fbpx
18 Czerwiec, 2019
Warszawa
18 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Kosmetyczka i blogerka

Często wokół siebie trudno znaleźć osobę, która w stu procentach rozumiałaby nas zawodowo. Poza koleżankami z pracy nie łatwo porozmawiać z kimś o sprawach związanych z branżą, podzielić się przemyśleniami, wiedzą czy zapytać o coś, czego jeszcze nie wiemy. Naszą zawodową oazą coraz częściej staje się sieć, w której z łatwością znajdziemy kogoś, kto podzieli nasze zainteresowania.

Sposobów dzielenia się wiedzą i dyskutowania o nurtujących nas problemach w sieci jest wiele. Bratnich dusz możemy szukać chociażby na forach internetowych poświęconych kosmetyce. Jeśli szukamy miejsca, które służyć będzie nie tylko dyskusji, ale i miejsca, w którym indywidualnie spełnimy się zawodowo (gdzieś poza pracą) to idealną dla tego przestrzenią wydaje się pisanie bloga. 

Blogi kosmetyczek są tak różne, jak różne są ich właścicielki. Niektóre kosmetyczki na swoim blogu wcielają się w rolę mentora, który z przyjemnością dzieli się z innymi swoją wiedzą i doświadczeniem. Inne chętnie traktują blog bardziej subiektywnie jako swego rodzaju pamiętnik czy wirtualny dziennik. Te właśnie opisują nowe zabiegi, które udało im się wykonać, dzielą się opiniami na temat nowości kosmetycznych na rynku i spostrzeżeniami dotyczącymi kosmetyki w ogóle. 

Niektórzy jednak mają wątpliwości co do sensu istnienia takich blogów. Ich zdaniem większość blogów to taka zwykła paplanina na temat pseudokosmetycznych dyrdymałów. Właściciele blogów bronią swoich dzienników.

Jak ktoś ma głowę na karku i umie logicznie myśleć to sam zdecyduje czy dany blog ma sensowną treść i czy warto na niego zaglądać. Ja nie zmuszam żeby ktoś czytał to co piszę na swoim blogu, ale z doświadczenia wiem, że to co piszę jest sensowne i często potwierdzone przez ekspertów. 

Inne zarzuty dotyczą estetyki niektórych blogów. Blog kosmetyczki powinien być jej wizytówką. A większość z nich niestety jest dość infantylna i prezentuje się niezbyt poważnie.

Szkoda tylko, że estetyka tych blogów jest taka słaba. Blog kosmetyczki powinien być schludny, przemyślany, z ładnie obrobionymi zdjęciami i umiarem, a nie napaćkane wszędzie różu i fioletu, a do tego motylki, kwiatki i Bóg wie co jeszcze. Nie chodzi mi o gust, bo każdy ma inny, ale po prostu o przejrzystość. 

Inni z kolei upatrują w blogu niewielkich szans rozwoju. Ich zdaniem prowadzenie bloga przez szanującego się kosmetologa czy kosmetyczkę jest po prostu amatorskie. O wiele bardziej profesjonalne jest po prostu założenie strony internetowej

A ja zastanawiam się dlaczego te kosmetyczki nie kupią sobie domeny i nie rozwijają własnych stron internetowych na przykład na WordPressie. Myślę, że to bardziej profesjonalne.

Te zarzuty jednak bywają nie sprawdzone. Jeśli ktoś ma głowę na karku, to także bloga może doprowadzić do stanu perfekcji. Prawda jest taka, że cała masa blogów zyskała już stałą rzeszę fanów. Poza tym, jeśli umiejętnie to zaplanujemy, na blogu także da się dosyć dobrze zarobić. 

Niektórzy na blogach potrafią zarabiać bardzo duże pieniądze. Mają je tak napisane, że super się czyta, wiele osób je odwiedza i klika przy okazji w reklamy, które tam zamieszczają. Dużo stron www może się schować w porównaniu z dobrymi blogami. 

Jak się okazuje blog umiejętnie prowadzony może przynieść jego właścicielowi spore zyski i popularność. W końcu najważniejsze, by blog sprawiał przyjemność zarówno jego czytelnikom, jak i samemu prowadzącemu. A jeśli dostarczy sporej dawki wiedzy i pozwoli zainteresowanym na prowadzenie inteligentnej dyskusji to sukces będzie już gwarantowany.