fbpx
16 Sierpień, 2019
Warszawa
19 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Dotacje dla kosmetyczek – jak to z nimi jest?

O założeniu własnego salonu kosmetycznego marzy niemalże każda kosmetyczka. Niestety koszty rozpoczęcia i prowadzenia działalności przekraczają możliwości większości osób zainteresowanych prowadzeniem własnego biznesu. Jedyną deską ratunku w tym przypadku wydaje się staranie o dofinansowanie z zewnątrz. Gdzie należy go szukać? Czego się po nim spodziewać? Jakie są szanse na faktyczne prowadzenie biznesu? Jakie zagrożenia?

Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej pojawiło się magiczne sformułowanie: fundusze unijne. A zwłaszcza te przeznaczone na rozwój i funkcjonowanie prywatnej działalności. Otrzymanie kilkudziesięciu tysięcy złotych na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej stało się łakomym kąskiem dla firm reprezentujących przeróżne branże. Skorzystać na tym mogła także branża kosmetyczna. 

Łatwe i szybko dostępne uzyskanie dotacji okazało się jednak dość idylliczne. Nie wystarcza sama chęć i genialny pomysł. Aby doprowadzić sam proces do etapu finalnego należy uzbroić się w niesamowitą cierpliwość. Warto też wyuczyć się spostrzegawczości, bo nie rzadko o naszym ewentualnym sukcesie może zadecydować zaledwie drobne potknięcie. 

Aby ułatwić sobie drogę w pozyskiwaniu unijnych funduszy i wypełnianiu szczegółowych wniosków, które zmywają nam sen z powiek można postarać się o skorzystanie z usług wyspecjalizowanych w tym firm. Niestety zazwyczaj agencje zajmujące się profesjonalnie wypełnianiem wniosków, upominają się o dość poważne wynagrodzenie za wykonaną usługę. 

Poza agencjami problem stanowią też terminy i etapy, w których należy się ze wszystkim „wyrobić” i ewentualnie „wstrzelić” w akurat trwające programy przyjmowania wniosków. Nie rzadko też fundusze obwarowane są minimalną kwotą dotacji. 

Alternatywnym rozwiązaniem dla uzyskania funduszy na rozpoczęcie czy rozwój już istniejącej działalności są fundusze dostępne w Urzędzie Pracy. Tu w zależności od potrzeb można uzyskać dofinansowanie zarówno na założenie i rozwój własnej działalności czy na przykład zatrudnienie nowego pracownika. Osoby, które już otrzymały takie dotacje chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem na forach internetowych poświęconych kosmetyce:

Z urzędu natomiast można otrzymać środki w kwocie nieprzekraczającej wartości pięciokrotnego średniego wynagrodzenia w Polsce – czyli kwota ta waha się od około 12 do 12,400 zł. Myślę, że na rozwój salonu kosmetycznego te pieniądze w zupełności wystarczą. Wnioski są dość łatwe do wypełnienia i ( oczywiście w zależności od miasta – liczby ludności ) większość wnioskodawców dotacje otrzymuje. Przykładowo w terminie, w którym ja składałam 12 osób ubiegało się o dofinansowanie na stworzenie nowego stanowiska pracy i wszystkie osoby je otrzymały. Wnioski są oceniane przez komisję, którą dodatkowo z uśmiechem trzeba przekonać o powodzeniu projektu. Także uważam, że urząd pracy to najlepsze i najszybsze rozwiązanie i co najważniejsze, nie ponosi się żadnych dodatkowych opłat.

Nie wszystkie osoby jednak mają tak dobre zdanie na temat funduszy uzyskiwanych z Urzędu Pracy, bo ich zdaniem i tam trzeba się zmierzyć z barierą wypełniania mnóstwa bardzo szczegółowych papierów. Dla osób, które muszą same zmierzyć się z tym wymagającym zadaniem, często jest to zadanie wręcz niewykonalne. Ogrom czasu, jaki trzeba włożyć w przygotowanie wniosku i brak gwarancji jego powodzenia często bywają bardzo zniechęcające. 

Ja właśnie się ubiegam (a raczej zamierzam) o dotację na rozwój mikro przedsiębiorstwa, niestety na rozpoczęcie mi nie przyznano. (…)Na razie wygląda to tak: mnóstwo rubryczek do wypełnienia, które podobno trzeba wypełniać bardzo szczegółowo. (…)Radzono mi, żebym zaniosła to dobremu księgowemu, ale obawiam się, że policzy za to co najmniej 2 tys., więc nie wiem czy się zdecyduje na takie usługi. Przed złożeniem wniosku trzeba wykazać że ma się fundusze na realizację w 100% całego projektu. 


Dalej to wygląda podobno tak: jeżeli złożony wniosek wygra w konkursie czeka się na zwrot zainwestowanych funduszy w wysokości 40-45% wartości projektu. Warto tu zaznaczyć, że minimalna wartość projektu to 50 tys.Osoby, które siedzą w tych dofinansowaniach kazały mi się poważnie nad tym zastanowić czy warto poświęcić co najmniej 2 tygodnie, żeby napisać ten wniosek w miarę składnie, a i tak nie ma się pewności, że dostanie się zwrot części inwestycji. Mówiły, że czasem lepiej zaciągnąć kredyt poprzez agencje rozwoju regionalnego.

Inne osoby, którym udało się przebrnąć przez dziesiątki stron szczegółowych papierów i jednak otrzymać dofinansowanie, uważają, że nie taki diabeł straszny, a kobiety i usługi kosmetyczne, przecież stricte kobiece, mają ogromne szanse na uzyskanie dotacji. Wystarczy trochę cierpliwości, a wszystko będzie w zasięgu ręki.

Ile głów tyle opinii. Jedno jest jednak pewne. Odrobina cierpliwości i samozaparcia na pewno się przyda. Jeśli jesteśmy odpowiednio zmotywowani do starania się o zrealizowanie wymarzonych celów, to i ilość papierów nie powinna nas za bardzo przytłoczyć. A poza tym zawsze warto spróbować, a nuż się uda.