fbpx
11 Grudzień, 2019
Warszawa
-4 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Pisma branżowe dostępne dla wszystkich

Prasa kosmetyczna to źródło informacji, z którego korzystają nie tylko specjaliści związani z branżą. Łatwo dostępne publikacje w przystępnych cenach sprawiają, że każdy bez trudu może sprawdzić jakie nowości szykuje branża, jakiego sprzętu warto używać i jakich cen zabiegów oczekiwać.

W rękach kosmetyczek i kosmetologów taka wiedza to jeden z podstawowych elementów ich pracy, w przypadku klientów możemy mówić o weryfikacji rynku i konfrontowaniu go z aktualną ofertą lokalnych salonów kosmetycznych. Czy słusznym jest stawianie pism branżowych w tym samym szeregu, co popularnych czasopism dla pań?

Łączenie tych obu przypadków to spore niedopatrzenie, bo pisma branżowe w założeniu przeznaczone są dla pracowników danego sektora. Informacje o prowadzonych szkoleniach, najnowszym sprzęcie czy zabiegach zainteresują głównie pracowników i właścicieli salonów kosmetycznych. Łatwy dostęp do tego typu czasopism sprawia, że klient może poddawać w wątpliwość wiele z działań gabinetów, nie biorąc pod uwagę wielu czynników, o których po prostu nie ma pojęcia.

Pismo branżowe „na jednej półce” z gazetą z przepisami kulinarnymi, w moim przekonaniu, traci na wartości. Nie od dziś wiadomo, że ograniczony nakład i dopracowana sfera merytoryczna przyciąga profesjonalistów zainteresowanych treścią. Niestety, w postępowaniu wielu wydawnictw widać działanie mające na celu maksymalizację zysków ze sprzedaży: kolorowa szata graficzna, mnóstwo reklam, artykułów sponsorowanych i mało wartościowej treści. Wielkie hity drukowane wielkimi literami, z informacją o cenie zabiegu nie uwzględniającej kosztów pracy kosmetyczki, potrafią przyprawić klienta o szybsze bicie serca, ale czy o to chodzi?

Gdyby zapytać kosmetyczki czego oczekuje od pisma, które chciałaby prenumerować, na jakie odpowiedzi warto by postawić? Najpewniej te związane z merytoryczną stroną zawodu: informacje o targach oraz szkoleniach, zabiegach i ich skutkach, a także problemach, z jakimi trzeba się zmierzyć świadcząc usługi. Dziesiątki reklam i wywiady z gwiazdami zachwalające cudowne działanie kremu na zmarszczki można pominąć zostawiając je wielbicielom plotek.

Ciężko ocenić, dlaczego wielu wydawców zdaje się nadal nie doceniać branży i dyskredytuje materiał, który mógłby stać się prawdziwą kopalnią fachowej wiedzy. Można przypuszczać, że taki stan rzeczy wnika ze słabo rozwiniętego rynku i braku wystarczającej ilości odbiorców związanych bezpośrednio z salonami kosmetycznymi. Obserwatorzy rynku wydawniczego w Polsce zauważają jednak zmiany i pozytywne tendencje wpływające na większą wartość merytoryczną periodyków dla specjalistów. Być może, w przyszłości, okaże się, że gazety przeznaczone dla kosmetyczek spełnią nawet wyśrubowane oczekiwania i nie będą musiały ratować budżetu wydawców konkurując w Empiku z Przyjaciółką lub Claudią.