23 Apr, 2019
Warsaw
16 ° C
Do góry

Ubiór kosmetyczki – jaką rolę odgrywa w percepcji salonu?

Nie od dziś wiadomo, że odpowiedni strój kosmetyczek będzie świadczył o ich profesjonalizmie i sposobie postrzegania gabinetu przez klienta. Coraz częściej jednak pojawiają się głosy, które optują za wprowadzeniem strojów nieformalnych, promowanych w gabinetach kosmetycznych na Zachodzie. Czy istnieje możliwość pogodzenia tych dwóch skrajnie różnych opcji? Jak powinien wyglądać strój idealny?

Podobno klasyka trwa wiecznie. Klasycznie więc rzecz biorąc, strój kosmetyczki powienien być nie tylko schludny, czysty i zadbany, ale również – biały, bo przecież kolor biały przywodzi na myśl wszystkie te epitety.

Jeśli chodzi o niemal synonimiczne skojarzenie z czystością czy higieną, to rzecz jasna, barwa biała sprawdza się tu w stu procentach. Warto się jednak zastanowić, czy to jedyna rola, jaką może odgrywać strój kosmetyczki? Delikatne odstępstwo od normy nie zawsze powinno być uznane za ekstrawagancję. Czasem to być może po prostu, skutecznie zaprojektowana identyfikacja salonu.

Profesjonalnie i z szacunkiem

O profesjonalizmie niekoniecznie świadczyć musi kolor stroju noszonego przez wykwalifikowaną kosmetyczkę. Choć biel stała się niejako symbolem właściwego uniformu kosmetyczki, to nie znaczy to przecież, że reszta gamy kolorystycznej zarezerwowana jest z myślą o innych zawodach.

Strój kosmetyczki, świadczy nie tylko o jej profesjonalizmie, ale także o tym, z jakim szacunkiem darzy swojego klienta. Strój nieformalny, będzie niewątpliwie nie na miejscu. Jeśli zależy nam na zadowoleniu klienta i na tym, by darzył nas zaufaniem, będziemy starać się udowodnić to nie tylko przy pomocy wysokiej jakości naszych usług, ale także – naszego wyglądu. Co zaś za tym idzie, kolorystyka niekoniecznie będzie w takim przypadku grała pierwsze skrzypce. Najważniejsze, by noszony przez nas strój był czysty i nie zniszczony z powodu zbyt długiego użytkowania. To właśnie te detale, nie umkną spostrzegawczości naszego klienta.

Kolorowo, jak w SPA

Bujna kolorystyka uniformów współcześnie kojarzy się bardziej z centrum odnowy biologicznej, niż małym osiedlowym gabinetem kosmetycznym. Nie oznacza to jednak, że należy bezapelacyjnie z takiej ekstrawagancji zrezygnować. Dobrze dobrany strój, zarówno jego krój, jak i kolor, może doskonale współgrać z identyfikacją naszego gabinetu. A wybór jest dość bogaty: od ciepłych pastelowych brzoskwini, po kojącą soczystą zieleń, aż nawet po elegancką czerń czy burgund.
Nie każdy salon musi zdecydować się na taką metamorfozę. Jeśli jednak szukamy jakiejś odmiany, może warto pójść właśnie tą drogą.

Pamiętajmy, że biel nie ma monopolu na profesjonalizm. A kolor czasem może okazać się genialną alternatywą na odświeżenie wizerunku naszego gabinetu. A co Wy o tym myślicie? Jaka kolorystyka strojów króluje w Waszych miejscach pracy?