Z OSTATNIEJ CHWILI!
26 Apr, 2019
Warsaw
28 ° C
Do góry

Perfumy o zapachu zombie

Aromat żywego trupa zaklęty we flakonikach pojawił się na półkach zagranicznych drogerii. To nie żart, ale nowość wprost z Ameryki.

Szokowanie zapachem ostatnio stało się dość modne, bo kto inny, jak nie Lady Gaga jakiś czas temu zapowiadała, że wypuści perfumy o zapachu krwi i nasienia. Co prawda, było to jedynie marketingowym zagraniem gwiazdy, ale okazuje się, że istnieją firmy, które rzeczywiście wierzą w sukces niebanalnych aromatów. Nikt jednak chyba nie spodziewał się pachnidła o woni fikcyjnej istoty nieumarłej.

Zapotrzebowanie na produkty kosmetyczne kształtuje sam rynek. Możemy więc przypuszczać, że na fali modnych seriali o zombie powstała u klientów potrzeba wyróżnienia się w tłumie oryginalnym zapachem. Stąd pomysł na nietypowe perfumy – „Zombie for Him” i „Zombie for Her” firmy Demeter. Wersja męska stanowi połączenie suszonych liści, grzybów, pleśni, mchów i ziemi. Model dla pań, to w zasadzie ten sam skład, ale nieco lżejszy. Ceny produktów zaczynają się od 20 dolarów za wodę kolońską – dowiadujemy się ze strony internetowej firmy.

Choć cała informacja brzmi całkiem nieprawdopodobnie, w rzeczywistości to prawda. Pozostaje więc pytanie, czy w takiej sytuacji istnieją granicę dobrego smaku, a może zapachu?

 Źródło: Gadżetomania