fbpx
17 Sierpień, 2019
Warszawa
24 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Play piercing – szokujący trend

Wzory na ciele tworzone z kolczyków i igieł o kolorowych końcówkach to nowa forma zdobienia czy niezrozumiała zabawa w ból?

Play piercing to ekstremalna modyfikacja ciała, która zdaniem zwolenników spełnia walory estetyczne. To coś innego niż tradycyjny piercing czy tatuaż. Tutaj fantazyjne wzory traktowane są jako przeróbki tymczasowe, które można nosić jedynie kilka godzin w przypadku igieł i do trzech dni, kiedy wykorzystywane są kolczyki.

Kontrowersyjne zdobienie ciała najczęściej wykonywane jest na plecach, których duża powierzchnia pozwala na tworzenie najbardziej efektownych deseni. Nieco rzadziej wybierana jest klatka piersiowa, nogi czy ręce. Moderator ciała przy pomocy cienkich igiełek o kolorowych końcówkach lub kolczyków kreuje na skórze wzór, który przeplata się tasiemkami dla lepszego efektu. Obecnie najpopularniejszą odmianą są kontrowersyjne „ gorsety”.

Dlaczego ludzie decydują się na tak ekstremalny zabieg? Czy jest to sposób testowania swojej odporności na ból, a może nietypowe wyrażanie własnej indywidualności? „Chodzi o to, aby sprawdzić własna wytrzymałość i przezwyciężyć ból. Często jest tak, że adrenalina blokuje odczuwanie bólu. Wydzielają się endorfiny, które pobudzają i dają odczucie przyjemności. Z tych powodów i ze względu na walory estetyczne na play piercing decyduje się 90 proc. śmiałków” – stwierdza moderator ciała, Adam Lachman.

Wbrew pozorom modyfikacje ciała nie są nowością czy wyrazem wyjątkowej ekstrawagancji. Wystarczy sobie przypomnieć, że już starożytne plemiona tysiące lat temu zdobiły swoją skórę kośćmi, kawałkami muszli czy drewnianymi kołkami. Wówczas działanie to miało charakter rytualny i wymiar duchowy. Współczesny play piercing przybrał formę przyjemności, czasami traktowany jest jako wyraz buntu czy zaspokojenia ciekawości nowych doznań.

Czy wzory z igieł szpecą czy zdobią? Jak taki sposób traktowania skóry wpływa na jej kondycję? Oraz co o tej formie współczesnej „sztuki” myślą wykształceni kosmetolodzy? Jesteśmy bardzo ciekawi waszych opinii.

Źródło: PAP Life