fbpx
20 Lipiec, 2019
Warszawa
27 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Salon kosmetyczny a franczyza

Franczyza stanowi dylemat dla niejednego salonu kosmetycznego. Zwolennicy takiego rozwiązania upatrują szybkich i łatwych zysków, przeciwnicy obawiają się niebotycznych wymagań i ciążących na nich zobowiązań. Jakie tak naprawdę są korzyści płynące z franczyzy, a jakie możliwe zagrożenia?

Franczyza to system sprzedaży towarów, usług lub technologii, który jest oparty na ścisłej i ciągłej współpracy pomiędzy prawnie i finansowo odrębnymi i niezależnymi przedsiębiorstwami. W ramach umowy, franczyzodawca upoważnia franczyzobiorcę do korzystania z jego nazwy handlowej, znaku towarowego lub usługowego, metod prowadzenia działalności gospodarczej, czy dostępnej wiedzy technicznej. 

Choć franczyza jest dość popularnym systemem prosperowania przedsiębiorstw na rynku w Polsce, to nie do końca chętnie praktykowanym przez gabinety kosmetyczne. Małe salony wychodzą z założenia, że franczyza to dobry sposób na rozkręcenie biznesu, właściwie dostępny i opłacalny tylko dla dużych ośrodków. Poza tym, kto chce być już na starcie zależny od obcej firmy? Każdy marzy o tym, by móc promować własną markę, pomimo świadomości, iż nieznanemu nikomu gabinetowi potrzeba wielu lat, na to, by zyskał choć w połowie taką popularność, jak te znane już od lat firmy. 

Do tego wszystkiego dochodzą kwestie finansowe. Żaden salon, który dopiero co pojawił się na rynku i walczy zacięcie z konkurencją o zdobycie stałego klienta i zwrot pierwszych kosztów związanych z założeniem działalności, nie będzie chciał się dzielić zyskiem z żadną obcą firmą. Przeciwnicy franczyzy zwracają też wielką uwagę na krępującą zależność, wynikającą z konieczności dostosowania się do praktykowanego przez franczyzodawcę systemu i konieczności konsultowania najmniejszych zmian z udzielającym nam logo przedsiębiorstwem. 

W związku z tak sporymi i konkretnymi obawami, zwolennikom systemu franczyzy pozostaje niewiele pola do manewru. Najbardziej sprzyjającym im argumentem jest ten o możliwości szybkich zarobków. Franczyzobiorca korzysta z logo marki, która ma ugruntowaną pozycję na rynku i już wielu stałych klientów. Nie musi więc martwić się o konkurencję oraz konieczność wypromowania nikomu nie znanej marki. 

Inną niezwykle istotną korzyścią płynącą z franczyzy, jest udostępnienie nowemu salonowi całego know-how, dzięki któremu gabinet nie tylko będzie już na starcie dysponował odpowiednią wiedzą potrzebną do tego, by skutecznie zarządzać swoim biznesem, ale też otrzyma wsparcie od swojego franczyzodawcy. 

Franczyza okazuje się jednak nie do pomyślenia dla właścicieli gabinetów, którzy marzą o tym, by to ich „dziecko” ujrzało światło dzienne i nie wyobrażają sobie tego, by tworzyć coś swojego, ale pod innym szyldem. Wówczas żadne korzyści finansowe nie są w stanie przekonać do rezygnacji ze swoich dotychczasowych planów. Franczyza wciąż pozostaje więc kwestią bardzo indywidualną. 

Jakie jest Wasze podejście do franczyzy? Czy znajduje i powinna znajdować zastosowanie w przypadku salonów kosmetycznych?