosienia, czyli woskowaniu. Oto argumenty, które przyczynią się do wyboru przez wiele profesjonalistek branży kosmetycznej jednak depilacji woskiem:

  • Depilację pastą cukrową wykonujemy jedną ‚kulką’ produktu. Nakładając ją dwoma, trzema palcami, bardzo dokładnie usuniemy włosy z niewielkich obszarów, takich jak wąsik, pachy czy bikini, lecz czas zabiegu będzie dłuższy niż w przypadku depilacji wykonanej woskiem. W sytuacji gdy koncentrujemy się na małych powierzchniach różnica w czasie przeprowadzenia zabiegu nie jest jednak znacząca. Problem pojawia się jeżeli pacjentka chce mieć wydepilowane pastą łydki, uda lub przedramiona, wówczas czas przeprowadzenia czynności znacznie wzrasta. A pracując w gabinecie wiemy jak cenny jest ten przelicznik, kiedy każdy zabieg ma swoje normy czasowe, które ułatwiają nam pracę oraz planowanie kolejnych wizyt. Dlatego przeliczając cenę zabiegu w stosunku do poświęconego na niego czasu, tańsze woskowanie opłaca nam się bardziej niż czasochłonna zabawa z pastą.
 
  • Następnym, dużym minusem depilacji pastą cukrową jest technika wykonania zabiegu. Zdecydowanie trudniejsza do opanowania niż ta potrzebna przy wosku. Aby samodzielnie przeprowadzić woskowanie wystarczy znać zasady prawidłowo przeprowadzonego zabiegu, a później już tylko szlifować praktykę. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku depilacji pastą cukrową. Od przebytego teoretyczno-praktycznego szkolenia, do osiągnięcia perfekcjonizmu i pierwszych zadowolonych pacjentów, długa droga. Pasta jest bowiem bardzo specyficzną formą, którą musimy wyczuć, wymaga to od nas dużej cierpliwości oraz pokory. Mieszankę należy oderwać z wyczuciem, jednym, szybkim, sprawnym ruchem. Aby to zrobić powinniśmy nauczyć się specyficznie pracować nadgarstkiem, co dla niektórych jest dość trudną czynnością do opanowania.
 
  • Dość dużym problemem w trakcie wykonywania zabiegu jest temperatura w gabinecie. Dlaczego? Podstawą każdej pasty cukrowej, jak już wcześniej wspomniałam, jest cukier, a on jak wiemy pod wpływem wysokiej temperatury zmienia swój stan na ciekły. Rozpuszczając się w gorącym środowisku nabiera większej plastyczności, w konsekwencji staje się mniej gęsty, a bardziej lepki. Takie cechy fizyczne są dość pożądane w przypadku depilacji pastą cukrową, lecz tylko do pewnego momentu. Jeżeli za bardzo podgrzejemy pastę, lub długo pracujemy w ciepłym pomieszczeniu produkt zaczyna nam przeciekać przez palce. Wówczas wymieniamy ten wyeksploatowany na nowy – chłodniejszy. Problem pojawia się wtedy, gdy pasta rozleje się na skórze naszej pacjentki, co bardzo często dzieje się kiedy wykonujemy zabieg na obszarach o podwyższonej temperaturze, takich jak pachy czy bikini. W części praktycznej opiszę jak radzić sobie w podobnej sytuacji.
 

Po zapoznaniu się z listą za i przeciw wykonywaniu depilacji za pomocą pasty cukrowej przejdziemy do praktyki. 

Prawidłowy przebieg depilacji pastą cukrową

Depilację pastą cukrową, podobnie jak woskiem, wykonujemy w rękawiczkach jednorazowych lub bez nich. Wszystko zależy na jakim obszarze pracujemy oraz jaką mamy wprawę i doświadczenie w przeprowadzeniu zabiegu. Woskowanie na łydkach, udach, przedramionach oraz pachach możemy wykonywać bez rękawiczek, jest to nawet wskazane, ponieważ w celu złagodzenia bólu możemy przyłożyć własną dłoń na świeżo wydepilowane miejsce. Tak samo sytuacja ma się z pastą cukrową. 

