fbpx
23 Luty, 2020
Warszawa
4 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Nie ma bezpiecznych solariów

Korzystanie z solariów trzykrotnie zwiększa ryzyko zachorowania na najgroźniejszy złośliwy nowotwór skóry, tj. czerniaka ? wynika z amerykańskich badań, które opublikowało internetowe wydanie pisma ?Cancer Epidemiology, Biomarkers and Prevention?.

Czerniak to najgroźniejszy spośród złośliwych nowotworów skóry ? choć stanowi tylko kilka procent wszystkich nowotworów w tej grupie, to odpowiada za 75 proc. zgonów z ich powodu. Nie zalicza się do raków, gdyż wywodzi się z komórek barwnikowych skóry (melanocytów), a nie z komórek nabłonkowych.

W ostatnim 20-leciu, liczba zachorowań na czerniaka na świecie, jak i w Polsce, uległa potrojeniu. Co roku, w naszym kraju wykrywa się 2 tys. nowych przypadków tego nowotworu, a jednocześnie 1 tys. osób umiera z jego powodu.

Wzrost zachorowań na czerniaka może być wynikiem tego, że przed wielu laty niewiele mówiło się o profilaktyce poparzeń słonecznych, a jak wiadomo promieniowanie UV jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka tej choroby.

Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Stanu Minnesota i kilku innych ośrodków naukowych z USA dowodzą, że za te niepokojące statystyki odpowiada też popularność łóżek opalających i to niezależnie od tego, czy emitują one UVB czy UVA.

Badaniami objęto niemal 2.3 tys. osób, z czego ponad połowę stanowili pacjenci z czerniakiem zdiagnozowanym w wieku od 25-59 lat.

Okazało się, że osoby korzystające z solariów ? niezależnie od rodzaju emitowanego przez nie promieniowania UV ? były średnio o 74 proc. bardziej narażone na czerniaka niż ci, którzy nie korzystali z nich wcale.

Badacze wykazali też po raz pierwszy, że ryzyko zachorowania na czerniaka jest w większym stopniu związane z liczbą godzin spędzanych w solarium, niż z tym, w jakim wieku zaczniemy je odwiedzać.

?Ryzyko rosło wraz z częstością wizyt, niezależnie od wieku, płci czy rodzaju łóżka opalającego? ? podkreśla badaczka.

U najbardziej zagorzałych miłośników solariów ryzyko czerniaka rosło o 150-200 proc. Do grupy tej zaliczono osoby, które odwiedzały je przez ponad 10 lat, bądź spędziły w nim ponad 50 godzin, bądź też wzięły udział w ponad 100 sesjach opalania.

Zwiększone zagrożenie czerniakiem dotyczyło użytkowników wszystkich łóżek opalających, niezależnie od rodzaju emitowanych przez nie promieni UV. Dla tych, którzy korzystali z urządzeń emitujących UVB ryzyko wrastało o 200 proc., a w przypadku łóżek emitujących UVA ? o ponad 300 proc.

?Zaobserwowaliśmy, że nie ma znaczenia jakiego typu łóżek opalających używamy; innymi słowy ? nie ma bezpiecznych solariów? ? komentuje prowadząca badania dr DeAnn Lazovich. Jak podkreśla epidemiolog, w analizie uwzględniono również ekspozycję pacjentów na promieniowanie słoneczne.

?Mam nadzieję, że ta praca pomoże przyspieszyć decyzję Agencji ds. Żywności i Leków odnośnie regulacji prawnych dotyczących właścicieli solariów? ? komentuje dr Allan Halpern, dyrektor wydziału dermatologii w Memorial Sloan-Kettering Cancer Center w Nowym Jorku, który nie brał udziału w badaniach.

Bardzo ważne jest też edukowanie społeczeństw na temat czynników ryzyka zachorowania na czerniaka oraz zachęcanie do ochrony skóry przed nadmiarem promieni UV. Co ciekawe, z ostatnich badań amerykańskich opublikowanych w piśmie ?Archives of Dermatology? wynika, że aby skuteczniej zniechęcić młode kobiety do regularnego korzystania z solarium lepiej postraszyć je przedwczesnymi zmarszczkami niż czerniakiem.

Lekarze przypominają też, że warto pamiętać o regularnym kontrolowaniu znamion na skórze i zgłaszaniu się z wszelkimi niepokojącymi zmianami do dermatologa. Czerniak wcześnie wykryty jest w dużym stopniu wyleczalny, natomiast ciągle brak skutecznych metod terapii pacjentów, u których nowotwór zdążył dać przerzuty.

Na ostatnim dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO), które odyło się w dniach 4-8 czerwca w Chicago, naukowcy zaprezentowali na jednej z sesji plenarnych najnowsze wyniki dotyczące obiecującej immunoterapii czerniaka skóry. Jest to metoda polegająca na zwiększeniu efektywności układu odporności w walce z czerniakiem przy pomocy nowego leku ? ipilimumabu.

źródło: PAP / Serwis Kosmetologiczny