Do góry

Dezynfekcja rąk – uważajcie!

Antybakteryjne mydła królują na salonach. Przed, po, a nawet w trakcie zabiegu obficie nakładamy je na dłonie. A jak przestrzega Amerykańska Agencja Żywności i Leków – mogą one przynieść więcej szkody niż korzyści.

FDA nakłania producentów do udowodnienia, że ich produkty faktycznie działają skuteczniej aniżeli tradycyjne środki. 

Według najnowszych badań, składniki antybakteryjne mydeł mogą zwiększać produkcję hormonów lub uodparniać bakterie. Największe zastrzeżenia są w kierunku triclosanu i troclocarbanu. 

Badania przeprowadzone na zwierzętach wskazują, że te związki mogą przyczyniać się do zaburzeń hormonalnych. Nie istnieją jednak ostateczne wnioski gdyż nie zakończono procesu testowania. Kolejnym krokiem mają być badania na ludziach.

Amerykańska Agencja Żywności i Leków chce nakłonić producentów tego typu mydeł do umieszczenia ulotki informacyjnej o działaniach niepożądanych.

Nowe przepisy dotyczące produkcji i stosowania mydeł mają być wprowadzone w 2016r.