fbpx
23 Wrzesień, 2019
Warszawa
10 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Otyły klient, szczęśliwy klient?

Nie wszystkie osoby przekraczające próg naszego gabinetu to modelki w rozmiarze 34. Wielu z naszych stałych gości niezmiennie walczy z nadwagą. Sprawiają wrażenie wiecznie szczęśliwych grubasów, którzy dawno zaakceptowali swój wygląd. A jaka jest prawda?

Zgoła inna. Otóż według badań przeprowadzonych przez hiszpański Hospital Universitario Infanta Leonor w Madrycie osoby z nadwagą nie tryskają entuzjazmem. Około 31 proc. z nich cierpi na niepokoje związane ze swoją otyłością, 35 proc. znajduje się w stanie przeddepresyjnym, a problem z anoreksją lub bulimią pojawia się u 17 proc. z naszych „pulchnych” klientów. Co zaskakujące, panowie i panie z dodatkowymi kilogramami dość często cierpią na ADHD. I nie jest to znikomy odsetek, ale nawet 20 proc. spośród otyłych.

Badania, które przytaczamy dotyczą hiszpańskiej populacji i ich przeprowadzenie zajęło pięć lat. Grupa badanych początkowo wynosiła 100 osób, by obecnie rozrosnąć się do 200. Jak zastrzegają autorzy analizy: „ Nie wszystkie typy otyłości są takie same, potrzebują także wielu różnych rozwiązań”.

Mimo tego faktu same wyniki mogą wydać się zaskakujące. Pozostaje pytanie jak wielu z naszych otyłych klientów perfekcyjnie wyszkoliło się w codziennym nakładaniu maski „szczęśliwego grubasa”. W ilu przypadkach nieustający entuzjazm i rzucane mimochodem stwierdzenia typu „lubię swój wygląd” to rzeczywiście prawda? A jak często wynik wieloletniego wcielania się wyćwiczoną rolę. Może warto przyjrzeć się lepiej swoim otyłym klientom, poświęcić im nieco więcej czasu na rozmowę podczas zabiegu i zaproponować zmianę trybu życia. Należałoby poinformować ich, że nadwagę można leczyć, a terapia powinna opierać się na interdyscyplinarnych formach. Nie wolno im w swoich działaniach ograniczać się jedynie do diety, ale zwrócić się o pomoc psychologiczną. Czas na działanie!

Źródło PAP Life