Z OSTATNIEJ CHWILI!
25 Apr, 2019
Warsaw
15 ° C
Do góry

Urządź gabinet kosmetyczny – wysoki standard przy małym nakładzie finansowym

Rozpoczynając działalność gospodarczą o charakterze usługowym, warto podjąć działania mające na celu przywołanie oraz zatrzymanie klienta. Zaopatrzenie gabinetu w profesjonalną aparaturę, tworzenie promocyjnych cen, zakup dobrej jakości preparatów kosmetycznych – to wszystko, by na potencjalnym kliencie wywołać pozytywne wrażenie.

       Kredyty i wszelkie „zaskórniaki” zostają przeznaczone także na piękny wystrój gabinetu. Kupno najdroższych oznacza najlepszych – tak zawładnął naszą kulturą konsumpcyjną rynek marketingowy. Jednak warto zastanowić się, jak ważnym czynnikiem, na który zwróci uwagę (nawet podświadomie) klient, jest subtelny, prawie niewidoczny i przede wszystkim niedrogi wystrój, inaczej mówiąc – forma dekoracji gabinetu.

Poradników oraz instrukcji, według których powinno się urządzić gabinet kosmetyczny, jest wiele. Trudno wybrać ten najlepszy, nie jest to nawet możliwe, ponieważ sposobów tyle, ile osobowości oraz wielkości portfela, natomiast warto rozejrzeć się nie za drogimi książkami, ale za gazetami, leżącymi przy kasach sklepów. W nich można znaleźć nie tyle konkretną wskazówkę, lecz inspirację do zaaranżowania wnętrza gabinetu.

A gdy chcemy dokładnych wskazówek lub podpowiedzi profesjonalistów… oto jedna z nich.

         Nie zostanie tutaj podany szczegółowy opis urządzenia całego gabinetu, jednak wskazówki pozwalające naświetlić sposób, w jaki można zaaranżować wnętrze podkreślając indywidualność firmy, jakimi kryteriami kierować się przy doborze asortymentu oraz, co wybrać, by uchronić się przed wydaniem wszystkich oszczędności.

Przede wszystkim warto zastanowić się, co jest w naszym guście i w jakim miejscu najlepiej się odnajdziemy. To my będziemy spędzać tam najwięcej czasu i, aby efektywnie pracować, warto zadbać o swoją przestrzeń w miejscu pracy.

Na początek warto określić 2 kluczowe zasady

Jedna z nich dotyczy jakości, druga  – ilości; po pierwsze – gdy wejdziemy do pomieszczenia (nie istotne, czy do białych ścian, czy do biura do remontu) trzeba zastanowić się, jaki styl chcemy przyjąć za „nasz”. Nowoczesne, gładkie i jasne, czy może siedliskowe i przytulne? Gabinet to przede wszystkim czystość, sterylność, higiena na najwyższym poziomie i komfort dla klienta. Jednak w dzisiejszej dobie można do woli przebierać w dodatkach i uzupełnieniach pomieszczenia, by stworzyć je takim, jakim chcemy.

Musimy pamiętać o umiarze

Wiele elementów wystroju nam się spodoba i utożsamimy się z nimi, jednak być może one nie będą na tyle kompatybilne, by mogły współgrać w jednym pomieszczeniu. Trzeba dlatego zrezygnować z czegoś, by nie powstał „hałas przestrzeni”. Zobrazujmy taką sytuację; otwieramy gabinet i kupujemy wielką nowoczesną fotografię z narcyzami. Wieszamy ją w korytarzu – żółte kwiaty idealnie komponują się z krwistoczerwoną kanapą. Jednak o naszym sukcesie ( w końcu otwieramy firmę) dowiaduje się nasza ciocia z Wrocławia i przesyła nam piękne lustro w stylu kolonialnym. Też idealnie pasuje do ściany w kolorze burgund. Oba elementy są piękne i „wpasowały” się we wnętrze, jednak nie mogą razem istnieć w tej przestrzeni. Kolokwialnie można to określić, że „gryzą się”. Niestety, choć i obraz z narcyzem, i lustro cioci są piękne, trzeba z czegoś zrezygnować. Rezygnujemy z tego, co nam mniej przypadło do gustu. Tak – w takiej sytuacji bądźmy zdrowymi egoistami, którzy chcą się sami czuć dobrze w miejscu, w którym pracują, a klienci wyczują dobrą aurę i chętnie zajrzą ponownie do naszego gabinetu.

