fbpx
20 Listopad, 2019
Warszawa
10 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

magda_sommerfield.jpg

Po studiach nie tylko do gabinetu

{jathumbnail off}Nie wszyscy kosmetolodzy swoją przyszłość zawodową wiążą z pracą w gabinecie. Niektórzy wybierają inne drogi, wcale nie tak odległe od wyjściowego wykształcenia. Czy kosmetolog może być „bardziej profesjonalnym” wizażystą? W co opłaca się inwestować planując wykonywanie makijaży w gabinecie? O tym porozmawiam z Magdaleną Sommerfeld – Benrot

magda_sommerfield.jpgMagdalena Sommerfeld – Benrot
Absolwentka kosmetologii na Uniwersytetecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego i Szkoły Wizażu i Stylizacji Beauty-Art w Poznaniu.
Wykonuje makijaże do sesji fotograficznych oraz makijaże dla klientów indywidualnych. Współpracuje z agencjami reklamowymi, fotograficznymi, agencjami modelek, oraz realizuje zlecenia firm i osób indywidualnych.
www.beautyway.pl

..

Co było wcześniej? Kosmetologia czy wizaż?

Na początku była chemia, jednak nie był to kierunek studiów, któremu chciałam się poświęcić, wtedy zetknęłam się z kosmetologią na Uniwersytecie Medycznym – mojej wymarzonej uczelni. Uczelnia wyczuliła mnie na wiele ważnych aspektów, jednak w trakcie studiów miałam za mało zajęć z interesującej mnie sztuki makijażu, więc postanowiłam się doszkolić w specjalizującej się w tym temacie Poznańskiej Szkole Wizażu i Stylizacji Beauty Art.

Dlaczego wybrała Pani wizaż?

Wizaż daje wolność. Umawiam się na konkretną godzinę i wykonuję swoje zlecenie. Mam nienormowany czas pracy. Nie jest to na pewno tryb dla osób, które chcą być pewne swoich wydatków – każdy dzień w mojej pracy to niespodzianka.

Którędy wiedzie droga od wizażystki zajmującej się makijażem ślubnym, do uczestniczenia w poważnych sesjach zdjęciowych?

Tak naprawdę droga zaczyna się na samym początku. Trzeba inwestować w portfolio, pracować z fotografami, stosować różne techniki makijażu i równocześnie robić makijaże ślubne.

Jak wizażysta może wykorzystać w swojej pracy wiedzę kosmetologiczną?

Będąc kosmetologiem zwracam dużą uwagę na cerę klientki, staram tak się dobierać kosmetyki aby podkreślać jej urodę a nie „malować na nowo”. Dbam również o kosmetyki, ich jakość, stan i przechowywanie. Pilnuję dezynfekcji używanych sprzętów. Zajęcia na Uniwersytecie Medycznym uzmysłowiły mi, że skóra jest naszym największym organem, który manifestuje wiele chorób, jest wystawiona na ciągłe działanie wolnych rodników i musi być niezwykle silna aby chronić nasze ciało przed szkodliwym środowiskiem zewnętrznym . Często jej nie doceniamy, a niektórzy pielęgnację traktują jak fanaberie. Błąd! Urodziliśmy się w pięknej gładkiej, napiętej skórze, której włókna przez lata ulegają degradacji, skóra bez odpowiedniej pielęgnacji wiotczeje, szarzeje. Należy pamiętać o jednym – można zakryć 90% ciała, ale z twarzą i dłońmi będziemy widywać się na co dzień przez całe życie. Wygląd jest niezaprzeczalną wizytówką nas samych, ma to wpływ na wykonywaną pracę i życie osobiste, dlatego dbajmy o skórę pilnie, aby służyła nam długo i pięknie.

Które kosmetyki najlepiej sprawdzają się w makijażu fotorgaficznym?

Zależy od cery klientek i pomysłu fotografa na zdjęcie. Niektórzy wolą, gdy faktura skóry jest widoczna, wówczas nie można używać ciężkich kosmetyków, jeśli natomiast fotograf życzy sobie idealną skórę, a modelka takowej nie ma, należy użyć mocno, kryjących podkładów.

Jak skompletować kuferek do gabinetu, żeby zdjęcia np. ślubne naszych klientek korzystnie wyglądały?

Jest to niewiarygodnie trudne. Wizażysta cały czas testuje, sprawdza, wyrzuca i kupuje. Czasami najlepszy kosmetyk, na którym pracuje koleżanka nam nie będzie pasował, dlatego wciąż trzeba orientować się w nowościach.

Podstawą są

  • bazy pod podkład: wygładzające, nawilżające, matujące
  • 2 rodzaje podkładów – mocno kryjące i lekkie przynajmniej w 3 odsłonach kolorystycznych
  • korektor rozświetlający i do zmian skórnych
  • puder fixujący
  • paleta bronzerów i róży do policzków
  • dobra paleta cieni – skup się na naturalnych kolorach, które będziesz często używała – w szalone kolory nie inwestuj w nadmiarze – uwierz mi czerwonym i pomarańczowym nie zrobisz zbyt często makijażu (wiem, bo sama to przetestowałam)

Czego unikać podczas wykonywania makijaży ślubnych?

