fbpx
18 Czerwiec, 2019
Warszawa
18 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Jak cię czytają, tak cię piszą

Czy kiedykolwiek obawialiście się zapytać o coś na forum kosmetycznym? Czy kiedykolwiek czuliście, jakby traktowano Was z góry, tylko z tego powodu, że odważyliście się przyznać, że czegoś nie wiecie? Często czytając niektóre wpisy na forach internetowych można naprawdę zwątpić, jakie było ich pierwotne znaczenie. Niektórym warto przypomnieć: fora służą komunikacji, przekazywaniu informacji. Jak się okazuje, nie dla wszystkich jest to do końca jasne.

Fora internetowe często zamiast źródłem wiedzy stają się źródłem niczym niehamowanej agresji. Co rusz nowi i oczywiście anonimowi  użytkownicy ukazują swoją wyższość nad tymi, którzy odważyli się przyznać do swojej niewiedzy. Panie i Panowie Wszechwiedzący krytykują osoby, które miały czelność powielić pytanie, na które kilka postów wcześniej udzielono odpowiedzi, bo nie do pomyślenia jest przecież fakt, że nowi użytkownicy niekoniecznie muszą ze wszystkimi informacjami być na bieżąco. Poza tym samo przyznanie się do niewiedzy jest uznawane za oznakę słabości i nieprzygotowania do wykonywania zawodu kosmetologa czy kosmetyczki

Internet pozwala nam na pewną dowolność, daje nam możliwość wyrażenia swoich opinii bez konieczności podpisywania się pod nimi. Tylko tu możemy powiedzieć dokładnie to, co przyjdzie nam do głowy i w ogóle nie obawiać się konsekwencji, jakie niesie ze sobą wyrażanie swojego, często kontrowersyjnego, zdania na dany temat. „To nie jest ani tak, że w sieci nagle stajemy się kimś innym, ani tak, że jesteśmy dokładnie tacy sami, jak wtedy, kiedy rozmawiamy z kimś twarzą w twarz. Po prostu, niektóre środowiska stymulują u nas określone zachowania, w tym podbijają agresję. Jakie to środowiska? Anonimowe fora dyskusyjne. Szczególnie takie, w obrębie których normą stało się, że można się obrzucać błotem, zachowywać prowokacyjnie. Wchodząc do takiego środowiska, musimy mieć świadomość, że ono może infekować nasze głowy agresją” – mówi doktor psychologii, członek American Psychology Society, Krzysztof Krejtz

W opozycji do amatorów „lubiących” różnego rodzaju treści proponowane przez znajomych, czy to na forach internetowych czy portalach społecznościowych, powstała grupa hejterów, którzy z reguły starają się „nie lubić niczego”. Z takimi osobami nie trudno spotkać się na forach poświęconych kosmetologii. Internet, w przypadku osób uwielbiających krytykować i negować opinie pozostałych użytkowników, staje się doskonałym medium do wylewania swoich gorzkich żali. „Z jednej strony, dla niektórych może być to wentyl bezpieczeństwa – bo mogą wyrzucić z siebie złość i przeżyć katharsis. Z drugiej strony, u pewnych użytkowników jedno agresywne zachowanie nakręca drugie. A agresja skumulowana w sieci promieniuje na inne sfery ich działalności. Trudno rozstrzygnąć, jakich postaw jest więcej” – tłumaczy dr Krejtz.

Szerząca się agresja i wszędobylskie negatywne komentarze użytkowników spłycają wartość samego forum i w negatywnym świetle stawiają całą branże kosmetyczną. W jaki sposób poprawić sposób komunikacji uprawianej na forach internetowych? Sposobów jest wiele. Można by na przykład zobligować wszystkich użytkowników do podpisywania się pod swoimi postami nie wymyślonym pseudonimem, a imieniem i nazwiskiem. Brak anonimowości z pewnością jest częściowym rozwiązaniem na szerzące się chamstwo w sieci. Nie wyeliminuje on jednak tego zjawiska całkowicie. Osoby, którym nie straszne jest ujawnienie swoich danych, a ważniejsze staje się „trollowanie” po forach internetowych, bez wątpienia będą kontynuować swoje działanie. 

Skuteczniejszym sposobem zdaje się cenzurowanie wypowiedzi użytkowników niezgodnych z regulaminem zamieszczonym przez administratora. Choć i ta metoda nie daje stuprocentowej gwarancji wyeliminowania wszystkich niekulturalnych wypowiedzi. 

O kulturze niełatwo dyskutować. Nie łatwo też zapanować nad molochem, którym jest Internet. Warto jednak pamiętać, że pomimo gwarantowanej swobody wyrażania własnych opinii, wciąż jesteśmy zobowiązani brać odpowiedzialność za konsekwencje swoich wypowiedzi. A czasem dobrze by było po prostu okazać sobie życzliwość…