fbpx
18 Czerwiec, 2019
Warszawa
18 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Nowy rok szkolny = nowy botoks

Czy w twoim salonie wraz z rozpoczęciem roku szkolnego również przybyło klientek? Bo w tych w Wielkiej Brytanii – owszem!

Okazuje się, że wiele angielskich matek postanowiło oddać się w ręce profesjonalistów, by pięknie wyglądać gdy będą odwozić swoje pociechy do szkoły.

Przykładowo, salon Harley Medical Group zaobserwował aż 18-procentowy wzrost zapotrzebowania na zabiegi odmładzające, a zarząd jest przekonany, że powodem jest właśnie nowy rok szkolny.

Znacznie zwiększyła się ilość wykonywanych w salonie zabiegów redukujących zmarszczki, takich jak wstrzykiwanie botoksu oraz wypełniaczy. Ponadto, więcej pań poddało się najróżniejszym peelingom, a także laserowym zabiegom redukującym przebarwienia spowodowane nadmiernym wystawieniem na słońce w czasie lata.

Doktor Naylor z Harley Medical Group wyjaśnia, że panie nie tyle chcą całkowitej zmiany wizerunku, co pragną podkreślić swoje atuty, wyglądać zdrowo i promiennie. W tym celu Angielki wydają średnio £87 na zabiegi w salonie piękności, a oprócz tego tłumnie kupują ubrania i biżuterię. Według statystyk, panie z Wysp wydadzą na siebie w okresie początku roku szkolnego w sumie 658 milionów funtów!

Co jest tego powodem? Według sondażu, 1 na 5 pań uważa, że istnieje spora presja ze strony innych matek, by wyglądać dobrze. Brytyjki uważają, że odwożąc malucha do szkoły, zostaną poddane surowej ocenie innych kobiet i dlatego starają się zadbać o swój wygląd. 

Niektóre mamy są wręcz przerażone nowym rokiem szkolnym, a swoimi obawami i frustracjami dzielą się na różnych blogach, udzielając sobie nawzajem cennych rad na temat tego jak przetrwać nieuniknione kobiece spotkania przed budynkiem szkoły.

Czy polskie mamy mają podobne obawy i potrzeby? Być może warto pomyśleć o wrześniowej promocji dla zabieganych mam, aby i one czuły się piękne zaraz po pierwszym dzwonku?

Źródło: Dailymail.co.uk