fbpx
12 Grudzień, 2019
Warszawa
1 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Jak niektóre gabinety wykorzystują klientów?

Niedawno pisaliśmy o tym, w jaki sposób klienci wykorzystują łatwowiernośc pracowników gabinetu kosmetycznego, by wyłudzić na nich dodatkowe profity. Wiadomo jednak, że podobna sytuacja działa czasem w drugą stroną.

Jak to właściwie wygląda? Dlaczego i w jaki sposób niektóre gabinety oszukują klientów? Co mogą na tym zyskać, a co stracić?

Nie tylko klienci salonów kosmetycznych mają coś za uszami. Bardzo często zdarza się, że to właśnie gabinety kosmetyczne same są sobie winne złej opinii krążącej o nich w okolicy. Okazuje się, że niektóre salony wynalazły dziesiątki sposobów na to, jak zwinnie i lekko oszukać klienta, a tym samym owinąć go sobie wokół palca.

Tak tanio jak się da

Przykra prawda jest taka, że dla niektórych właścicieli salonów liczy się nie jakość, a ilość wykonywanych usług. Nie przejmują się więc tym, czy klient po przeprowadzonym zabiegu opuści nasz salon zadowolony czy będzie miał raczej markotną minę. Liczy się to, by przyszedł do nas kolejny klient, któremu z łatwością będziemy mogli mydlić oczy pozornie niską ceną i rzekomym profesjonalizmem świadczonych przez nas usług.

Jakie są sposoby na oszukiwanie klienta? Przykładową metodą jest oszukiwanie na jakości używanych do zabiegu preparatów. O takim właśnie przypadku opowiada jedna z użytkowniczek form netkobiety.pl o pseudonimie Hudson:

Moja kuzynka ma praktyki w salonie kosmetycznym. Dowiedziałam się od niej, że każą jej wlewać podrobione kosmetyki do oryginalnych pudełek, pojemniczków i normalnie stosować je u klientek. Szefowa jest świadoma tego, że jakość takiego wykonania jest zdecydowanie niższa, ale rekompensuje sobie to niską ceną, przez co nadal znajdują się klientki.

Czas bez znaczenia

Innym sposobem na oszukiwanie klientów jest świadczenie zdecydowanie krótszych, niż to przewiduje cennik zabiegów. Takie oszustwo nie należałoby do najłatwiejszych gdyby nie to, że gabinety okłamujące klientów w ten sposób korzystają z programów lojalnościowych za pomocą których klient płaci za zabieg z góry. W ten sposób niczego nie spodziewający się klient pada już po fakcie oszustwem mało profesjonalnej pseudo-kosmetyczki, która szuka łatwego sposobu, żeby sobie na takim kliencie dorobić. Do tego wszystkiego najwygodniej jest zaserwować usługę przy pomocy produktu, który klientka mogłaby zakupić samodzielnie w sklepie w o wiele niższej cenie.

Klient nie wie – klient płaci

Wyjątkowo bezproblemowo żerować można także na niedoinformowaniu klienta. Niektóre gabinety czerpią korzyści z proponowania klientom zabiegów bez uświadomienia ich, że zabieg będzie wykonany, ale za dodatkową opłatą. Klient skuszony gratisowym zabiegiem, w efekcie traci więcej, niż wcześniej zaplanował. Ale jak się z takiej sytuacji wywinąć, skoro zabieg został już wykonany?

Z plagą nieuczciwych pracowników i właścicieli salonów kosmetycznych należy walczyć. Powszechnie wiadomo, że psują one opinie nie tylko sobie, ale i pozostałym gabinetom, które nie miały z tym nic wspólnego. Czy istnieje jakiś skuteczny sposób, aby oszustwa takich gabinetów wyszły na jaw i by wreszcie sytuacja uległa zmianie?