fbpx
23 Wrzesień, 2019
Warszawa
10 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Skarżymy na pracodawcę

O tym, że pracownik gabinetu kosmetycznego ma jakieś stałe obowiązki właściciele salonów pamiętają doskonale. Czasem zdarza się jednak, że o należnych pracownikowi prawach chętnie zapominają.

Tak rzecz się ma na przykład z interesami salonu. Niektórzy właściciele, nie rzadko nie mając o prowadzeniu salonu zielonego pojęcia, podejmują decyzje, które  odbijają się nie tylko na funkcjonowaniu gabinetu, ale i na zatrudnionych w nim osobach.

Pracownicy w obawie przed utratą pracy, chcąc chronić własną skórę, wolą nie ryzykować nieprzyjemnych sytuacji i siedzą cicho w kącie. Czy istnieje jakieś wyjście z tak niekomfortowej sytuacji? Jeśli tak, to jakie? Jak skutecznie wyegzekwować przed pracodawcą swoje prawa? Jak zwrócić i czy w ogóle zwrócić uwagę, gdy widzimy, że pracodawca popełnia kolosalny błąd, taki, który odbija się funkcjonowaniu całego salonu?

Kontakty z pracodawcą nie należą do najłatwiejszych. Zwłaszcza jeśli w grę wchodzą pieniądze lub  podważenie zdania przełożonego. Nie oznacza to jednak, że kiedy czujemy się z jakichkolwiek względów dyskryminowani w pracy, powinniśmy potraktować taką sytuację jako coś całkowicie normalnego i do niej przywyknąć. Wręcz przeciwnie. Należy jednak pamiętać, by naszą opinię wyrazić tak, by nie doprowadzić do konfliktu w pracy i ewentualnych wiążących się z nim nieprzyjemnych konsekwencji.

Wybierzmy odpowiedni czas

Na rozmowę z pracodawcą wybierzmy dogodny moment. Nie możemy zarzucać przełożonego pytaniami, kiedy jest jest zajęty. Wówczas nie tylko nas nie wysłucha, ale z góry uzna nasze zachowanie za napastliwe i negatywnie nastawi się do rozmowy, do której dojdzie w przyszłości.

Bądźmy grzeczni, ale asertywni

Powoli i dokładnie argumentujmy swoje zdanie. Postarajmy się wcześniej zastanowić, co właściwie chcemy pracodawcy zakomunikować. W swojej wypowiedzi bądźmy konstruktywni i racjonalni. Jeśli spłycimy swoją opinię wyłącznie do krytycznych aspektów, pracodawca prawdopodobnie za wszelką cenę będzie obstawał przy swoim zdaniu, chcąc zaznaczyć, kto tak naprawdę ma władzę. Nie ulegajmy jednak presji. W swoim zachowaniu pamiętajmy o asertywności. Nie warto szybko rezygnować ze swojego zdania. Być może pracodawca potrzebuje więcej czasu, by przekonać się do innej opinii niż jego własna.

Pamiętaj, że rozmowa to dialog

Nie zagaduj pracodawcy. Przedstaw wyraźnie i zdecydowanie swoje argumenty, ale pamiętaj o tym, by dać pracodawcy dojść do słowa. Rozmowa z pracodawcą nie może polegać na zakrzykiwaniu argumentów drugiej strony. Pamiętajmy, że prowadzimy konwersację po to, by dojść do jakiegoś kompromisu. Nie starajmy się więc wyjątkowo dodatkowo zaogniać sytuacji.

Warto próbować

Jeśli rozmowa nie przyniesie nam żadnych korzystnych rezultatów, nie poddawajmy się. Zawsze warto próbować. Być może trzeba do rozmowy wrócić za jakiś czas, a może lepiej przedyskutować sytuację z pozostałymi pracownikami i postarać się uargumentować wspólne zdanie już grupowo. Co przecież dwie głowy to nie jedna.

Rozmowa z pracodawcą to twardy orzech do zgryzienia. Zwłaszcza jeśli pracodawca święcie wierzy wyłącznie we własne zdanie, a do innych opinii odnosi się sceptycznie. Nigdy jednak nie można pomijać nurtujących nas kwestii. Warto forsować swoje zdanie, bo tylko w taki sposób być może uda nam się w końcu coś zmienić.