fbpx
23 Wrzesień, 2019
Warszawa
10 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Uroda w PRL-u

Życie w PRL-u nie należało do bajkowych. Puste półki w sklepach, artykuły na kartki i wyczekiwanie w kilometrowych kolejkach. Typowymi produktami przeszłości były wyrób czekoladopodobny, oranżada w proszku czy gazowana woda z ulicznego saturatora. Jak w tej socjalistycznej rzeczywistości dbano o urodę? Gdzie zdobywano środki higieny osobistej, kosmetyki pielęgnacyjne oraz kolorowe? Czas to sprawdzić!

Unikatowe kosmetyki

Spośród peweksowskich kosmetyków do mycia ciała i twarzy dominowały szare mydła od rumiankowych, siarkowych, dziegciowych po formalinowe, salicylowe oraz ichtiolowe. Receptura pierwszych szamponów do mycia włosów również oparta była na mydle. Jak można się domyśleć włosy po użyciu takiego preparatu były suche i matowe, a ich rozczesanie mogło sprawiać kłopot. Co ciekawe, szampony prócz płynnej postaci przyjmowały również formę sypką, czyli do stosowania na sucho. Nasze prababki w celu odświeżenia wyglądu włosów używały mąki ziemniaczanej, żytniej lub talku. Wmasowywały któryś z tych produktów, usuwały jego nadmiar, a na końcu starannie rozczesywały włosy. 

Modne w PRL-u były trwałe ondulacje oraz kręcenie włosów na wałkach lub „papilotach” ze zrolowanej gazety. Całość spryskiwano dużą ilością lakieru, żeby fryzura utrzymywała się jak najdłużej. Przedłużoną trwałość loków zapewniało także płukanie włosów w piwie.

Do codziennego makijażu kobieta PRL-u używała pudru, pomadki, i tuszu. Pierwszy z wymienionych kosmetyków kolorowych produkowano w postaci sypkiej lub w kamieniu. Pudry z gąbką występowały w podstawowych kolorach i w przeciwieństwie do innych preparatów były łatwo dostępne. Następna w kolejności to dobrze podkreślająca usta czerwona szminka o doskonałych właściwościach kryjących. Pomadki i smakowe błyszczyki stanowiły prawdziwy rarytas. Na koniec kilka słów o tuszu do rzęs w kamieniu. Mieścił się w niewielkim pudełeczku i był produktem wielofunkcyjnym – nadawał się zarówno do malowania rzęs, kresek na powiekach oraz do podkreślenia brwi. Przed zastosowaniem tusz należało lekko zamoczyć w wodzie, a następnie starannie rozprowadzić na rzęsach za pomocą dołączonej szczoteczki. Nietypowa postać kosmetyku wymagała wprawy i cierpliwości. Tusz nie były wodoodporny, dlatego deszczowy dzień bez parasola mógł okazać się prawdziwym przekleństwem z„efektem pandy” w konsekwencji.

Pielęgnacja

Wybór środków do codziennej pielęgnacji był niewielki, a jakość bardzo przeciętna. Podstawowy preparat zawierał w swym składzie glicerynę, naturalne olejki roślinne, woski i tłuszcze. Słynny krem na literę „N” przeznaczony był dla wszystkich rodzajów skóry i tym samym musiał zadowolić każdą cerę. Niekoniecznie swoim działaniem sprawdzał się przy trądziku młodzieńczym. Ubogi asortyment produktów przeciwtrądzikowych skłonił młodych ludzi do „leczenia” skóry domowymi sposobami. Twarz oczyszczana była peelingiem z namoczonych płatków owsianych oraz nacierana spirytusem. Bardzo często stosowano również znane nam drożdżowe maseczki. Niektórzy wierzyli w dobroczynne działanie wody z okolicznego źródełka i codziennie przemywali twarz bogactwem jakie dawała im natura. W okresie letnim preparatem przyspieszającym opalanie było masło kakaowe lub oliwka.

Gama kosmetyków, które oferują nam obecnie drogerie, w porównaniu z peerelowską rzeczywistością to przepych i luksus. Mimo to, w minionych latach kobiety radziły sobie z upiększaniem i pielęgnacją cery doskonale. Nasuwa się jeden wniosek, polskim Paniom z PRL-u możemy pozazdrościć pomysłowości i zaradności!