fbpx
12 Grudzień, 2019
Warszawa
1 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Nowa twarz i polski przełom

Istnieje szansa, że pan Grzegorz, który pięć miesięcy temu przeszedł operację przeszczepu twarzy w gliwickim Centrum Onkologii, uniknie konieczności brania do końca życia leków immunosupresyjnych. Wówczas byłby pierwszym takim pacjentem na świecie!

Mężczyzna, który kilka miesięcy temu był na ustach całej Polski, dziś cieszy się nową twarzą. Radość jest większa o tyle, że leczenie przynosi niezłe rezultaty. – Wróciło mu w dużej mierze czucie, wraca ruchomość, twarz przybiera coraz bardziej formę nie maski, ale właściwej twarzy, cieszy się życiem, wraca do normalności – mówi prof. Adam Maciejewski z Centrum Onkologii w Gliwicach. 

Warto raz jeszcze wspomnieć o tym pacjencie, ponieważ jako pierwszy, nie tylko w naszym kraju, ale i na świecie, zostanie poddany terapii komórek macierzystych – mezenchymalnych. – To komórki, które normalnie występują w szpiku kostnym w niewielkich ilościach. Można je poddać namnażaniu poza organizmem, i potem podane wywołają spodziewany efekt kliniczny – twierdzi prof. Sebastian Giebel, kierownik Oddziału Transplantacji Szpiku w Centrum Onkologii w Gliwicach. 

Takie działanie ma na celu zwiększenie organizmu biorcy dla przeszczepionego narządu. Jak podkreśla prof. Giebel –  Po ich podaniu będziemy starali się zmniejszać leki immunosupresyjne i obserwować, czy to zmniejszenie intensywności leczenia immunosupresyjnego nie wywoła niepożądanych skutków, czyli reakcji odrzucania przeszczepu. Jeżeli nie – będziemy dalej zmniejszać dawki tych leków – dodaje.

Czym są leki immunosupresyjne? Niebywałą szansa na życie po przeszczepie. Działają tak, by organizm nie odrzucił przeszczepionego narządu. Posiadają również i wady, bowiem powodują choroby oraz obniżają odporność. A niemal każda osoba po przeszczepie marzy o ich odstawieniu.

Niestety niektórzy pacjenci decydują się na taki krok na własną rękę. – Czując się dobrze po przeszczepieniu, wydaje im się, że może sami zaczną ograniczać te leki i to się kończy tragicznie, bo dochodzi do odrzucenia narządu, a my nie zdążamy im nawet pomóc – przekonuje prof. Marek Krawczyk, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Dlatego świat nauki tak bardzo intensywnie pracuje nad terapiami, które zastąpią leczenie immunosupresyjne. Stąd obecność metody opartej na komórkach macierzystych jaką zastosowano w Gliwicach, czy innej alternatywy opracowanej przez profesor Marię Siemionow, która jako pierwsza w USA dokonała całkowitego przeszczepu twarzy.

Jest to coś, co na pewno zrewolucjonizuje transplantologię twarzy czy rąk, ze względu na to, że te terapie komórkowe, o których my mówimy, łączenie komórek szpiku dawcy i biorcy i podawanie podczas transplantacji komórek, które my określamy jako chimeryczne, ponieważ one są chimerą dawcy i biorcy, będą wspierały ten „tranplant” i zapobiegały odrzutowi – powiedziała prof. Siemionow, szefowa oddziału chirurgii plastycznej w Cleveland Clinic w Stanach Zjednoczonych. 

Również badania nad możliwością odtwarzania narządów z komórek macierzystych pacjenta stają się coraz bardziej zaawansowane. Jak tłumaczy Mariusz Z. Ratajczak, dyrektor Instytutu Komórek Macierzystych z Uniwersytetu w Luizjanie –  Żeby tak wykorzystać komórki macierzyste, by były w stanie odbudować uszkodzone narządy, czyli np. uszkodzony mięsień sercowy, uszkodzone stawy, uszkodzoną wątrobę czy fragmenty ośrodkowego układu nerwowego – twierdzi.

Wracając do Pana Grzegorza, w ciągu najbliższych tygodni okaże się, czy pacjent będzie mógł dostać komórki macierzyste, których etap namnażania właśnie się kończy. Trzymamy kciuki za powodzenie terapii.

Źródło: tvp.info.pl