fbpx
14 Lipiec, 2019
Warszawa
14 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Samoopalacz – sam problem?

Opalanie natryskowe miało być bezpieczniejszą alternatywą dla solariów i tradycyjnych kąpieli słonecznych. Naukowcy uważają jednak, że sztuczna opalenizna może prowadzić do wielu problemów ze zdrowiem. Jak wszystko tak i nadmierne korzystanie z tego typu opalania może szkodzić. Jednym ze skutków  nadmiernego opalania natryskowego może być nawet nowotwór– ostrzega grupa amerykańskich naukowców.

Wszystko przez aktywny środek chemiczny wykorzystywany w tego typu zabiegach. Chodzi o dihydroksyaceton (DHA), który może przeniknąć do płuc, a następnie wprowadzony do krwioobiegu może niszczyć DNA komórek i prowadzić do powstawania nowotworów.

Badacze przeanalizowali wyniki dziesięciu badań naukowych na temat DHA. Twierdzą, że środek barwiący skórę może pogarszać stan astmatyków i innych osób cierpiących na choroby płuc. – Mam pewne obawy jeśli chodzi o osadzanie się substancji opalających w płucach– mówi dr Rey Panettieri, toksykolog z University of Pennsylvania – Może to zakończyć się wprowadzeniem ich do układu krwionośnego. A te czynniki mogą w niektórych komórkach sprzyjać rozwojowi nowotworów, dlatego w ich przypadku musimy być ostrożni.

Nie wszyscy są w grupie ryzyka – Dla osoby, która korzysta z tej formy opalania okazjonalnie, prawdopodobnie nie stanowi ona zagrożenia– podkreśla badacz z Pennsylvanii. Problemy mogą dotyczyć osób często odwiedzających podobne salony lub ich pracowników, którzy rozpylają środki.

Źródło: IAR