fbpx
21 Wrzesień, 2019
Warszawa
13 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Na straży tatuaży

Kevin Paul, ceniony tatuażysta gwiazd, rozpoczął walkę przeciwko nieprofesjonalnie wykonanym tatuażom. Domaga się regulacji prawnych, które miałyby zwiększyć bezpieczeństwo osób decydujących się na taką ozdobę ciała. Przestrzega wszystkich marzących o tatuażu, że skutki uboczne źle wykonanego wzoru bywają bardziej bolesne niż wizyta w salonie. 

Kim jest  pomysłodawca kampanii „Tattoo Regulation 2013”, której celem jest uświadamianie  jakie zagrożenie niesie ze sobą wykonanie tatuażu w nieprofesjonalnym studio? Pasjonatem tej nietypowej sztuki, który swój pierwszy tatuaż wykonał w wieku 13 lat, teraz mija 15 lat od kiedy pojawił się w branży. Przyznaje się, że sam budował swoje pierwsze maszynki, bo na te z prawdziwego zdarzenia nie miał co liczyć. Autorem, twierdzącym iż nad artystycznym zdobieniem ciała wciąż wisi widmo kryminału, a nie trendu. Zapisał się w historii tatuażu jako twórca ozdób na ciałach muzyków sceny rockowej i metalowej. Z jego usług korzystali również  m.in. Mike Skinner z zespołu The Streets czy Harry Styles z zespołu One Direction.

Dziś Kevin Paul przyglądający się modzie na tatuowanie, do której inspirują celebryci przestrzega pasjonatów malowideł na ciele. Wizyta u niewykwalifikowanego tatuażysty może równać się z kiepsko wykonanym wzorem, ale co gorsza w wielu przypadkach, z trwałym urazem ciała, infekcją skóry czy zakażeniami. Stąd pomysł na kampanię „Tattoo Regulation 2013”. Akcja ma na celu wyznaczyć kryteria jakie powinny spełniać osoby wykonujące tatuaże, by klienci korzystający z ich usług byli bezpieczni.

Okazuje się bowiem, że tatuażysta nie musi posiadać żadnych certyfikatów. A pasjonat ozdabiania ciała, który marzy o otworzeniu swojego studia nie ma z tym najmniejszych problemów. Nikt nie wymaga od niego żadnego szkolenia czy udowodnienia zawodowych kwalifikacji. Jak potwierdza sam Kevin Paul – Zasadniczo każdy może otworzyć swoje studio tatuażu. To powoduje, że osoby, które udadzą się do nieprofesjonalnego salonu są narażone na ogromne ryzyko.

Dodaje również – Osoby, które nie mają żadnego albo niewielkie doświadczenie w robieniu tatuaży i posługują się wadliwym sprzętem, który nie jest odpowiednio przygotowany do pracy, mogą spowodować infekcję albo choroby. Kevin Paul stwierdza także – Źle wykonany tatuaż może spowodować głębokie blizny, które pozostają na skórze. Może dojść również do wirusowego zapalenie wątroby typu B i C, a nawet zakażenia wirusem HIV.

Autor kampanii „Tattoo Regulation 2013” liczy, że akcja doprowadzi do wprowadzenia regulacji prawnych oraz bardziej restrykcyjnych zasad w stosunku do osób, które zajmują się bądź mają zamiar zajmować się tatuowaniem. 

Źródło: Daily Mail / PAP Life