Do góry

Margaryna zniknie z amerykańskich stołów?

Na polskim rynku jest wiele  produktów, które zawierają utwardzone tłuszcze roślinne. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) rozpoczęła działania, które mogą zakończyć się zakazem stosowania tłuszczów trans w produktach spożywczych.

Tłuszcze trans należą do tłuszczów nienasyconych i występują naturalnie w tłuszczach zwierzęcych, gdzie izomery trans stanowią kilka procent wszystkich tłuszczów. W znacznie większych ilościach powstają w półsyntetycznych tłuszczach, takich jak margaryna czy masło roślinne, otrzymywanych w wyniku częściowego uwodornienia tłuszczów naturalnych. Uwodornienie powoduje zmianę kształtu cząsteczki, co z kolei mocno wpływa na metabolizm tłuszczów.

Niestety w Polsce nie ma nakazu stosowania informacji na etykietach produktów. Utwardzone oleje są jakby fundamentem przemysłu spożywczego. Łatwo je znaleźć w produktach przeznaczonych do smarowania pieczywa (chociaż wprowadzono technologie ograniczające zagrożenie), ale to naprawdę tylko jedno, wcale nie zasadnicze źródło, najgorszego tłuszczu świata. W tłuszcze trans obfitują wszelkie produkty cukiernicze (chrupki, słone przekąski, słodycze), dania typu fast food, a nawet zupki z torebki i potrawy usmażone na oleju w domu.

FDA poinformowała właśnie, że podjęła kroki w celu usunięcia tłuszczów trans z listy dodatków „generalnie uznawanych za bezpieczne”. Jeśli tłuszcze trans z nich znikną, to przemysł spożywczy będzie musiał zaprzestać ich wykorzystywania.