fbpx
19 Sierpień, 2019
Warszawa
21 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Poznać moc natury

To co w kosmetykach najlepsze pochodzi z roślin oraz minerałów. O tym, że substancje naturalne wykorzystane do pielęgnacji ludzkiego ciała mają ogromną moc przekonali się już starożytni. Teraz do tych samych wniosków dochodzą współcześni producenci preparatów kosmetycznych. 

Zioła we współczesnych preparatach kosmetycznych

Zioła są obecne w życiu człowieka od tysięcy lat. Od starożytności używano ich zarówno do celów praktycznych jak i duchowych, lecz zawsze traktowane były z wielkim szacunkiem. Znajdują one swoje zastosowanie w wielu dziedzinach wnosząc do naszego codziennego życia bogactwo zapachów.

Postęp w medycynie, kosmetologii i biochemii, przyczynił się do poznania procesów,  powodujących starzenie się skóry. W konsekwencji miał ogromny wpływ na znajomość i dobór związków, które stosuje się w kosmetyce, a co za tym idzie na wiedzę o właściwościach poszczególnych ziół. Dzięki innowacyjnym dokonaniom naukowców wiemy, że zawarte w ziołach substancje czynne mają zastosowanie przeciwzapalne, rozgrzewające, ochładzające, ściągające lub zmiękczające. A rośliny zielne sprawdzają się idealnie jako dodatek do kąpieli, maseczek do twarzy, kompresów czy inhalacji.

W celach kosmetycznych z ziół przyrządza się napary, odwary, nalewki, maceraty, okłady, kataplazmy, kompresy, a także olejki. Przy sporządzaniu kosmetyków ziołowych najczęściej łączy się kilka ich gatunków, aby zwiększyć skuteczność preparatu. Należy jednak pamiętać o tym, że niewłaściwy dobór ziół może zniweczyć skutki ich działania. Komponując mieszankę używa się zarówno całych roślin zielnych, wraz z owocami, jak i pojedynczych wyizolowanych z nich substancji, które nadają się do walki z rozszerzającymi się naczynkami, leczą trądzik, rozjaśniają lub przyciemniają cerę, likwidują stany zapalne oczu, skóry głowy, oraz łupież. Ponadto likwidują szorstkość skóry, nadmierną potliwość, grzybicę, nadmiernie owłosioną skórę, wzmacniają paznokcie, czy też działają przeciwzmarszczkowo.  

Szczypta historii

Już w czasach starożytnych uroda i piękne ciało uznawane były za atuty pozwalające lepiej radzić sobie w życiu, jak również osiągać wyższe pozycje społeczne. Grecki filozof Platon uważał, że człowiek z natury dąży do trzech rzeczy: bycia zdrowym, bogatym i pięknym. Egipcjanie wykorzystywali wyciągi z ziół do podkreślania oczu oraz czerwienienia ust i policzków, jak i namaszczania czy perfumowania swojego ciała. Równie dużo uwagi poświęcali włosom, kobiety barwiły je kolorami uzyskiwanymi z roślin np. czarny z indygo, a rudy z henny. Rzymianie natomiast do kąpieli używali wody z płatkami pachnących kwiatów, a dążąc do posiadania jasnych włosów przebywali dużo na słońcu, oraz stosowali hennę i kąpiele ziołowe.

Naśladując starożytnych, do dnia dzisiejszego w kremach odmładzających stosowane są substancje, takie jak przed kilkoma tysiącami lat, mamy tu na myśli aloes, wywar z kozieradki, mleko, oraz miód. Co ciekawe, podstawowa formuła współczesnych kremów chłodzących jest taka sama jak receptura opracowana w 200 r. p.n.e  przez rzymskiego lekarza Klaudiusza Galena  (pochodzenia greckiego). Co się w niej kryje? Jest to mieszanina wosku pszczelego, oleju z oliwek i wody, która podczas wcierania w skórę paruje, chłodząc twarz.

W czasach Inków w celach odmładzających stosowano wywar z kory drzewa chuchuhuasi i wiňay-wayna zwanego „drzewem młodości”. Okazuje się, że prawo ich użytkowania zarezerwowane było tylko dla inkaskiej szlachty. Składniki kory tej rośliny występującej na stokach peruwiańskich Andów znacznie spowalniają efekty starzenia się organizmu, a do dnia dzisiejszego stosowane są zarówno jako lek, jak i eliksir młodości.

Teraźniejszość należy do kosmetyków naturalnych

Dziś kosmetyki naturalne wracają znowu do łask, stają się coraz bardziej popularne, gdyż oferują zdrową, bezpieczną i kompleksową pielęgnację ciała. Popyt na preparaty wywodzące się wprost z natury stale rośnie. Początkowo do grona ich zwolenników zaliczali się głównie alergicy i osoby ze skłonnościami do podrażnień skóry, z czasem jednak zdobyły one popularność i wśród osób nie mających problemów dermatologicznych. 

Pigmenty pozyskiwane z roślin, skał czy minerałów stanowią naturalną recepturę podkładów, szminek, tuszy do rzęs. Bardzo popularnym barwnikiem pomadek jest np. czerwień makowa, czy ekstrakt z hibiskusa, substancje te poza walorami koloryzującymi, posiadają również właściwości pielęgnacyjne. Oleje roślinne takie jak olej z pestek moreli, olej jojoba, słonecznikowy oraz wszelkiego rodzaju maceraty stanowią bazę  podkładów, pomadek i błyszczyków. Czym ujmują serce przeciętnego konsumenta? Faktem, że stosując naturalne kosmetyki, skóra oddycha i promienieje  blaskiem, a „zjadając” naturalną pomadkę nie trzeba się zastanawiać ile szkodliwej chemii dostało się do organizmu.

 

Piśmiennictwo

Dylewska-Grzelakowska J., Kosmetyka stosowana, Warszawa 2009

Rybiński G, Warszewski R, Vilcacora leczy raka, Gdański 1999

Mikołajczyk K. Wierzbicki A., Zioła źródłem zdrowia, Warszawa 2006.