Do góry

Halloweenowe SPA

Znakiem naszych czasów jest fakt, że żyjemy coraz szybciej i intensywniej niż kiedyś. 

Dlatego współczesną kobietę, w przeciwieństwie do rówieśniczek sprzed 20 lat, możemy scharakteryzować słowami: ambitna, realizująca się w pracy, kreatywna. Do opisu dodać moglibyśmy dbająca o swój wygląd i zdrowie, nakierowana na karierę zawodową, spełniona, pasjonatka czerpiąca życie pełnymi garściami.

W związku z powyższym, coraz częściej zastanawiamy się jak urozmaicić usługi naszego gabinetu kosmetycznego, tak aby przyciągnął on swoją ofertą bardzo wymagającą grupę nowoczesnych kobiet.

Wychodząc naprzeciw rosnącym potrzebom wielu właścicieli gabinetów kosmetycznych decyduje się na poszerzenie swojej oferty o zabiegi z wykorzystaniem najnowszej generacji urządzeń kosmetycznych. Mają one na celu w jak najkrótszym czasie osiągnąć jak najlepsze efekty, deklarowane przez producentów. Niestety zazwyczaj obcowanie z tymi inwazyjnymi i szybko działającymi maszynami nie należy do przyjemności, a wręcz przeciwnie.

Aby zadowolić zapracowane i wiecznie zabiegane kobiety musimy pamiętać, że do osiągnięcia optimum zabiegowego niezbędny w dzisiejszym pośpiechu jest relaks, czyli regeneracja ciała oraz umysłu. W jednym słowie określane mianem zabiegów SPA. Rzeczywiście cieszą się bardzo dużym powodzeniem, lecz co zrobić aby wyróżnić się na tle innych salonów oferujących podobne rytuały na ciało? Może spróbować czegoś nowego… lecz czego?

Wszystkie wiemy jak ważna w dzisiejszych zwariowanych czasach jest ekologia. Co rusz słyszymy słowo „eko”. Jest to związane zarówno z niekwestionowaną modą na bycie „eko” jak i rosnącą świadomością ludzi odnośnie dbania o otaczający nas świat, aby w naturalnym stanie pozostawić go naszym dzieciom.

Podążając tym tropem możemy do oferty swojego gabinetu wprowadzić zabiegi ekologiczne, lub całkowicie ukierunkować się na ekologię otwierając EKO SPA. Specjalizacja taka oznacza, iż wszystkie, lub znaczna większość, wykonywanych przez nas usług opierać się będzie na wykorzystaniu kosmetyków bezpiecznych dla środowiska. Preparaty te powinny być bogate w jak największą liczbę naturalnych składników, a ich opakowanie konieczne należeć do grupy biodegradowalnych.

Dokładnej charakterystyce ekologicznego gabinetu poświęcę osobny artykuł, w dzisiejszym natomiast skupię się na zabiegach opartych na naturalnych składnikach. Te możemy wykonać w większości gabinetów, które posiadają w swojej ofercie pielęgnację ciała. Korzystając z okazji dzisiejszego halloween oraz bieżącej pory roku, której niekwestionowaną królową jest dynia, przedstawię kilka propozycji wykorzystania jej w ekologicznych zabiegach pielęgnacyjno-relaksacyjnych.

W tym okresie możemy wyjątkowo przygotować nasz gabinet do wizyty pacjentów zapalając w nim lampiony z prawdziwej dyni, lub alternatywnie świece w kształcie dyni. Sprawi to, iż wykonywany przez nas zabieg będzie bardziej wyjątkowy, a co za tym idzie luksusowy. Teraz czas na konkretną ofertę, jakie propozycje mogą zaskoczyć? Już spieszymy z podpowiedzią.

Inspirujący olej z pestek dyni

Olej ten charakteryzuje się zawartością pełnowartościowych tłuszczów roślinnych. Około 80% kwasów tłuszczowych to kwasy nienasycone, z czego 50-60% to kwasy wielokrotnie nienasycone. W przemyśle spożywczym kwasy nienasycone są niezbędne dla organizmu, ponieważ są niezbędnym elementem do budowy witaminy D, hormonów, a także ścianek komórkowych oraz spełniają one funkcję transportową reakcji enzymatycznych.

Nas jednak bardziej interesują właściwości oleju pozyskiwanego z pestek dyni w zastosowaniu kosmetycznym. Czyli to, jak bezpośrednio wpływa on na wygląd i kondycję skóry oraz w jakich zabiegach będzie sprawdzał się najlepiej.

