fbpx
15 Listopad, 2019
Warszawa
9 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Starsi ale nie zdrowsi

Analizy przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Południowej Kalifornii wykazały, że chociaż nasze społeczeństwo żyje coraz dłużej, to wcześniej niż kiedyś zapadamy na poważne choroby. Oznacza to że osoba, która obecnie ma 20 lat, dziesięć lat temu mogłaby cieszyć się pełnym zdrowiem rok dużej niż obecnie.

Informacje o tym, że dzisiejsi 65-latkowie mają o 20% większe prawdopodobieństwo na dożycie 85 lat pozornie wydaje się optymistyczna. Niestety, jak udowodnili Eileen Crimmins i Hiram Beltrán-Sánchez wydłużony czas życia najczęściej wiąże się również z wydłużonym okresem walki z różnymi chorobami.

Zawsze zakładaliśmy, że każde pokolenie będzie zdrowsze i będzie żyć dłużej od poprzedniego. Jednak skrócenie okresu zachorowalności może być równie iluzoryczne jak nieśmiertelność. Choć więc żyjemy dłużej, od 1998 r. średnia liczba „zdrowych” lat spada. Coraz poważniejszy staje się problem utrzymującej się przez całe życie otyłości, nadciśnienia i wysokiego poziomu cholesterolu. Nie wydaje się więc, byśmy zmierzali ku światu, gdzie umiera się, nie doświadczając długich okresów choroby czy niesprawności – tłumaczy Eileen Crimmins.

Wyniki badań wskazują, że 20 letni mężczyzna najprawdopodobniej pozostanie w pełnym zdrowiu do 43 roku życia – to o ponad rok mniej niż 8 lat temu. Niepokojący jest również wzrost wartości wskaźnika, który mówi o tym, jak długo będziemy funkcjonowali bez podstawowej sprawności fizycznej – czyli zdani na opiekę innych.

To istotny dowód, że chociaż zmniejszyliśmy śmiertelność, zrobiliśmy niewiele, aby wyeliminować lub opóźnić chorobę. W tym samym czasie nastąpił de facto znaczny wzrost zapadalności na niektóre przewlekłe choroby, a zwłaszcza cukrzycę. Wzrost częstości występowania chorób może do pewnego stopnia odzwierciedlać lepszą diagnostykę, ale najlepiej oddaje zwiększoną przeżywalność ludzi z chorobami – wyjaśnia Crimmins.

Źródło: Kopalnia Wiedzy