Trzeba pamiętać, że panna młoda w makijażu ślubnym ma wyglądać pięknie, promiennie i świeżo. Makijaż ślubny nie powinien być widoczny, jest to makijaż z rodzaju „no make-up” z użyciem naturalnie pasujących barw. Należy unikać ciężkich ciemnych nienaturalnych kolorów na powiece, które po kilku godzinach sprawiają, że oczy wyglądają na zmęczone.

Jak spowodować, aby makijaż utrzymywał trwałość przez całą noc?

Ważne, aby podczas makijażu próbnego wytłumaczyć klientce jak ważna jest pielęgnacja skóry przed ślubem. Niedopuszczalne jest, aby w tygodniu przed planowaną uroczystością chodziła do solarium. Powinna pamiętać o peelingu, nawilżaniu i tonizacji. Dopiero na dobrze nawilżonej skórze makijaż wygląda pięknie. W dniu ślubu używam różnych kosmetyków w zależności od potrzeb skóry, głównie bazę matującą, w okolicach zagłębień i nierówności bazę wyrównującą, następnie podkład, korektor, sypki puder i resztę kolorówki.

Do gabinetu często przychodzą klientki z problemami skórnymi. Jak wykonywać makijaż, żeby przykryć te niedoskonałości bez efektu maski? Jakich kosmetyków najlepiej używać?

Nie ma idealnych kosmetyków odpowiednich dla każdej cery i wieku. Zależy, jaki efekt klientki chcą uzyskać i jaka jest ku temu okazja. Na co dzień proponowałabym przede wszystkim zadbanie o odpowiednią pielęgnacje skóry, ewentualny korektor i podkład mineralny, jest idealny dla delikatnej skóry i kobiet które nie znoszą „efektu maski”, do tego odpowiednio dobrany bronzer i tusz do rzęs i można biec do pracy lub szkoły. Na większe okazje z doborem kosmetyków jest różnie, ważne żeby nie rozdrapywać pechowych wyprysków, bo żaden podkład nawet najlepszy nie radzi sobie ze „strupkami”. Czasem wskazane jest mocne krycie podkładu, dotyczy to głównie zdjęć.

Czy kosmetyki apteczne sprawdzają się przy makijażu na większe okazje?

Tak naprawdę kosmetyki apteczne nie różnią się zbytnio od tych spotykanych w drogeriach. Kosmetyki zakupione w aptece mają zazwyczaj mniej składników zapachowych, które odpowiadają w większości za podrażnienia skóry. Nie pracowałam stricte na żadnej aptecznej marce przy tworzeniu makijaży wyjściowych, ale to żadna zasada. Każda wizażystka pracuje na innych kosmetykach, ważne żeby były świeże i aby klientka była zawsze zadowolona z efektu.

Jakie składniki mogą wywołać podrażnienia przy wrażliwej skórze?

Są to zazwyczaj składniki zapachowe kosmetyków, jednak każdego może podrażniać coś innego, nie można w 100% wieżyć w hasło „produkt hypoalergiczny”, gdyż nie oznacza to, że na pewno nam nie podrażni skóry, oznacza to jedynie, że składniki najczęściej drażniące zostały ograniczone w tym preparacie.

Co robić jeśli klientka ma własną wizję makijażu, w której nie będzie wyglądała korzystnie?

Klient ma zawsze rację. Nigdy nie wolno się wykłócać. Jeśli mam na myśli ślub to obowiązkiem przyszłej panny młodej jest makijaż próbny. Wizażystka wówczas nie tylko komponuje makijaż na tę okazje, ale też testuje zachowanie kosmetyków na skórze klientki. Na spotkaniu próbnym maluje oczy na dwojaki sposób, jedno tak jak klientka sobie wymarzyła a drugie jak ja bym ją widziała po zebraniu wszelkich informacji. Można wtedy spojrzeć, która kombinacja wygląda lepiej i pozostawić Panią żeby pochodziła w makijażu przyzwyczaiła się, zapytała bliskich co sądzą. Uważam, że przy takiej okazji jak ślub nie wolno narzucać, można proponować, gdyż najważniejsze jest samopoczucie klientki.

Jeśli jest to makijaż okazjonalny – szybki, to staram się spełniać wizję klientki, jednak dopasowaną do jej budowy twarzy, oka. Można przecież zmienić odcień proponowanego koloru i stworzyć piękną kreację. Ważne jest to, że jeśli klientka ma swoje przyzwyczajenia nie powinno się ich negować. Jeśli uważasz, że coś kompletnie nie pasuje do całego makijażu zaproponuj alternatywę: zamiast kreski eyelinerem może być kredką, zamiast kreski pod okiem kredką zrób cieniem cieniem itd.

Dziękuję za rozmowę.

 

Anna Wydra
Serwis Kosmetologiczny