Zawiera on takie substancje aktywne jak: kwas linolowy, oleinowy,  kwas palmitynowy, witaminy: E, B1, B2, B6, dużą ilość witaminy A, C i D, oraz jest bogaty w beta-karoten. Warto wspomnieć również o potasie, selenie i cynku, ponadto zawartości substancji odżywczych jak: fitosterole, skwalen, fitosteryny, cytrulinę, kukurbitynę bardzo często wykorzystywanych w przemyśle kosmetycznym przy każdym typie skóry.

Po dokładnym przeanalizowaniu jego składu możemy stwierdzić, że szczególnie polecany będzie dla skóry suchej, łuszczącej się, pękającej oraz dojrzałej, ze względu na właściwości wygładzania zmarszczek. W zabiegach na ciało sprawdzi się przy zapobieganiu rozstępów, gdyż bardzo mocno uelastycznia i nawilża skórę. A jego właściwości nawilżające, natłuszczające i wygładzające najlepiej wykorzystamy dodając go do olejków do masażu i peelingach. Z oleju z pestek dyni z dużym powodzeniem możemy skorzystać w zabiegach odżywczych, antycellulitowych, relaksujących oraz złuszczających. Ze względu na piękny, lekko orzechowy zapach z oleju z dyni możemy stworzyć cały rytuał na ciało w oparciu o jego bazę.

I tak do zaproponowania naszej klientce mamy następujące zabiegi:

Pobudzające dyniowe złuszczenie

Do wykonania tego zabiegu użyjemy oleju z pestek dyni w połączeniu ze świeżo zaparzonymi fusami kawy. Do fusów dolewamy olej tak, aby uzyskać jednolitą konsystencję. Jeżeli chcemy, by złuszczenie było mocniejsze peeling powinien być gęstej konsystencji. Jeżeli zaś ma to być masaż relaksujący, wzbogacony o właściwości złuszczające kawy, należy dolać więcej oleju, tak aby konsystencja była bardziej płynna.

Sporządzony kosmetyk nakładamy ruchami rozcierania i głaskania na całe ciało klientki. Uwalniający się stopniowo pod wpływem ciepła aromat oleju z pestek dyni w połączeniu z zapachem kawy tworzy unikatową, przecudną kompozycję zapachową. Dzięki temu zabieg oprócz swoich oczywistych właściwości nawilżająco złuszczających przenosi naszą klientkę w magiczny świat doznań sensorycznych.

Odżywczy dyniowy masaż

Masaż ten wykonujemy na czystym oleju z pestek dyni w połączeniu z olejem sezamowym lub oliwą z oliwek w proporcji 1:2. Bezpośrednio przed nałożeniem oleju należy podgrzać go w kominku. Podczas podgrzewania gabinet zabiegowy wypełni się pięknym zapachem, który już na wejściu wprowadzi klientkę w stan relaksu.

Relaksujący dyniowy rytuał na ciało

Pełen dyniowy rytuał na ciało rozpoczynamy od peelingu, który sporządzamy przez zmieszanie cukru trzcinowego z olejem dyniowym. Następną fazą zabiegu jest nałożenie czekoladowej maski na całe ciało. Do jej wykonania wykorzystujemy gorzką czekoladę, którą roztapiamy w kąpieli parowej, by następnie dodać do niej olej z dyni. Tak sporządzoną mieszankę nakładamy spokojnymi ruchami głaskania na całe ciało klientki. Maska podczas aplikacji musi być przyjemnie ciepła, lecz nie gorąca. Po nałożeniu cudownie pachnącej czekolady przykrywamy klientkę folią i zostawiamy z okładem na 30 minut. Trzecim i ostatnim etapem rytuału jest końcowy głęboko relaksujący masaż na oleju dyniowym sporządzonym jak wyżej.

Nie muszę chyba wspominać, że czekolada oprócz tego, ze zaliczana jest do grona afrodyzjaków ma również właściwości silnie antystresowe poprzez wydzielanie endorfin, które nazywane są hormonami szczęścia. Dlatego rytuał ten najlepiej sprawdza się w okresie, gdy długie jesienno-zimowe wieczory niejednego z nas doprowadzają do chandry.

