fbpx
18 Czerwiec, 2019
Warszawa
25 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Jak powiedzieć klientce, że przesadza?

Wiele kosmetyczek w ciągu całej kariery zawodowej spotyka na swojej drodze kobiety ze skłonnością do przesady. Delikatnie rzecz ujmując: odnajdujące sens w nadmiernej pielęgnacji, opalaniu lub odchudzaniu.

I kiedy nadchodzi dzień, kiedy w drzwiach twojego salonu pojawia się spalona na węgiel tanorektyczka stajesz przed trudnym zadaniem: jak powiedzieć klientce, że przesadza? Jak ją uświadomić, że wyrządza sobie ogromną szkodę? Czy warto podejmować dialog z osobą przekonaną o własnej nieomylności?

Zawód kosmetyczki wymaga od niej budowania właściwej relacji z klientem, opartej na wiedzy, zaufaniu i…szczerości. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której opisujemy klientce zalety zabiegu nawilżającego skórę jeśli ta godzinę później odwiedzi solarium prażąc się w świetle lamp i doprowadzając cerę do ruiny. Edukowanie klientek to niezmiernie ważna, a niestety niedoceniana kwestia. Pogoń za młodością oraz dobrym wyglądem czasami doprowadza do tragicznych efektów, które ciężko cofnąć lub chociaż zniwelować. Zadaniem kosmetyczki jest uświadomienie klientom czego nie należy robić. I jak postępować żeby efekty zabiegów utrzymywały się przed długi czas.

Wielu lekarzy zajmujących się zabiegami odmładzającymi odmawia swoim klientkom zastrzyków z botoxu i innych wypełniaczy jeżeli zauważy symptomy niezdrowej skłonności do przesady. Takie postępowanie ma związek nie tylko z etyką zawodową, ale przede wszystkim z dbałością o zdrowie pacjenta. Ci, którzy nie odmawiają, później często zamieniają własny gabinet na salę sądową. Poważniejsze operacje w wielu przypadkach poprzedzane są konsultacją psychologiczną, dlatego warto rozmawiać o efektach oraz zagrożeniach związanych z różnymi, nawet najbardziej banalnymi zabiegami. Zdarza się, że wymagania klientów są tak nierealne, że w żaden sposób nie jesteśmy w stanie ich spełnić. Szczera rozmowa to jedyny klucz do osiągnięcia porozumienia.

Można stwierdzić, że rozmowa z psychologiem to oczywista kwestia w przypadku operacji plastycznych stanowiącymi poważną ingerencję w organizm. Nikt nie wymaga takich działań w salonach kosmetycznych i SPA, bo mikrodermabrazja czy farbowanie włosów to drobnostki, którymi nie warto zaprzątać sobie głowy. Błąd! Czasami nawet henna na rzęsy może wywołać gigantyczne uczulenie, a oczekiwania klientów przynieść więcej szkody niż pożytku.

To ważne, aby nauczyć się omawiać mimo, że czasami reakcja klienta może być bardzo nieprzyjemna. Trzeba pamiętać, że zasada „płacę i wymagam” nie zawsze sprawdza się w przypadku gabinetów kosmetycznych. Mądre i cierpliwe podejście do niektórych pomysłów przyniesie więcej korzyści niż niezbyt udany efekt przeprowadzanych zabiegów.