fbpx
17 Czerwiec, 2019
Warszawa
20 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Kosmetyczka w ciąży

Zawód kosmetyczki, podobnie jak wiele innych profesji, niesie ze sobą mniejsze i większe zagrożenie dla kobiet będących w ciąży.

Warto dowiedzieć się, jakich zabiegów powinnyśmy unikać wraz z momentem, w którym zajdziemy w ciążę. Czy jest ich wiele? Czy koniecznym będzie pójście na zwolnienie?

Ile głów, tyle opinii. Właściwie niemożliwym jest znalezienie jednej skuteczniej porady na to, jak zachowywać się podczas ciąży, czego unikać, a co jest dla nas dopuszczalne. Organizm każdej pani w końcu jest inny. U każdej kobiety inaczej przebiega sama ciąża, u niektórych łagodniej, inne kobiety muszą zaś być bardziej ostrożne. Właściwą listę rzeczy dozwolonych i niedopuszczalnych powinien ustalić nasz ginekolog, to on najlepiej oceni stan naszego organizmu i jego wytrzymałość.

Wiele kosmetyczek, które znalazły się w podobnej sytuacji dyskutuje na forach i podaje przykładowe zabiegi, które po konsultacji z lekarzem okazały się być nie do końca bezpieczne dla kobiety w ciąży. Pojawiają się tu między innymi zabiegi z użyciem prądu czy zabiegi z ultradźwiękami. Użytkowniczka agnes30 pisze: Jestem w ciąży i zabiegi ultradźwiękowe wykonuje tylko kosmetyczka z którą pracuję. Przy zabiegach prądowych pole magnetyczne jakie wytwarza się w trakcie zabiegu działa również na kosmetyczkę. 

Innymi usługami, które przewijają się wśród tych mających negatywny wpływ na ciążę jest na przykład przedłużanie paznokci. Kaasiowa pisze: Ja natomiast słyszałam ,że przede wszystkim chodzi o wrażliwość organizmu osoby ciężarnej i wysuszanie błon śluzowych oraz zapach co poniektórych produktów. Ponieważ opiłki paznokci w formie naturalnej, pyłu akrylowego jak i opiłków żelu mają wysuszające działanie na błony śluzowe to jeśli nasilają się krwotoki z nosa, a katar jest nieustannie przewlekły – to lepiej sobie darować pazurki. Nie mówiąc już o osobach które pracują na liquidzie wonnym i po odkręceniu buteleczki zaczyna im się kręcić w głowie.

Istnieją też kobiety, które wolą nie ryzykować już od momentu zajścia w ciążę i decydują się na zwolnienie praktycznie na jej początku. Ja w ogóle dałam sobie spokój z pracą, ale miałam ten komfort, że mogłam. generalnie uważam, że będąc w ciąży kosmetyczka powinna trzymać się z daleka od niektórych zabiegów. Wykonywanie masaży może być zbyt męczące. Podobnie jak i wspomniany pedicure, przy którym często siedzi się w niezbyt dobrej pozycji, schylając się uciskasz na brzuch.

Z drugiej strony łatwo jest doradzić pójście na zwolnienie bądź zrezygnowanie z wykonywania niektórych zabiegów na czas ciąży, kiedy nie prowadzi się zakładu kosmetycznego samemu. Wówczas kwestia tymczasowego zastępstwa wydaje się niemożliwa. 

I w takiej sytuacji można sobie jednak poradzić. Warto pomyśleć o tym już na samym początku. Jeśli nasz biznes jest w miarę dochodowy może warto zatrudnić pracownicę, która odciąży nas w momencie, w którym same nie damy już rady wykonywać niektórych zabiegów. Warto też pomyśleć o praktykantkach, które zdążymy przeszkolić zanim zdecydujemy się na zwolnienie.  

Jedno jest pewne. Nie warto ryzykować. Jeśli nie czujemy się na siłach, w pierwszej kolejności dbajmy o zdrowie własne i jak i nienarodzonego dziecka.