Należy wiedzieć, że w rękawiczce pracuje się łatwej, gdyż nie podwyższamy swoją dłonią temperatury pasy. Dodatkowo do rękawiczki pasta lepiej się przyklei, a w konsekwencji łatwiej zerwie ze skóry. Jeżeli wygodniej wykonuje nam się zabieg bez rękawiczek, to z nich zrezygnujmy. Pamiętajmy wówczas aby dokładnie zdezynfekować przed zabiegiem zarówno skórę pacjentki jak i własne dłonie. 

Nie wyobrażam sobie natomiast pracy w okolicy bikini bez rękawiczek jednorazowych. Dotyczy to zarówno pasty cukrowej i wosku! W miejscu intymnym, jakim jest bikini lub odbyt, włosy zazwyczaj są grubsze oraz mają mocne cebulki. Dlatego też bardzo często podczas depilacji zostają uszkodzone naczynia włosowate i dochodzi do krwawienia z mieszków włosowych. Poza czynnikami higienicznymi, o których nawet nie wspomnę, praca gołą ręką w okolicy sromu lub odbytu naszej pacjentki bardzo ją krępuje i wpływa stresogennie.

 

 

Po wcześniejszym przygotowaniu pacjentki i stanowiska pracy, pierwszą czynnością jaką wykonujemy jest obejrzenie miejsca zabiegowego. Zwracamy uwagę, w którą stronę rosną włosy oraz jaka mają długość. Jest nam to potrzebne, aby ustalić plan pracy. W tym momencie decydujemy, gdzie będziemy pracować większą ilością pasty, a gdzie mniejszą. Patrzymy również czy pacjentka nie ma problemu z wrastającymi włosami. Po obejrzeniu miejsca przechodzimy do dezynfekcji przy użyciu preparatów dezynfekcyjnych przeznaczonych do kontaktu ze skórą, lub specjalnego produktu – pre depil.

 

 

Następnym krokiem jest nałożenie pudru. Ma on za zadanie odtłuścić i osuszyć miejsce zabiegowe, dzięki czemu pasta łatwiej okleja włosy.

 

 

Sprawdzamy, czy obszar przeznaczony do zabiegu jest całkowicie suchy.

 

 

Pastę cukrową, wyciągniętą z pudełka, delikatnie podgrzewamy własnymi palcami. Musimy uzyskać idealną konsystencję, nie za gęstą, aby nie ciągnąć skóry pacjentki, oraz nie za rzadką, aby nam się na niej nie rozlała. Jeżeli pasta będzie za zimna, a konsystencja zbyt gęsta, wówczas dyskomfort podczas jej nakładania będzie bardzo duży, co za tym idzie możemy trwale zrazić pacjentkę do tej metody. A prawda jest taka, że jeżeli dobrze wykonamy zabieg, to odczucia bólu mu towarzyszące są znacznie mniejsze od niewygody odczuwanej podczas woskowania.

 

 

Nakładamy pastę w kierunku przeciwnym do kierunku wzrostu włosa. Czynność nakładania powtarzamy kilkakrotnie w jednym miejscu zanim zerwiemy produkt. Zabieg ten ma na celu dokładne oklejenie każdego włosa, tak aby wyszedł w całości razem z cebulką.

 

 

Po zerwaniu pasty możemy zaobserwować wystające z niej włosy wraz z cebulkami.

 

 

Pastą, w przeciwieństwie do wosku, nie pracujemy jednorazowo na dużych powierzchniach. Staramy się dokładnie usunąć wszystkie włosy, nawet pojedynczo. Zabieg wykonujemy wówczas jednym palcem, same wybierając wielkość obszaru zabiegowego. 

 

 

W momencie, kiedy widzimy że pasta zmieniła kolor na jaśniejszy, wiemy już że uległa ona zbyt dużemu podgrzaniu. Temperatura produktu podwyższa się przez kontakt ze skórą klientki. Bowiem w momencie odczuwaniu bólu rozszerzają się włosowate naczynia krwionośne, skóra staje się więc cieplejsza, dodatkowo w trakcie trwania zabiegu podgrzewamy pastę również swoją dłonią. 

Nie bez znaczenia jest również pora roku oraz warunki jakie panują w gabinecie. Nierzadko przed planowanym zabiegiem i w jego trakcie obniżamy na klimatyzatorze temperaturę, aby móc dłużej pracować bez konieczności zmiany pasty. Jeżeli mieszanka zmieniła swoją klarowność z przejrzystej na matową, wówczas jest to dla nas sygnał, że jej lepkość jest już znacznie zmniejszona i musimy kontynuować zabieg świeżą pastą.

