Z OSTATNIEJ CHWILI!
26 Apr, 2019
Warsaw
28 ° C
Do góry

„Pani z gabinetu”, laleczka zakochana w kosmetykach?

Nie wszyscy z nas mogą pracować w NASA. W życiu każdego człowieka przychodzi taki czas, kiedy uświadamia sobie, że budżet amerykańskich badań kosmicznych jest ograniczony i nie ma szans na zatrudnienia wszystkich ambitnych ludzi. Nie każda z nas zostanie Miss World i będzie odwiedzać największe imprezy apelując o pokój w Afryce prezentując na szyi piękny, diamentowy naszyjnik z tamtejszych kopalni. Kiedy w końcu uświadomimy sobie, że zadowolenie z własnej pracy i samorealizacja nie musi łączyć się z błyskiem fleszy i uznaniem w oczach całego świata, dochodzimy do momentu, w którym decydujemy się na konkretny zawód.

Nasze zainteresowania oscylują wokół pielęgnacji urody i poprawiania jej niedociągnięć w zakresie dużo mniejszym niż sprawny skalpel chirurga plastycznego, ale bardzo często równie spektakularnym. Mamy zdolności manualne, wszystkie koleżanki pięknieją pod muśnięciem naszych pędzli. Czujemy satysfakcję zdobywając wiedzę, potrafimy doradzić mamie, jej koleżankom, sąsiadkom. Decydujemy się na wybór właściwej szkoły. Zdobywamy nowe umiejętności, rozwijamy się, szkolimy, praktykujemy, znajdujemy wymarzoną pracę! Czujemy satysfakcję widząc reakcję zadowolonych klientek. Potrafimy zadbać również o siebie, przyciągamy uwagę, jesteśmy profesjonalistkami. I tutaj nasza ścieżka kariery zaczyna nabierać rumieńców dzięki rzeczywistości, która obok satysfakcji z pracy niesie za sobą sporo nieprzyjemności, np. w postaci stereotypów związanych z pracą kosmetyczki.

Kosmetyczka –  zawód dla kobiet bez ambicji

W Polsce od wielu lat panuje przekonanie, że aby odnieść sukces zawodowy należy skończyć studia, najlepiej z zakresu nauk ścisłych, bo tylko inżynier ma prawo żądać zarobków wyższych niż średnia krajowa. Jak wielki jest to błąd wiedzą wszyscy ci, którzy wybrali inną drogę i świetnie się w niej realizują. Krzywdzące opinie tego typu wynikają przede wszystkim z braku wiedzy. Wykwalifikowana kosmetyczka odnosząca sukcesy na bardzo konkurencyjnym rynku musi posiadać nie tylko odpowiednie kwalifikacje, ale i umiejętności niezbędne do wykonywania zawodu. Praca wymaga regularnego uczestnictwa w szkoleniach, podnoszenia kwalifikacji i praktyki bez których nie można mówić o sukcesie i zadowolonych klientach. Trudno spierać się z tymi, dla których wyznacznikiem jest tytuł przed nazwiskiem, a nie praca i zawód, które przynoszą satysfakcję i pieniądze. Trudno przewidzieć reakcję na sytuację, w której kosmetyczka posiada wyższe wykształcenie, a jest to przecież rzecz zupełnie normalna. W obawie o szok wywołany tak sensacyjną informacją do tej pory nie przeprowadzono żadnych badań wśród grupy uznającej za ambitnych pracowników tylko tych posiadających papierek  z uczelni.

Kosmetyczka – laleczka zakochana w kosmetykach

Stereotyp tego typu jest szczególnie krzywdzący. Zadbana, atrakcyjna kobieta zajmująca się upiększaniem urody może kojarzyć się ze słodką, naiwną istotną, której głównym celem w życiu jest mieć równo nałożony lakier do paznokci. Jej głowy nie zaprzątają szczególnie skomplikowane konstrukcje myślowe, potrafi rozróżnić odcienie korektorów pod oczy, ale o polityce i sytuacji gospodarczej nie ma zielonego pojęcia. Trudno walczyć z tak bezmyślnymi, głupimi opiniami. Niestety często przyjmuje się, że w kręgu zainteresowań i ambicji każdej kobiety leżą wyłącznie kosmetyki, buty, zakupy i gotowanie. Sęk w tym, że w rzeczywistości nie ma w tym nic złego, bo każda z nas ma prawo do własnego hobby, indywidualnych wyborów życiowych, pracy, w której czujemy się najlepiej. Nie musimy się nikomu tłumaczyć z naszych zainteresowań i udowadniać, że tak naprawdę jesteśmy lepsze i mądrzejsze niż nas postrzegają. To droga donikąd. Nie można postawić na jednej szali kosmetyczki i górnika, lekarza i żołnierza, marynarza i nauczyciela ponieważ każda z tych profesji zajmuje się inną sferą życia, do jej realizacji potrzeba innych nakładów, środków, innego personelu. Ta oczywista i bezdyskusyjna kwestia nie powinna podlegać żadnym wątpliwościom. Niestety wiele ludzi ma problem z szufladkowaniem innych według własnych, kompletnie pozbawionych sensu wzorców i nie ma sensu tracić cennej energii na tłumaczenie czegokolwiek „ekspertom”, którzy i tak wiedzą lepiej.

Najlepszym świadectwem profesjonalizmu kosmetyczki są jej kwalifikacje, podejście do klienta i jakość usług, które świadczy. Najwyższą możliwą oceną, dającą radość z pracy i poczucie spełnienia, jest zaufanie klientów przekładające się na mocną pozycję w branży. Dajmy sobie spokój ze stereotypami.