fbpx
20 Czerwiec, 2019
Warszawa
23 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Prawda o nanocząsteczkach w kosmetykach promienioochronnych

Mnóstwo produktów do ochrony przeciwsłonecznej zawiera dwutlenek tytanu. Obecność tych nanocząstek w kosmetykach ostatnio jest kontrowersyjna, ponieważ eksperci podejrzewają, że mogą mieć one szkodliwy wpływ na ludzi i środowisko. Trudno jest jednak wykazać obecność tego składnika w balsamach do opalania. Naukowcy po raz pierwszy opracowali nową metodę, umożliwiającą obliczenie ilości nanocząstek w kosmetykach.

Kosmetyki w swoim składzie coraz częściej zawierają nanocząstki. Kwestia ta jeszcze szczególnie drażliwa, ponieważ konsument ma bezpośredni kontakt z produktami. Przykładem mogą być balsamy przeciwsłoneczne zawierające nanocząstki tlenku tytanu. Zapewniają ochronę przed promieniowaniem UV – stosowane na skórę odbijają promienie UV jak cienka powłoka wykonana z drobnych luster. Ich kontrowersyjność wynika z tego, iż mogą one bez przeszkód przenikać przez skórę i wywołać reakcję zapalną. Problematyczne jest również zastosowanie tlenku tytanu w preparatach w sprayu. Naukowcy obawiają się też, że może to mieć szkodliwy wpływ na płuca po inhalacji. Również wpływ nanocząsteczek na środowisko nie jest jeszcze dostatecznie zbadany. Badania wskazują, że tlenek tytanu, sączący się z plaż publicznych poprzez filtry przeciwsłoneczne może stanowić zagrożenie dla równowagi środowiska. Z tego powodu od lipca 2013 roku istnieje  wymóg odpowiedniego oznakowania na podstawie Dyrektywy UE w sprawie kosmetyków i produktów do pielęgnacji ciała. Jeśli składniki nanowymiarowe są wykorzystywane w produkcie, producent musi fakt ten wyraźnie zaznaczyć dodając „nano-” do podanej nazwy składnika. Ze względu na wymagania nałożone przez ustawodawcę zapotrzebowanie na dokładne metody analizy jest ogromne.

Określanie wielkości cząstek w najdrobniejszych skali

Dzisiejsze sposoby obrazowania mikroskopem elektronowym, takie jak transmisyjna lub skaningowa mikroskopia elektronowa oparte są na właściwościach rozpraszania światła i wykorzystywane do wykrywania wszystkich cząstek obecnych. Nie rozróżniają jednak komórek czy nanocząstek. Metody te są doskonale przystosowane do badania kształtu i właściwości powierzchniowych.

Proces dyfuzji światła i mikroskopia nie są wystarczająco selektywne dla wielu badań, w tym badań toksykologicznych” mówi Gabriele Beck-Schwadorf, naukowiec z Instytutu Fraunhofera w Stuttgarcie.  Jej zespół badawczy posiada możliwość wykorzystania zaawansowanych i wyrafinowanych metod pomiarowych w sposób, który pozwala im określić nanocząsteczki tytanu w ramach kompleksu nośnika składającego się z kilku różnych elementów, które są bardzo wrażliwe i delikatne. Naukowcy dokonali pomiaru pojedynczych cząstek za pomocą indukcyjnie sprzężonej plazmowej spektroskopii mas (ICP lub SP-MS). „Dzięki tej metodzie ustalamy masę. Tytan ma masę atomową 48. Jeżeli właściwie ustawimy spektrometr, to możemy skierować go na pomiar tytanu„, wyjaśnia Katrin Sommer z Instytutu Fraunhofera. Dzięki wysokiemu stopniowi rozcieńczenia zawiesiny plazmy możliwe jest wykrywanie i analizowanie cząsteczek dwutlenku tytanu jedna za drugą w zaledwie 3 milisekundy. Intensywność sygnału jest skorelowana z wielkością cząstek.

Możemy dokładnie ustalić ilość cząstek określonej wielkości” mówi Sommers.

 Badacze uważają, iż metoda ta jest odpowiednia dla złożonych podłoży i może być również wykorzystana do pomiarów np. balsamów do opalania. Unikalną cechą tego podejścia, jest to, że zespół  przeprowadza analizę i przetwarzanie danych bez specjalistycznego oprogramowania.

 

Producenci kosmetyków, firmy nanotechnologiczne i konsumenci mogą korzystać z analizy cząstek dla zapewnienia odpowiedniej jakości ochrony przeciwsłonecznej oraz produktów do pielęgnacji ciała, ale również wykorzystać ją do analizy wody i żywności. Naukowcy planują w przyszłości pomiar innych nanocząsteczek, takich jak dwutlenek krzemionki. Póki, co można jedynie stwierdzić, czy produkt zawiera dwutlenek krzemionki poprzez złożone metody pomiarowe. W celu wykazania obecności nanocząstek trzeba najpierw określić ich wielkości lub rozkład wielkości. Na podstawie definicji UE, deklaracja obecności nanomateriałów jest wymagana, jeśli co najmniej 50% zawiera cząsteczki o wielkości od 1 do 100 nanometrów (nm). Poprzednie metody analizy właśnie tutaj napotykają swoje granice. To sprawia, że ​​możliwe jest ustalenie wielkości cząstek tylko czystych roztworów. Nie są one przystosowane do analizy złożonych podłoży, znajdujących się  w nowoczesnych kosmetykach. Ponadto nanocząstki o różnych właściwościach chemicznych nie mogą w ten sposób być od siebie odróżniane.

 

Źródło: Fraunhofer-Gesellschaft