23 Apr, 2019
Warsaw
16 ° C
Do góry

Popełniłam błąd – co robić?

Ze świecą szukać osoby, która przez lata pracując w swoim zawodzie, nigdy nie popełniła żadnego błędu. Najtrudniejszą rzeczą – bez względu na to, czy mówimy o katastrofalnych skutkach naszego przewinienia czy nie – jest wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny.

Często za wszelką cenę unikamy przyznania się do winy, ponieważ poważnie boimy się o ewentualne konsekwencje. Jak w rzeczywistości jednak powinniśmy się zachować w takiej sytuacji?

Zdarza się nawet najlepszym

Prędzej uda nam się załagodzić konflikt z rozwścieczonym klientem, jeśli zaakceptujemy naszą winę i przyznamy się do błędu, aniżeli będziemy walczyć z rzekomo niesprawiedliwymi dla nas zarzutami. Nasze uchybienia w pracy wcale nie są czymś złym i wcale nie świadczą o naszym braku profesjonalizmu. Mogą wynikać z wielu rzeczy: stresu, niewyspania, chwilowego rozproszenia uwagi, złego samopoczucia. Prawda jest taka, że błędy, naprawdę, zdarzają się nawet największym wyjadaczom w branży. Przyznając się do popełnionego czynu, zbliżymy się do poprawy naszych niedociągnięć, więc zrobimy ogromny krok naprzód.

Zaakceptuj swój błąd i idź dalej

Najważniejszym momentem jest zrozumienie przyczyn swojego przewinienia, zaakceptowanie ich i chęć pokonania własnych słabości. Ważne, by na udawać przed klientem, jak bardzo żałujemy swojego zachowania. Istotne jest to, by zrozumieć, że wina za zaistniałą sytuację faktycznie leży po naszej stronie. Chęć jej poprawy nie powinna wynikać wyłącznie z pragnienia chwilowego udobruchania klienta, a z konieczności uchronienia także własnej osoby przez błędami tego typu w
przyszłości. Ważnym jest uzmysłowić sobie, że nawet nasze porażki wzbogacają nasze doświadczenie i pomagają nam w dążeniu do perfekcji.

Działaj!!

Po etapie skruchy, przejdź do działania. Zamiast rozpamiętywać jeszcze długo to, co się stało, pomyślmy raczej o przyszłości i o tym, co dobrego jeszcze możemy zrobić. Jeśli nasze uchybienie będzie powodem, dla którego inni, czy to klienci, czy współpracownicy, zaczną kwestionować nasze kompetencje, udowodnijmy im, że się mylą. Chęć poprawy naszych błędów świadczy wyłącznie o naszej wytrwałości w dążeniu do bycia lepszym, niż się było do tej pory. Nasza pewność siebie i swoich ambicji wkrótce zostanie pewnie dostrzeżona także przez tych, którzy jeszcze powątpiewają w nasze umiejętności.

Odwaga w przyznawaniu się do własnych błędów jest na wagę złota. Udowodnijmy zarówno sobie, jak i innym, że chwilowa niedyspozycja nie ma żadnego wpływu na nasze predyspozycje, a już na pewno nie odciśnie się na naszej karierze zawodowej.

A co Wy o tym myślicie? Jak reagujecie, kiedy popełnicie faktyczny błąd? Jak sobie radzicie w takiej sytuacji?