fbpx
Z OSTATNIEJ CHWILI!
15 Grudzień, 2019
Warszawa
6 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Problemy z niedoszkolonymi pracownikami

Technika idzie naprzód. W branży kosmetologicznej z dnia na dzień pojawia się mnóstwo nowości. Wykwalifikowanym kiedyś doskonale pracownikom, zaczyna brakować pomysłów na to, jak udoskonalić swoje umiejętności. I tutaj właśnie, pojawia się miejsce na inicjatywę pracodawcy.

Właściciel salonu decyduje, w którym kierunku będzie zmierzał jego gabinet. I to on będzie odpowiedzialny za jakość usług oferowanych w salonie i za profesjonalizm zatrudnionych przez niego pracowników. Jako że nikt z nas nie chce, by salon przeszedł do lamusa, warto zastanowić się, co zrobić, by być na czasie. Jakie wymagania stawiać pracownikom? A może lepiej zatrudnić kogoś nowego?

Utopijną wręcz wizją byłaby wiara w to, że coś trwa wiecznie. Czasem jednak zachodzące zmiany są zaskakująco intensywne i szybkie. Kosmetologia jest jedną z najprężniej rozwijających się współcześnie dziedzin, obfitujących w całe mnóstwo, z dnia na dzień mnożących się nowinek. Dlatego, aby być z nimi na bieżąco, trzeba nieustannie doskonalić swoją wiedzę i wzbogacać własne doświadczenie.

Najgorzej bywa, gdy obudzimy się po krótkiej przerwie i zdamy sobie sprawę z tego, że nasz salon już dziś nie prosperuje tak, jak powinien. Klienci, porównując naszą ofertę z ofertą konkurencyjnego salonu, powątpiewają w profesjonalizm naszych pracowników, a proponowane przez nas usługi, uważają za przestarzałe. Zatrudnieni przez nas profesjonaliści rozkładają ręce, ponieważ przez całe lata praktykowali konkretne metody wykonywanych przez siebie zabiegów, a o tych nowoczesnych, nie mają zielonego pojęcia. Zadajemy sobie pytanie: jak to się mogło stać? I co w takiej sytuacji zrobić?

Problem może okazać się bardziej złożony, niż nam się wydaje. Wina, wbrew pozorom, nie leży tylko po stronie naszych pracowników. Przywiązanie do czegoś, co już się zna od podszewki, lekka opieszałość i brak zainteresowania współczesnością to jedno. Z drugiej strony pojawia się jednak brak odpowiedniego systemu motywacji, a ten leży jak najbardziej w gestii pracodawcy.

Właśnie w tym miejscu powinniśmy rozpocząć proces udoskonalenia naszego gabinetu. Wypowiedzenie umowy, powinno być ostatnią rzeczą, którą zrobimy. Najpierw zachęćmy pracowników do zmiany, do popracowania nas własnymi umiejętnościami, ale też do bycia kreatywnym, do podjęcia własnej inicjatywy. Dajmy im wolną rękę, choć na krótki czas. Postarajmy się wspólnie opracować taką ofertę, by zachęcić do siebie klientów. Zainwestujmy w szkolenia, dzięki którym pracownicy szybciej nadrobią wszystkie zaległości i wzbogacą swoje zdolności.

Co najważniejsze jednak, nie bójmy się zmian, pozwólmy sobie na nie. Tkwiąc wciąż w tym samym miejscu, nie pozwalamy sobie na samodoskonalenie się, którego przecież warunkiem – jest postęp.