fbpx
23 Wrzesień, 2019
Warszawa
10 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Jak nie należy przechowywać kosmetyków

Nie bez powodu mężczyźni drwią z naszego uwielbienia do kosmetyków. Kupowane tonami, eksponowane na łazienkowych półkach w porównaniu ze skromnym, męskim zestawem pielęgnacyjnym, wyglądają naprawdę imponująco.

Kilkanaście balsamów do ciała? Żaden problem! Tradycyjnie wszystkie pootwierane i gotowe do użytku. Kremy pod oczy? W szufladzie obok tuszu, który pachnie jak chemiczny odpowiednik starych skarpetek. Podkłady do cery wymagającej piętrzą się na stosie obok termoloków, a pędzle z naturalnego włosia już dawno straciły naturalny kolor. Prawdziwy sajgon, który nie przeraża wyłącznie facetów. Preparaty kosmetyczne muszą być przechowywane we właściwych warunkach: szkodzi im wysoka temperatura, wilgotność, światło i bakterie, które rozkładają tłuszcz.

Jeśli chcesz nabawić się alergii lub opuchlizny, bo marzą ci się oczy w stylu wielkiej żaby, używaj starego tuszu. Jego trwałość określa się maksymalnie na pół roku, a używany namiętnie, traci właściwości dużo szybciej. Lubisz zagarnąć zawartość szczoteczką? Przyspieszasz „starzenie się” produktu wtłaczając do środka powietrze. Zaalarmują cię grudki, brak trwałości i gęstniejąca konsystencja. Jeżeli lubisz wyzwania poczekasz, aż tusz zacznie cuchnąć. Nie potrafię przewidzieć wszystkich tragicznych skutków stosowania takiego cuda. Znam historię o rozrzedzaniu tuszu wodą. Logika w tym przypadku przypomina odżywianie włosów przy pomocy rozjaśniacza.

Puder w kamieniu to prawdziwy drań, bo uwielbia rozpadać się na kawałki.Jego trwałość określa się aż do 5 lat, ale która normalna kobieta nie zużyje go wcześniej? Nie wyrzucaj foliowego krążka, który separuje puder od gąbeczki: zapobiegniesz rozwojowi bakterii. Jeśli nie znosisz tego dodatku wyrzuć go i korzystaj tylko z pędzli lub gąbeczek, które muszą być „prane” regularnie w ciepłej wodzie z łagodnym szamponem dla dzieci. W przeciwnym razie ściągniesz na siebie klątwę niedoskonałości i wyprysków.

Róż dodaje pożądanych rumieńców. Aby spełniał swoje zadanie zawsze pamiętaj o regularnym myciu pędzla, którym go nakładasz. Najtrwalsze są róże w kamieniu, najmniej trwałe te o kremowej konsystencji, które powinnaś zużyć przed upływem roku. Podobnie sprawa wygląda w przypadku cieni. Te przeterminowane mają wybitnie kiepską jakość, rolują się i tragicznie wpływają na oczy. Nie lubią wilgotnych łazienek i wysokiej temperatury.

Mleczko i tonik to produkty, które pozwalają zadbać o skórę twarzy, dlatego niezwykle istotne jest, aby stosować je codziennie. Podczas zmywania makijażu nie żałujemy sobie czystych wacików, bo nie ma najmniejszego sensu rozmazywać po policzkach resztek tuszu. Jeśli tonik traci ładny zapach nie ma innego wyjścia jak tylko go wyrzucić. Zużyć należy przed upływem 6 miesięcy.

Lakiery do paznokci lubią sprawiać problemy: gęstnieją, długo schną, rozwarstwiają się. Na nic tu rozcieńczanie zmywaczem, który doskonale rujnuje trwałość produktu. Z autopsji wiem, że takie mikstury potrafią zaskoczyć i… eksplodować, dlatego uprzedzam: nie należy ich szczelnie zakręcać, a najlepiej przestać bawić się w domorosłego chemika. Kosmetyki tego typu najlepiej przechowywać w chłodnym miejscu, lodówki czekają!

Dodawanie wody do szamponu sprawdza się wyłącznie w przypadku studentów płci męskiej. Kobiety tego nie robią, a szampon rozcieńczają wodą po wylaniu na dłoń.

Wszystkie swoje skarby przechowujemy w suchym, zacienionym miejscu o stałej temperaturze. Na kolorówkę przygotowujemy kuferki, lub w wersji glamour, toaletkę. Balsamy i masła możemy umieścić w szafce w sypialni. Przedłużymy świeżość kosmetyków, a przy okazji unikniemy natarczywych komentarzy dotyczących defraudowania domowego budżetu w pobliskich drogeriach.