fbpx
13 Listopad, 2019
Warszawa
11 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Kolejne argumenty przeciw „ekologicznym” produktom

Ekologiczne, naturalne, przyjazne środowisku… to słowa, które u większości klientów powodują bezgraniczne zaufanie. Najnowsze badania dowodzą jednak, że tzw. „zielone” produkty, nie są aż tak bezpieczne jak wydaje się większości konsumentów.

Naukowcy z University of Washington przeprowadzili badania, z których wynika, że większość amerykańskich produktów stosowanych w gospodarstwach domowych zawiera toksyczne związki chemiczne. Takie wyniki pewnie nikogo by specjalnie nie zdziwiły, gdyby nie fakt, że wiele z przebadanych produktów miało na etykietach oznaczenia „przyjazny środowisku”.

Przy pomocy chromatografii gazowej zbadano 25 najczęściej używanych środków czystości. Były to min. płyny do mycia naczyń i odświeżacze powietrza. Aż 19 preparatów zawierało toksyczne związki, takie jak aldehyd octowy, formaldehyd, dioksan czy też dichlorometan. Niektóre „ekologiczne” preparaty miały w swoim składzie nawet substancje rakotwórcze.

Autorzy badań twierdzą, że taka sytuacja wynika z braku regulacji prawnych określających, który produkt może być nazywany „naturalnym” i „przyjaznym środowisku”. Podobnie jest w przypadku ekologicznych kosmetyków, które nie muszą tak naprawdę spełniać żadnych dodatkowych wymagań, aby zasłużyć na takie określenie.

Jeśli mamy zamiar zainwestować w naturalne produkty do gabinetu, warto pamiętać o międzynarodowych organizacjach, które certyfikują takie kosmetyki. Chociaż znaczek potwierdzający „ekologiczność” preparatu nie daje nam 100-procentowej pewności, to na pewno świadczy o spełnianiu przez produkt określonych norm produkcyjnych.

Źródło: PAP Life