fbpx
Z OSTATNIEJ CHWILI!
22 Październik, 2019
Warszawa
15 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Historyczne początki Spa

Antyczna formuła Sanus per aquam rozumiana jako Zdrowie przez wodę powstała w starożytności, a przetrwała do naszych czasów i całkiem dobrze się w nich zadomowiła.

Ale zacznijmy od korzeni. Otóż dowodem zamiłowania starożytnych do kąpieli jest chociażby nazwa brytyjskiego Bath, oznaczającego tyle co łaźnia. Podobną funkcję od późnego średniowiecza pełniły szwajcarskie Baden czy czeskie Karlowe Wary.

Nie od razu jednak wyjazd nad wodę i zwyczaj plażowania stał się powszechną rozrywką. Minęło wiele czasu, by społeczeństwo wielu krajów taką formę spędzania wolnego czasu uznało za oczywistą. Zanim obywatele tłumnie stawili się w okolicach zbiorników wodnych potrzebne były mocne naukowe argumenty, że warto i należy. 

Prekursorami spędzania letnich miesięcy w nadmorskim eleganckich kurortach, takich jak Lyme czy właśnie Bath, byli Anglicy. Brytyjczycy już na przełomie XVII i XIX wieku stworzyli z takiej formy spędzania czasu ważny element życia towarzyskiego.

Nasi przodkowie masowo zaczęli jeździć do wód w XIX stuleciu. Najpopularniejszymi kierunkami dla Polaków stał się Konstancin czy Otwock, ale też Szczawnica i Zakopane. Warto zaznaczyć, że kąpiele traktowane były wówczas jako forma terapii i miały charakter leczniczy. Dlatego też Prus jeździł do Nałęczowa, Eliza Orzeszkowa leczyła artretyzm w Marienabdzie, a Sienkiewicz upodobał sobie Wiedeń, choć bohaterów swoich książek chętniej wysyłał do Karslbadu.

Wyobrazić sobie należy, że w owych czasach kąpiel była prawdziwym rytuałem. Przekonać o tym powinny nas słowa Pani Agnieszki Bąbel, historyka literatury: Prasa zalecała na przykład, by przed pierwszą kąpielą odczekać 3 dni, by ona sama trwała 15 minut, by po wyjściu z wody rozgrzewać się winem i w żadnym wypadku się nie wycierać, bowiem morska sól jest zdrowa dla skóry.

Źródło: IAR