fbpx
20 Październik, 2019
Warszawa
19 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Rozwiązujemy konflikt w pracy czy rozwiązujemy umowę?

Nie od dziś wiadomo, że jedną z najważniejszych rzeczy, na którą zwracamy uwagę przy wyborze odpowiedniego miejsca pracy, jest atmosfera w niej panująca. Dobry kontakt ze współpracownikami i z pracodawcą może byc tym, co ostatecznie zaważy o dokonaniu przez nas właściwego wyboru.

Często jednak jest tak, że sytuacja, która z początku wydawała nam się całkowicie klarowna, z czasem okazuje się bardziej skomplikowana, niż mogłoby się nam wydawać. Koleżanki z pracy tylko czekają, aż podwinie nam się noga, a szef na każdym kroku widzi nasze uchybienia.

Jak radzić sobie z konfliktami w pracy?

Czy próbować je załagodzić? A może szkoda marnować czas? Czy i jak warto rozmawiać ze współpracownikami? Co może zrobić szef w sytuacji zaostrzenia się awantury między jego pracownikami?

Konflikt w pracy jest jedną z bardziej obciążających psychicznie rzeczy, jakie moglibyśmy sobie wyobrazić. Wbrew swojemu podłożu emocjonalnemu, zaogniona sytuacja w pracy wycieńcza nas także fizycznie. Wpływa zarówno na nasze samopoczucie, jak i jakość wykonywanej przez nas pracy. W efekcie odbija się również na kliencie, a co za tym idzie na prosperowaniu samego salonu. Nic więc dziwnego, że w momencie kiedy gabinet przestaje dobrze prosperować, pracodawca bardzo często znajduje sobie kozła ofiarnego, którego obwinia za wszystkie niepowodzenia. Źli na cały świat, zrezygnowani, bardzo często sami podcinamy sobie skrzydła i rezygnujemy z dalszych starań. Czy to najlepsze wyjście z sytuacji?

Niekoniecznie. Zanim podejmiemy decyzję o kapitulacji, spróbujmy choć trochę powalczyć o swoje racje. Pierwszym krokiem na nowej drodze niech będzie szczera rozmowa z uprzykrzającymi nam życie współpracownicami. Spytajmy wprost, czym spowodowane jest ich zachowanie. Zazdrością, chęcią rywalizacji czy innymi osobistymi urazami? Może zaistniała sytuacja, wbrew naszym przekonaniom, ma poparte dowodami podłoże. Może w minimalnym stopniu, choć kompletnie nie zdajemy sobie z tego sprawy, wina leży po naszej stronie. Zamiast droczyć się czy oburzać, warto choć na chwilę schować dumę do kieszeni i dowiedzieć się czegoś istotnego.

Jeśli jednak nasz rozmówca nie będzie skłonny do konwersacji lub wyczujemy, że jego narzekania są wyssane z palca, zwróćmy się z problemem do pracodawcy. Opowiedzmy mu wszystko. Nie bójmy się, że cała sytuacja obróci się przeciwko nam. Ewentualne pretensje szefa dotyczące naszej pracy, mogą również wynikać z jego niewiedzy. Pracodawca, choć zazwyczaj powinien nadzorować sytuację w salonie, czasem coś przeoczy. Kiedy opowiemy mu o naszych problemach w salonie, udowodnimy, że troszczymy się o wspólne dobro i nas również interesuje to, jak w przyszłości będzie funkcjonować cały gabinet.

Najgorszym z wyjść jest zignorowanie sytuacji. Wycofując się, damy przyzwolenie współpracownikom do spotęgowania dotychczasowych zachowań. Wycofując się, damy do zrozumienia pracodawcy, że obarczając nas winą o zaistniały stan rzeczy, mógł mieć rację. Póki jest cień szans, walczmy o swoją pozycję i reputację. Zanim się poddamy, warto wykorzystać wszystkie możliwości.