Dogłębne dyniowe oczyszczenie  

Do tego zabiegu użyjemy mocniejszego peelingu, takiego z soli morskiej połączonej z olejem dyniowym. Mieszanka ta dogłębnie oczyści skórę z martwego naskórka, poprawi jej mikrokrążenie i dotlenienie, świetnie przygotowując skórę do następnej fazy zabiegu. A co jest kolejne? Nałożenie maski z mikronizowanych alg morskich. Te poprzez swoje działanie detoksykujące skutecznie oczyszczą ciało naszej klientki z wszelakich toksyn oraz wolnych rodników. Poza tym algi posiadają właściwości intensywnie nawilżające, co bardzo przyda się skórze szczególnie w sezonie grzewczym. Na zakończenie zabiegu, podobnie jak w poprzedniej propozycji, wykonujemy masaż na oleju dyniowym. Dzięki niemu skóra po tak dogłębnym oczyszczeniu zostanie zaopatrzona w niezbędne dla jej pięknego wyglądu makro i mikroelementy oraz witaminy młodości. 

Siła miąższu z dyni

Miąższ z dyni charakteryzuje się zależnością, że im ciemniejszy, tym bogatszy w składniki odżywcze, czyli m.in. błonnik, żelazo, magnez, selen, miedź oraz witaminy B1, B2, PP, A, E i C, z czego najważniejsze w pielęgnacji skóry są właśnie te trzy ostatnie. Połączenie witaminy A oraz E pomaga utrzymać odpowiednią wilgotność skóry, zwalczyć negatywnie wpływające na nią wolne rodniki. Miąższ dyniowy ma także silne działanie w procesie oczyszczania tłustej skóry.

W kosmetyce stosuje się go głównie do sporządzania naturalnych, ekologicznych maseczek do pielęgnacji twarzy. Produkty skomponowane z miąższu dyni przeznaczone są głównie do wykorzystywania w domowym zaciszu, choć typowe ekologiczne SPA opierające się na naturalnych surowcach roślinnych może pokusić się o wprowadzenie takiej formy pielęgnacji.

Oto kilka przykładów jak można wykorzystać dynię podczas kontynuacji zabiegów na twarz.

Odżywcza maseczka z miąższu dyni

Do sporządzenia takiej maseczki potrzebujemy:

  • rozgnieciony miąższ z dyni
  • 1 łyżeczka oleju z pestek dyni
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • szczyptę cynamonu oraz gałki muszkatołowej

Wszystkie składniki należy dokładnie ze sobą wymieszać, tak aby uzyskać jednolitą konsystencję. Tak przygotowaną mieszankę nakładamy na twarz, szyję oraz dekolt klientki i pozostawiamy na jej skórze przez 15 minut.

Aby maseczka była bardziej efektywna przed jej nałożeniem należy wykonać peeling, który umożliwi wniknięcie w skórę składników aktywnych zawartych w miąższu dyni. Do złuszczenia warstwy rogowej możemy wykorzystać dostępne w gabinecie urządzenie. Ale żeby zabieg był całkowicie ekologiczny proponuję wykonać taki peeling samodzielnie na bazie oleju z pestek dyni w połączeniu z drobno zmielonymi otrębami. Po peelingu można wykonać masaż na oleju z dyni, a dopiero na końcu nałożyć wspomnianą wcześniej odżywczą maseczkę, która wykończy dyniowy zabieg.

Dyniowa maseczka oczyszczająca

Jak wiadomo, dynia ma rewelacyjne właściwości absorbujące sebum oraz regulujące pracę gruczołów tłuszczowych, dlatego często stosowana jest w kosmetykach do pielęgnacji cery tłustej. Alternatywą dla gotowych kosmetyków profesjonalnych jest własnoręcznie przyrządzona maseczka na bazie dyni, którą używamy do pielęgnacji cery tłustej. W skład takiej maseczki wchodzą:

  • miąższ z dyni, ok. 1/2 szklanki,
  • jogurt naturalny, ok. 1/2 szklanki

Oba składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinę.  Następnie otrzymaną mieszankę nakładamy na twarz, szyję oraz dekolt. Po upływie 20 minut lekko wmasowujemy ją w skórę, po czym zmywamy letnią wodą. W przypadku pielęgnacji cery tłustej przed nałożeniem takiej maseczki zalecane jest wykonanie peelingu kawitacyjnego lub delikatnych kwasów.

To były moje autorskie propozycje jak w niekonwencjonalny sposób przy wykorzystaniu jesiennych bogactw natury wzbogacić i uatrakcyjnić ofertę naszego gabinetu lub spa.

Jesień jest specyficznym i dość trudnym okresem pracy w naszej branży, dlatego warto w tym czasie wprowadzać wiele nowości, które zmotywują i zachęcą klientki do częstszego odwiedzania gabinetów kosmetycznych.

A jakie są wasze propozycje, jak przyciągacie klientki podczas jesiennej posuchy?