fbpx
18 Listopad, 2019
Warszawa
13 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Skomplikowana depresja

Powszechne przekonanie, że spadek stężenia serotoniny jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za powstawanie depresji, już niedługo może ulec zmianie. Najnowsze odkrycia naukowców z ośrodków badawczych na całym świecie, wskazują na nieco bardziej złożone podłoże tej coraz powszechniejszej choroby.

Depresja, bardzo często niesłusznie bagatelizowana, dotyka obecnie ok. 120 mln osób na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia zalicza ją nawet do największych zagrożeń naszej cywilizacji.

Do niedawna sądzono, że powstawanie tej groźnej choroby, związane jest ze spadkiem stężenia serotoniny, zwanej powszechnie hormonem szczęścia. Ostatnie odkrycia wskazują jednak na dużo większą złożoność tego zjawiska.

Dotychczasowe postrzeganie przyczyn depresji, było w dużej mierze spowodowane wysoką skutecznością rutynowo stosowanych leków (selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny – SSRI). Niestety, pomimo że SSRI okazały się skutecznie zwiększać stężenie neuroprzekaźnika, nie pomagały wszystkim pacjentom. Wątpliwości, które powstały wokół przyczyn choroby wzbudziły zainteresowanie badaczy z Baker Heart Research Institute w Melbourne i University of Boulder w Kolorado.

Naukowcy odkryli, że farmakologicznie wywołany wzrost stężenia serotoniny w korze przedczołowej, tak jak dotąd sądzono, poprawia nastrój, podczas gdy wzrost poziomu tego neuroprzekaźnika w innych rejonach mózgu, może nasilać objawy depresji.

Nowa wiedza, o którą wzbogaciły nas liczne badania naukowców z Ameryki i Australii, z pewnością przyczyni się do opracowania skuteczniejszych metod leczenia choroby, która w ostatnich latach stała się poważnym problemem społecznym.

Źródło: Rynek Zdrowia