Po drugie – bez względu na lokalizację, czy to jest Poznań, czy Nowy Targ, wybierajmy się na zakupy do mniejszych miast, niż te, w których mieszkamy. Nie wszystko kupimy poza aglomeracją miejską, jednak wiele elementów potrzebnych do aranżacji wnętrza, dużo tańszych i charakteryzujących się indywidualnością wykonania lub kształtu, znajdziemy właśnie w małych „wielobranżowych” sklepikach lub dyskontach, w których trudno znaleźć deficyt jakiegoś asortymentu.

Dlaczego warto tam zaglądać? Z trzech powodów: atrakcyjność i indywidualność wykonania (np. ramki w kolorze brązowym, ale w czerwonym paskiem, może akurat idealne dla nas), promocyjne ceny (ramka w sklepie „podmiejskim” jest tańsza nawet o połowę, a jakość wykonania podobna) oraz „nikt inny tego nie ma”, to znaczy, że nie trudno zdublować koleżankę, która kupuje w wielkim europejskim dyskoncie wszystkie wazony na kwiaty, ale już trudniej to zrobić, gdy wybrała się po nie do małego sklepiku z ceramiką.

Porad na temat szczegółowych elementów wystroju byłaby pewnie niezliczona ilość. Nie sposób wszystkie je wymienić. Pokuszę się o najważniejsze, by tylko nakreślić sposób aranżowania wnętrza w subtelnym, nierzucającym się tonie, ale bez nadwyrężania środków finansowych.

Można założyć, że naszym zadaniem jest przystosować pomieszczenie, które ma już fundamenty oraz umalowane ściany, lecz brakuje i aparatury, i  wszelkich elementów, które nadadzą charakter wnętrzu.

Rozpoczynając od wykończenia w określonym przez nas stylu, warto pamiętać o tapetach, które dzisiaj nie przypominają tapet z jałowego PRL-u, lecz mogą być imitacją cegieł, metalu lub kamieni. Mogą być także jednokolorowe i jedynie podkreślać kolorem styl, jaki chcemy uzyskać. Trzeba jednak mieć świadomość, iż wszelkie imitacje „marmurów” są bardzo niewskazane.

Gdy potrzebujemy płytek, które będą wykończeniem podłogi, np. w toalecie, warto pamiętać o wyprzedażach, które są w każdym sklepie z artykułami budowlanymi. Na pewno nie należy ich szukać w ekspozycji głównej, ponieważ stanowią one końcówki serii. Paradoksalny jest fakt, że identyczne płytki kosztują w jednym kącie sklepu 1 PLN za sztukę, a w drugim – 30 PLN. Dzieje się tak dlatego, że poprzednia seria (nawet takiego samego asortymentu) musi być sprzedana szybciej.

Jeśli mamy meble, które są praktyczne i porządne, ale należałoby je odnowić, nie musimy oddawać ich do specjalisty, który pozbawi nas sporej ilości gotówki. Można odwiedzić sklep z okleinami. Drewniana okleina nada starej szafce estetycznego wyglądu i odświeży. Blat, który jest zniszczony można okleić jednolitym, matowym papierem. Wystrzegajmy się natomiast wszelkich oklein, np. „marmur”. Nie nadadzą efektu estetycznego i uczynią wnętrze „ciężkim” i niestylowym.

Blat z marmuru – jeśli w ogóle – to z prawdziwego, ale nie z papierowego

Wszelkie plakaty lub drukowane obrazy, które chcemy wyeksponować, należy oprawić w antyramy. Jeśli już przyklejamy cokolwiek do ściany, choćby była to kartka z informacją na zapleczu dla pracowników, to użyjmy taśmy dwustronnej.

Oświetlenie to temat na oddzielny tekst

        To ono tworzy nastrój, ociepla (bądź chłodzi) wnętrze oraz dodaje odpowiedniej atmosfery. Warto pamiętać o tańszych rozwiązaniach, jakimi są m.in. ledy. Ten  rodzaj oświetlenia należy do jednego z najbardziej kreatywnych, ponieważ można go kupić w postaci cienkiego łańcuszka małych żarówek jak i żarówek standardowej wielkości i nakleić lub przyczepić w niewidocznym miejscu. Takie rozwiązanie oświetlenia będzie dużo tańsze (ledy pobierają o wiele mniej energii niż zwykłe żarówki) i bardziej pomysłowe niż standardowe oświetlenie w postaci lamp. Kolory także są różnorodne i tworzą ciekawe rozwiązania ożywiając wnętrze.

