Z OSTATNIEJ CHWILI!
26 Apr, 2019
Warsaw
28 ° C
Do góry

Jak przetrwać „martwy okres” w salonie?

Początek roku to trudny okres dla każdej branży. Klienci, którzy korzystali z naszych usług dwa razy częściej w grudniu, teraz po świętach są zazwyczaj „spłukani”. A do tego wszystkiego dochodzi jeszcze ciążący na wszystkich gospodarczy kryzys. Czy istnieje jakiś sposób, by przetrwać tak zwany „martwy okres”? Czy można jakoś skutecznie wykorzystać ten czas?

Styczeń daje w kość niejednemu przedsiębiorcy. W ogóle początek roku, który niejako jest okresem po i przedświątecznym zarazem, jest najmniej produktywnym czasem dla każdej branży. Niewielkie zainteresowanie ze strony klientów, nieodpowiedni moment na wprowadzanie kosmetycznych nowości, wpływa niekorzystnie na funkcjonowanie gabinetu.

Sytuację zdają się ratować krótkofalowe okazje, takie jak styczniowe studniówki, niezbyt częste w tym okresie wesela lub lutowe Walentynki. Takie jednorazowe historie jednak, nie są w stanie podratować wystarczająco naszego biznesu. Bezproduktywność, która zaczyna się wraz z początkiem roku, odbija się nie tylko na naszych finansach, ale i samopoczuciu. Towarzyszące nam uczucie bezsilności sprawia, że często odechciewa nam się myśleć, co jeszcze wypadałoby zrobić, by złagodzić efekty dokuczliwego „martwego okresu”.

Szukaj informacji

Jak się okazuje jednak, wystarczy trochę chęci, by martwy okres przestał być dla nas, aż tak uciążliwy. Wbrew pozorom da się bowiem wykorzystać ten czas w bardziej kreatywny sposób, niż siedzenie i narzekanie na brak utargu. Początek roku może być genialnym momentem na zrobienie „bazy” pod późniejsze ewentualne zmiany i udoskonalenia. W tym okresie, warto wykorzystać lukę w grafiku i zrobić rozeznanie, w jaki sposób klienci odbierają nasz gabinet. Warto dowiedzieć się, jakie są ich potrzeby, jak oceniają nasze usługi, co chcieliby w naszym salonie zmienić. Takie informacje, na pewno zaprocentują w przyszłości.

Zainwestuj w siebie!

Martwy okres można wykorzystać także jako doskonały moment na inwestycję we własne kwalifikacje. Jeśli mamy możliwość, zapiszmy się na doskonalące nasze umiejętności kursy kosmetyczne, weźmy udział w ciekawych warsztatach czy szkoleniach. Poświećmy ten czas na wzbogacanie naszego doświadczenia, na uczenie się czegoś nowego. Wówczas z pewnością trudny dla nas czas, nie będzie czasem straconym, a dobrą inwestycją w przyszłość.

Naładuj baterie

Kompletnie inną rzeczą, którą możesz zrobić zarówno dla siebie, jak i dobrego funkcjonowania swojego salonu, jest paradoksalnie, odpoczęcie od pracy. Jeśli masz taką możliwość – weź kilka dni wolnego, zrelaksuj się, pomyśl o czymś innym, zregeneruj swoje siły. Po krótkim odpoczynku, wrócisz do pracy naładowany nową energią i nowymi pomysłami. Takie krótkie wakacje, z pewnością pozwolą nam w świeży i całkiem nowy sposób spojrzeć na naszą dotychczasową pracę. 

A jakie Wy znacie sposoby na radzenie sobie w tym trudnym okresie? Chętnie dowiemy się, jakie są Wasze metody.