fbpx
22 Lipiec, 2019
Warszawa
26 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Salon zimą – co warto zaproponować klientom?

Ndeszła zima w pełnym tego słowa znaczeniu. Zmienia się aura oraz zapotrzebowanie naszych klientów na inne usługi. Choć nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, to jesień i zima to najlepsze pory roku na wykonanie zabiegów regenerujących ciało po lecie oraz przygotowujących na kolejny słoneczny okres w kalendarzu.

Ale nie tylko ciała naszych klientek wymagają specjalnego potraktowania tą zimną porą. Warto także przyjrzeć się temu, jak w tym okresie zaprezentować nasz gabinet, by wprowadzić klientów w zimowy, może nawet świąteczny nastrój. Co więc zrobić, by otworzyć konsumentów na klimat zimy? Jak zadbać o salon, a jak o ciała naszych usługobiorców?

Zimowa pielęgnacja ciała

Zima to idealna pora roku na zastosowanie regenerującej kuracji po lecie. Ciało klientek silnie eksponowane podczas wakacji na szkodliwe promienie UV potrzebuje z pewnością intensywnego odżywienia. Najbardziej korzystnymi i popularnymi zabiegami powinny być zatem te złuszczające naruszony naskórek czy wybielające przebarwienia, których klientki nabawiły się podczas częstego opalania.

Dużą popularnością na pewno będzie cieszyła się regenerująca uszkodzony naskórek mikrodermabrazja czy alternatywnie chemiczne złuszczenie naskórka poprzez zastosowanie różnego rodzaju peelingów. 

Wartościowe w tym okresie okażą się także zapewne maseczki nawilżające, odżywiające skórę po lecie, ale i te chroniące przez zimnem. 

Stosując zabiegi regenerujące warto przemycić także nieco bardziej zimowy, tak głęboko przecież zakorzeniony we wszystkich i szczególnie poszukiwany w tym okresie świąteczny klimat. Rozgrzewający zapach cynamonu, goździków, imbiru i pomarańczy będzie dodatkowym wabikiem dla spragnionych ciepła konsumentek. 

W okresie zimowym nie można też zapominać o kwestiach typowo estetycznych, których klientki oczekują właściwie o każdej porze roku. Nie mniej jednak zbliżające się święta, ale też szczególny czas sylwestrowo-karnawałowy dodatkowo sprzyjają takim łechtającym samopoczucie zabiegom. Dodatkowe rabaty na manicure i pedicure czy wyjątkowy odświętny make up na pewno wzbogacą nieco nasze kieszenie.

Klimat w salonie zimową porą

Choć pierwsza przychodzi nam na myśl typowo zimowo-świąteczna dekoracja naszego salonu, to niekoniecznie trzeba automatycznie i bez zastanowienia iść tą, wydawać by się mogło, jedyną słuszną drogą. 

Mimo, iż większość witryn sklepowych czy gabinetów przyozdobionych jest typowo bożonarodzeniowo, nie oznacza to, że my również powinniśmy ślepo podążać za tą modą. Oczywiście, taka konwencja również sprawdzi się w wielu salonach. Alternatywnie jednak, zamiast serwować klientowi to, co zaoferuje większość gabinetów kosmetycznych, możemy zastąpić wystrój zimowy nieco cieplejszą konwencją. Być może takie rozwiązanie przyciągnie dodatkowego szukających jakieś odmiany konsumentów.

Dobrym pomysłem będzie zapewnienie klientkom takich wrażeń, których zimna pora roku ich pozbawiła. Wśród najważniejszych będzie na przykład niedobór słońca. Chcąc zrekompensować klientkom brak światła, wzbogaćmy swój salon o dodatkowe oświetlenie. Wystarczy kilka lamp dających ciepłe przyjemne światło umieszczone w newralgicznych punktach salonu, by uzyskać naprawdę miły dla oka efekt. Spotęgujemy go jeśli dodatkowo, przynajmniej w miejscu wykonywania zabiegów, zapalimy kilka aromatycznych świeczek.

Słoneczną atmosferę wzmocnijmy jakimś ciepłym przytulnym akcentem: wzorzystymi poduszkami, delikatnymi zasłonami, zdjęciami przywodzącymi na myśl gorące wakacyjne wojaże. 

Nie przesadzajmy też ze świąteczną muzyką w salonie. Hipermarkety bombardują klientów kolędami i przebojem George’a Michaela śpiewającego o „ostatnich świętach”. Gabinet kosmetyczny w przeciwieństwie do supermarketu nie jest jednak świątynią konsumpcji i zamiast wprowadzić konsumenta w szaleństwo świątecznych zakupów, powienien raczej zaserwować mu troszkę odpoczynku w tym szczególnie zwariowanym okresie. Postawmy więc raczej na wyciszającą, przyjemną dla ucha muzykę. Jeśli musimy, ograniczmy się do wprowadzenia delikatnie świątecznego klimatu wyłącznie w poczekalni.

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy zrezygnować całkowicie ze skojarzenia wystroju naszego gabinetu z okresem świątecznym. Wprowadźmy go raczej jednak w formie drobnych, ledwo zauważalnych akcentów. Może wspomniany już typowo zimowy rozgrzewający zapach, a może kolorystyka dekoracyjnych elementów będzie tym wystarczającym elementem. Nie zapominajmy jednak, że niezależnie od okresu, kompozycyjnie wystrój naszego salonu powinien być spójny. Nie stwórzmy nagle w typowo eleganckim wnętrzu jarmarczno-odpustnego klimatu.

Zima daje nam mnóstwo sposobów, na to, by móc zaskoczyć naszych klientów jakąś inną odmianą naszego salonu. Czy to w formie nieco udoskonalonych zabiegów albo atrakcyjnych zniżek na usługi szczególnie proponowane w okresie zimowym, czy też za pomocą odmiennej atmosfery w salonie – możemy dotrzeć do spragnionego nowości konsumenta. 

A czym Wy przyciągacie klienta tą wyjątkową zimową porą? Podzielcie się swoimi sprawdzonymi pomysłami.