Warto zadbać w pomieszczeniu o zapach. Powinien on być subtelny i prawie niezauważalny. Odświeżacze są zbyt intensywne i dość ulotne. Można, zamiast nich zastosować kadzidełka zapachowe, by umilić klientom czas oczekiwania na zabieg. Pachną delikatnie, ale także neutralizują inne zapachy. Podobnie działają świeczki zapachowe; zapalone, otulają wnętrze subtelnym aromatem, natomiast zgaszone, są uzupełnieniem wnętrza mającego ukoić i wyciszyć. 

Sposobem na urozmaicenie półek, parapetów bądź wszelkich innych miejsc, które są poddane czujnemu wzrokowi naszego klienta, są szklaneczki lub butelki wypełnione np. kawą lub kamieniami. Taką szklaną ozdobę zapełniamy, a na wierzchu stawiamy podgrzewacz. Warunkiem, od którego zależy efekt takiej ozdoby jest nieskazitelna czystość ów szklanki lub buteleczki.

Na brak pomysłów nie można zresztą narzekać przy tak bogatej ofercie „podpowiadaczy”, które leżą przy kasach wszystkich marketów z akcesoriami do wystroju wnętrz. Pełno tam m.in. dekorów ściennych (małych obrazków, którym potrzebny jest tylko mały gwoździk, by upiększyły zwykłą ścianę), tapet przedstawiających leśne, tajemnicze mgły lub morskie głębiny czy też całą gamę akcesoriów do wystroju, takich jak pojemniki, kubeczki, mydelniczki, miseczki i wiele innych.

W gabinecie kosmetycznym znajduje się (i przybywa ich coraz więcej) wiele przedmiotów, które są niezbędne, ale niestety nie wyglądają estetycznie. Zapełniając półki, stworzą poczucie nieładu albo może wręcz bałaganu. Warto zaopatrzyć się w pudełka – plastikowe lub wiklinowe – do których włożymy wszystkie te akcesoria, a pudełka postawimy na półkach. Najlepiej, by pudełka wypełniły przestrzeń między dołem a górą półki. Stworzą poczucie ładu i estetyki, a przecież, bez względu na styl, jaki obierzemy, chcemy, by tak właśnie był odbierany przez klienta nasz gabinet.

Klientki oczekujące na zabieg robią porządki w swoim telefonie, czytają ulubioną książkę albo… zapomniały zabrać swojego ulubionego magazynu i liczą, że zapełnią czas oczekiwania przy czasopismach. Jest to nieodzowny element każdej poczekalni, jednak gazety i magazyny powinny stwarzać wrażenie bardziej mini biblioteczki niż poczucia niepoukładanego archiwum starych gazet.

Najprostszym i najbardziej estetycznym miejscem jest kąt z gazetnikiem (np. wiklinowym lub drewnianym), w którym wszelkie magazyny są poukładane i prawie niewidoczne.

Gdy mamy naszym klientom do zaoferowania soki, napoje i słodkie przekąski, nie stawiajmy ich  na półkach regału, bo przypomną bardziej szkolny sklepik z cenami napisanymi długopisem i wyeksponowanymi po dwie sztuki z każdego rodzaju słodkości. Włóżmy wszystkie do kosza, by sprawiały wrażenie, jakby „wylewały się” i kusiły zapachem czekolady, gdy tylko zbliżymy się do wielkiego kosza. Zajmą mniej miejsca, a będą nieporównywalnie lepiej się prezentować.

Nasze klientki są kobietami lubiącymi dbać o siebie, pragnącymi relaksu i odprężenia w gabinecie. Zdarza się jednak, że odwiedzają gabinety ze swoimi dziećmi. To zajmuje miejsce, ale naprawdę warto stworzyć kącik do zabawy dla pociech naszych klientek i klientów. Nie twórzmy przedszkola – wystarczy mały dywanik, stolik i krzesełko. Pod meblami można postawić kolorowe, kartonowe pudełko z kredkami i blokiem do rysowania. Na meblach ustawić kilka maskotek i samochodzików i kącik zabaw gotowy. Pamiętajmy jednak, że powinien tam panować porządek. Po skończonej zabawie przedmioty lądują w miejscach do tego przeznaczonych.

Wskazówek i porad można wymienić i opisać jeszcze przez kilka akapitów. Jednak te wyżej opisane powinny naświetlić, w jaki sposób w ogóle podejść do urządzania i adaptacji miejsca, w którym chcemy zajmować się pielęgnowaniem naszych klientów.

Do dzieła więc!

I nie bójmy się pokazać własnego stylu ani kreatywności. W końcu to… nasz gabinet. Życzę powodzenia.