fbpx
24 Lipiec, 2019
Warszawa
19 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Od teraz naukowcy tylko bez skazy

Pracownicy naukowi, instytucje prowadzące badania, a także je finansujące oraz zajmujące się organizacją życia naukowego powinni przestrzegać „Kodeksu etyki pracownika naukowego”. Czy uchwalony w grudniu dokument wpłynie znacząco na poziom polskiej nauki?

Zgromadzenie Ogólne Polskiej Akademii Nauk postanowiło stworzyć uniwersalne zasady, którymi powinien kierować się naukowiec. Dotyczy to zwłaszcza kwestii fałszowania wyników badań oraz plagiatowania.

Podobno jednym z podstawowych grzechów ekspertów z poszczególnych dziedzin jest zmyślanie wyników badań i podawanie ich jako prawdziwych. Niejednokrotnie pomijanie, zmieniane oraz fałszowanie niewygodnych danych. Nie lepiej wygląda sytuacja z przywłaszczaniem cudzych idei bez prawidłowego podania źródła, co stanowi naruszenie praw własności intelektualnej.

„Do szczególnie rażących naruszeń rzetelności należy wystawienie fałszywej recenzji rozpraw doktorskich, habilitacyjnych, wniosków o tytuły profesorskie i wszelkich wniosków o zatrudnienie w instytucjach naukowych, a także projektów badawczych oraz uchylenie się od wyrażenia opinii lub jej odmowa, w przypadku gdy ocena, zdaniem opiniującego, powinna być negatywna” – czytamy w „Kodeksie„.

Czym powinien charakteryzować się zatem prawdziwy polski naukowiec?

Sumienny w prowadzonych badaniach, krytyczny wobec ich rezultatów, interpretujący wyłącznie fakty, bezstronny i niezależny. Ponadto odpowiedzialny wobec środowiska, rzetelny oraz odważny. 

Jakie są konsekwencje nieprzestrzegania „Kodeksu etyki pracownika naukowego”?

Dyskwalifikacja sprawcy jako naukowca! Zarzuty można zgłaszać do Komisji etyki w nauce, a postępowanie dyscyplinarne  może zostać prowadzone na podstawie ustaw o Polskiej Akademii Nauk oraz Prawie o szkolnictwie wyższymi o instytutach badawczych.

Jak sądzicie, czy taki zbiór przepisów wpłynie na wyniki i sposób postępowania specjalistów z dziedziny kosmetologii? Badania ekspertów zajmujących się pielęgnacją i kondycją skóry pod większą kontrolą mogą oznaczać tylko jedno – większą wiarygodność branży i jej dynamiczniejszy rozwój! Zapowiada się obiecująco. 

Źródło PAP