fbpx
25 Maj, 2019
Warszawa
14 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Filtry przeciwsłoneczne tylko w teorii

Tylko dwa kosmetyki przeciwsłoneczne – Soraya i Nivea – mają takie właściwości, jakie deklarują producenci. Na pozostałych część informacji jest nierzetelna, a wobec tego trudno je bezpiecznie stosować.

Federacja Konsumentów i Polskie Towarzystwo Ekonomiki Gospodarstwa Domowego sprawdzili, czy preparaty, które są w sklepach, rzeczywiście mają taki filtr, jak deklarują producenci, chronią przed UVA i są wodoodporne; wyniki badań dotyczą konkretnych partii wyrobów. Sfinansowały go Unia Europejska i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Do testów wybrano osiem preparatów przeciwsłonecznych, których producenci deklarują, że mają one ochronę SPF od 4 do 61. Zawierają też filtry UVA, w większości określone jako „wysokie” lub „podstawowe”, a tylko na mleczku Oceanic AA podana jest liczbowa wartość. Jak deklaracje mają się do rzeczywistości, sprawdzono i na ochotnikach, i na sztucznej skórze.

Okazało się, że większość podanych na opakowaniu wartości SPF miała się nijak do rzeczywistości; różniły się o niemal jedną czwartą. Jeśli faktyczna ochrona była słabsza niż zapowiadana, specjaliści ocenili te kosmetyki jako niedostateczne.

Z kolei ochronę UVA oceniono według pięciostopniowej skali Bootsa (1 – minimalna, 5 – ultra). Wynik to sześć ocen dobrych i dwie umiarkowane, jednak zdaniem specjalistów wszystkie chronią skutecznie przed UVA.

Wątpliwa okazała się również wodoodporność trzech kosmetyków – mimo zapewnień wytwórców. Po kąpieli zostawało ich tylko 14-36 proc. Pięć pozostałych rzeczywiście było odpornych na działanie wody.

Żaden ze zbadanych kosmetyków nie był zanieczyszczony mikrobiologicznie.

Do informacji na opakowaniach nie było poważnych zastrzeżeń. Czasami trudno było ustalić trwałość mleczka czy emulsji albo trwałość już po otwarciu. Nigdzie natomiast nie było zalecanych informacji o stosowaniu – ile specyfiku trzeba nanieść na skórę, żeby smarowanie dało efekt. Producenci (oprócz AA Oceanic) przypominali tylko, żeby w trakcie opalania „dosmarowywać

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna