fbpx
22 Sierpień, 2019
Warszawa
20 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Skóra w stresie

Dermatolodzy alarmują o zwiększającej się liczbie psychodermatoz – chorób skóry, których symptomy powstają pod wpływem silnego albo przedłużającego się stresu. Najczęściej dolegliwości te nie bywają niebezpieczne dla zdrowia, ale bardzo utrudniają życie osób dotkniętych przypadłościami. Dokuczliwe swędzenie czy pieczenie, potrafi wpędzić w kompleksy każdego bez wyjątku.

Stres oddziałuje nie tylko na układ pokarmowy, czy układ oddechowy. Objawia się bólem głowy czy rozstrojem żołądka, ale również egzemami, wysypkami, trądzikiem, a także liszajem płaskim.

Długotrwałe napięcie prowadzi do wyczerpania rezerw organizmu, zużyciu mikro i makro elementów, a w konsekwencji utraty równowagi psychofizycznej. W momencie kiedy nerwowa sytuacja trwa długo, w organizmie człowieka podnosi się pozom kortyzolu i adrenaliny. Hormony te, jak wiadomo, pobudzają produkcję łoju i hamują proces odbudowy naskórka. Dlatego też naturalna bariera ochronna skóry zostaje uszkodzona  i staje się wówczas bardziej przesuszona oraz podatna na wpływ alergenów, czynników chemicznych bądź mechanicznych. Nadmiar łoju może prowadzić też to trądziku czy łojotokowego zapalenia skóry.

Do najczęściej spotykanych psychodermoz należą: atopowe zapalanie skóry, łuszczyca, trądzik, łysienie plackowate, nadmierna potliwość, nawykowe obgryzanie paznokci itp.

Od lat naukowcy poszukują charakterystycznych cech osobowości chorych na schorzenia dermatologiczne. Według dostępnych badań, opartych na opinii pacjentów dowiadujemy się, że:

łysienie plackowate to efekt traumatycznych przeżyć, jak śmierć bliskiej osoby, rozwód, separacja, rozstanie. Wśród ważnych czynników psychicznych jakie występują w tym czasie  wymienia się  napięcie, lęk, stres, urazy psychiczne, czy skłonność do nieuświadomionego gniewu;

łuszczyca związana jest z mechanizmami obronnymi, nasileniem lęku, agresji i depresji oraz  z niskim poczuciem własnej wartości;

• chorych z trądzikiem pospolitym charakteryzuje tendencja do tłumienia emocji, nie wyładowywania agresji, bądź nieokazywanie uczuć;

pokrzywkę może wywoływać wrażliwość w związkach uczuciowych;

atopowe zapalenie skóry i liszaj płaski najczęściej występują u osób lękliwych i nerwowych, mało aktywnych społecznie.

Rola kosmetyczki i kosmetologa w terapii psychodermatoz i skórnych objawów stresu

My – kosmetyczki i kosmetolodzy znamy dobrze naszych klientów, możemy więc zbadać ich poziom stresu związany z problemami lepiej niż dermatolog, który zobaczy już objawy na skórze. To od nas zależy, czy pomożemy naszym klientom uniknąć psychodermatoz, czy wręcz się do nich przyłożymy (opowiadając o naszych problemach na dokładkę).

Sytuacja jest prosta, gdy znamy klienta długo, wiemy że ’Pani Asia” właśnie się rozwodzi skąd prawdopodobnie zaostrzenie trądziku różowatego. „Pani Kasia” ciągle narzeka na swoją szefową, a jej paznokcie stają się słabsze, a włosy nadmiernie wypadają –  to kolejna osoba zagrożona psychodermatozami.

Co jednak z nowym klientami, którzy są u nas pierwszy raz, a ich cera pozostawia wiele do życzenia? Zawsze podczas diagnozy zadajmy pytanie o stres, problemy ze snem oraz nerwowość itp. Nie spodziewajmy się, że podczas pierwszej wizyty klient przyzna się nam „iż właśnie został bez pracy i w sumie nie chce mu się już żyć” ale może powie, że „nie może spać, a na dodatek w nocy go swędzi skóra”.

Jak widzicie w naszej specjalizacji musimy być też psychologami potrafiącymi czytać ze skóry, z ruchów, z tonu głosu jakim mówi klient. Jeśli dostrzeżmy niepokojące symptomy, szczególnie zbadajmy nie tylko o ciało, ale i duszę klienta. Jak łatwo się domyśleć w takich przypadkach najprawdopodobniej brak sukcesów w leczeniu wynika z zlekceważenia psychicznego aspektu właśnie. Przyjmując pacjenta z  psychodermatozą zadbajmy o zbudowanie odpowiedniej więzi. Niech poczuje w nas oparcie i zdobędzie pewność, że może zaufać naszym umiejętnościom.

Jednym z lepszych lekarstw na stres jest relaks – czyli praktycznie główny cel większości zabiegów. Dlatego starajmy się przeplatać niezbyt przyjemne zabiegi kosmetyczne z delikatnymi masażami ciała. Pomóżmy odetchnąć zestresowanej osobie w naszej oazie piękna. Puszczajmy muzykę relaksacyjną, dbajmy o wystrój nawet gdy robimy hennę. Uświadommy sobie, że dla zapracowanej klientki to czasem jedyne pół godziny w miesiącu wyłącznie dla niej, nie zepsujmy tej magicznej chwili.