Do góry

Na lęki najlepszy jest zapach

Terapia stanów lękowych może się odbywać podczas snu, a wykorzystywany powinien być do niej zapach – uważają naukowcy.

Skąd takie wnioski? Z badania, które przeprowadzono na piętnastu śmiałkach. Celem było nauczenie kojarzenia dwóch obrazów z zapachami i strachem. Sposób przeprowadzenia eksperymentu był dość kontrowersyjny, bowiem podczas oglądania ludzkich twarzy uczestników raczono prądem o umiarkowanym stężeniu.

Takie działanie miało stworzyć w głowach badanych odpowiednie skojarzenie obraz – nieprzyjemność. Na tym nie koniec, ponieważ w momencie przeprowadzania eksperymentu w pomieszczeniu roznosiły się charakterystyczne wonie, takie jak zapach mięty czy cytryny.

Na sam koniec, kiedy uczestnicy eksperymentu spali, naukowcy podawali im jeden z wymienionych wyżej zapachów. I jaki rezultat? Badani, po wybudzeniu ze snu mniej się bali obrazu kojarzonego z zapachem, który wąchali. Trzeba tu zaznaczyć, że intensywność reakcji mierzono za pomocą rezonansu magnetycznego fMRI

Co nowa metoda wniesie świeżego do świata nauki? Informację, iż zapach może pomóc radzić sobie nie tylko z fobiami, ale nawet stresem pourazowym. Wielkim atutem innowacyjnej procedury jest fakt, że wszystko odbywa się podczas snu, kiedy ludzki mózg pracując na innych częstotliwościach przetwarza wspomnienia.

Leczenie stanów lękowych z wykorzystaniem charakterystycznych woni oznacza, że wkrótce terapia tego typu dolegliwości może być, po pierwsze łatwiejsza, a po drugie – przyjemniejsza.

Źródło: IAR