23 Apr, 2019
Warsaw
16 ° C
Do góry

Malujemy Pana Młodego

Już nie od dziś wiadomo, że nie tylko kobiety chętnie chodzą do kosmetyczki. Coraz częściej prym wiodą w tym mężczyźni. Poza codziennie dostępnymi zabiegami, panowie coraz chętniej poddając się modzie, korzystają z usług kosmetyczki wspomagających samodoskonalenie się tuż przed ślubem.

Wbrew pozorom makijaż pana młodego nie ogranicza się tylko i wyłącznie do pudrowania. Wiadomo, że jeśli chodzi o spędzenie kilkudziesięciu minut w jednej pozycji u makijażystki, to jedni panowie będą bardziej, a inni mniej wytrzymali na te „tortury”. Nie mniej jednak, aby mężczyzna prezentował się dostojnie u boku swojej pięknej wybranki, powinien poddać się kilku zabiegom więcej, a nie tylko pudrowaniu strefy błyszczącej się.

Podobnie, jak u pań, w zależności od tego, jaką cerę dysponuje pan, którego mamy przyjemność malować, należy ocenić konieczność wykonywanych przez nas czynności. W przypadku cery o idealnie równym kolorycie, braku jakichkolwiek przebarwień czy niedoskonałości, naszą pracę faktycznie można ograniczyć do minimum.

Naszą pracę rozpoczynamy od nałożenia kremu przeznaczonego specjalnie dla skóry męskiej. Krem nawilży skórę i ułatwi późniejsze aplikowanie pozostałych kosmetyków na twarzy. 

Wszystkie niedoskonałości skóry, różnego rodzaju wypryski staramy się zakryć kamuflażem, zbliżonym kolorem do koloru skóry bądź o ton jaśniejszym. W przypadku panów warto korzystać zarówno z kamuflaży, jak i podkładów mocno kryjących, ponieważ męska skóra jest bardziej podatna na potliwości i w przypadku słabo kryjącego podkładu, makijaż mógłby po prostu spłynąć 

Jeśli cera przyszłego męża ma nierówny koloryt, występują na niej przebarwienia, bądź nierówna opalenizna, która wyraźnie odstaje kolorystycznie od reszty ciała, należy rozpocząć pracę oczywiście od nałożenia podkładu. Podkład powinien być raczej kryjący i oczywiście zbliżony do koloru skóry pana młodego. Nakładając podkład nie zapominamy również o lekkim posmarowaniu uszu, brody oraz szyi, tak, aby całość ładnie się ze sobą komponowała. 

Następnie przechodzimy do nakładania pudru. Puder możemy nałożyć zarówno pędzelkiem, jak i gąbeczką. Nadmiar pudru nałożonego gąbką później po prostu zmiatamy pędzelkiem. Używamy najlepiej pudru mocno matującego, a największą uwagę zwracamy na przypudrowanie strefy T. 

Na sam koniec wystarczy rozczesać brwi, żeby usunąć z nich nadmiar pudru, który się uprzednio osadził. 

Niektórzy, z pewnością ci bardziej wyrozumiali mężczyźni, godzą się także na lekkie podkreślenie spojrzenia. W tym wypadku oczywiście nie używamy tuszu, którego z pewnością nie wytrzymałby najspokojniejszy pan młody. Wystarczy, że użyjemy w tym celu małej ilości cienia i lekko rozetrzemy go pędzelkiem wzdłuż linii rzęs. Wydadzą się one gęstsze, a nie będą na pewno przeszkadzać naszemu klientowi. 

Choć niektórzy panowie wciąż raczej sceptycznie nastawieni są do upiększania swojej twarzy przy pomocy makijażu, to większość z nich choćby na ten jeden najważniejszy w ich życiu dzień, może na to przymknąć oko. Warto ich przekonać, że taki mały retusz sprawi, że zamiast odstawać od swojej przyszłej żony na zdjęciach, będą wspólnie komponować się doskonale.