Co należy zrobić w przypadku takim jak na wyżej złączonym zdjęciu, gdy pasta z powodu podwyższonej temperatury się nam rozlewa po skórze i nie możemy jej oderwać? Dla osób zaczynających swoją przygodę z pastą mam jedną radę, nie panikować!

Wiem z doświadczenia, że na początku nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy do takiej sytuacji dojdzie na wzgórku łonowym. Mamy kilka możliwości, które umożliwią nam zniwelowanie problemu, tak aby klientka się niezorientowała, że coś jest nie tak.

Po pierwsze oraz najważniejsze, nie próbować usilnie za i za wszelką cenę oderwać tej pasty swoją dłonią. Zabieg ten przynosi odwrotny efekt, doprowadzając do mocniejszego podgrzania pasty i praktycznie całkowitego jej rozlania na skórze. Oto poradnik postępowania w sytuacji krytycznej:

  • Jeżeli spotkamy się z taką sytuacją, zostawiamy pastę na swoim miejscu i przechodzimy depilować klientkę na innym obszarze. Dajemy w ten sposób paście czas na ‚wystygnięcie’. Bardzo często taka technika jest skuteczna, zwłaszcza jeżeli wykonujemy zabieg na przedramieniu.
 
  • W momencie, gdy po powrocie do ‚wystudzonej’ pasy produkt nadal nie chce z nami współpracować i ‚rzadko’ leży na swoim miejscu należy dosypać pudru oraz spróbować powtórnie. Puder jest bardzo ważny jeżeli wykonujemy zabieg w miejscach bardziej potliwych, takich jak pachy czy bikini. Wówczas należy go mieć pod ręką i systematycznie dosypywać, tak aby nie doszło do zwilżenia obszaru zabiegowego. Jeżeli miejsce będzie wilgotne, pasta nie przyklei się całkowicie do włosów i możemy je urwać przy skórze bez wyciągnięcia cebulek.
 
  • Bywa i tak, że obie wyżej wymienione techniki nie działają. Jeżeli jesteśmy w trakcie zabiegu i do końca daleka droga, możemy wyrzucić pastę, którą pracowałyśmy i dobrać nową zimną z opakowania. Pasta ta automatycznie przejmie temperaturę rozgrzanej i ochłodzi miejsce zabiegowe, dzięki temu będziemy mogły ją oderwać i dokończyć zabieg nową mieszanką. Jeżeli jest to końcówka zabiegu, wtedy tak jak na zdjęciu poniżej, odrywamy rozlany produkt przy pomocy zwykłego paska fizelinowego do depilacji woskiem, pamiętając że zrywamy go z włosem. Resztę pasty domywamy ciepłą wodą.

 

 

Nakładamy łagodzące mleczko po depilacji.

 

 

Odsączamy nadmiar produktu, tak aby pacjentka mogła założyć ubranie nie obawiając się, że je poplami.

 

 

Miejsce po zabiegu depilacji pastą cukrową jest znacznie mniej podrażnione niż po woskowaniu. Skóra jest lekko zaróżowiona oraz nie widać mocno powiększonych ujść mieszków włosowych.

 

 

W ten oto sposób przećwiczyliśmy depilację pastą cukrową w okolicach pachy. Jeśli cofniecie się do poprzedniego artykułu, odświeżycie wiadomości z woskowania tej powierzchni. Natomiast to nie wszystko co o depilacji trzeba wiedzieć. Na bieżąco opracowuję jeszcze wykorzystanie obu technik na pozostałych obszarach zabiegowych. Ciekawych efektów zapraszam do pilnego śledzenia Magazynu Internetowego Kosmetologia.com.pl, bo rezultaty wkrótce!

 

Za udostępnienie wnętrz do wykonania zabiegu oraz zdjęć ilustrujących artykuł dziękujemy gabinetowi:

 

FanMed

DERMOKOSMETYKA I MEDYCYNA ESTETYCZNA

 

43-190 Mikołów, Plac Karpeckiego 3

nr tel. 32 3212320 lub 601415256

e-mail: fanmed@fanmed.pl

www.fanmed.pl


 

Wykonujący zabieg: Dorota Szubska

Foto. Justyna Kubicka


Czytaj również:

Depilacja – trudny zabieg

Depilacja woskiem – pacha