Do góry

Oszukać mózg, czyli 10 skutecznych metod na odchudzanie

We wszystkich publikacjach poświęconych odchudzaniu znajdziemy przede wszystkim informacje o prawidłowym odżywianie i ruchu. Sami odchudzający doskonale wiedzą, że walka z nadmiernymi kilogramami rozpoczyna się w głowie, a ściślej mówiąc – mózgu. Podajemy Wam kilka psychologicznych metod do walki z otyłością.

Owa, specjalna lista została sporządzona przez jednego z brytyjskich psychologów. 

1. Zamień rękę, którą spożywasz posiłek. O tak! Taka zamiana prawej ręki na lewą i na odwrót automatycznie zmniejsza ilość spożywanych kalorii o nawet 20%.

2. Zakup czerwony talerzyk. Podobno czerwone naczynia hamują apetyt.

3. Patrz w lustro. Widok nadmiernych kilogramów i tego, co Ci w sobie przeszkadza z pewnością zmniejszą apetyt. Czyż nie jest tak? Prawie zawsze tak jest, że widząc siebie w lustrze (zwłaszcza w sklepowych przebieralniach) skłania Cię do decyzji o odchudzaniu.

4. Mniej kolorowo i różnorodnie. Im więcej widzimy jedzenia tym więcej zjadamy. Nie wyjmuj na stół rozmaitości. To pobudza apetyt.

5. Wolniej….Zwolnij tempo jedzenia. Glukoza z posiłku przyswaja się dopiero po 20 minutach, a Ty w tym czasie jesteś w stanie przekroczyć wszelkie normy. Dopiero kiedy glukoza zaczyna się wchłaniać potwierdzasz, że się przejadłeś/aś. Dobrym rozwiązaniem jest odkładanie sztućców po każdym kęsie. Może trochę żmudne, ale uczy jedzenia w wolnym tempie.

6. Zamień duże na małe. Sprawa jest prosta. Na mniejszy talerz nałożysz po prostu mniej.

7. Szklanki na literatki. Jeżeli lubisz słodkie napoje pij mniej. Wyjątek stanowi woda.

8. Przed posiłkiem wyłącz telewizor. Dlaczego? Przypomnij sobie momenty, w których oglądając film czy interesujący program bezgranicznie się objadałeś, wcale nad tym nie panując.

9. Czujesz głód – żuj gumę, zawsze to jakieś chwilowe  oszukanie naszego umysłu.

10. Jeżeli chcesz zjeść więcej zadbaj o to, aby były to składniki o niskim indeksie glikemicznym, czyli takie produkty, które wolniej będą uwalniały glukozę w przewodzie pokarmowym. Stąd taki nacisk na produkty pełnoziarniste, a jak warzywa i owoce to raczej surowe.

A my ze swojej strony życzymy Wam powodzenia!