23 Apr, 2019
Warsaw
19 ° C
Do góry

Uśmiech po japońsku

Podczas gdy Europejki już od podstawówki regularnie odwiedzają ortodontę, by wyprostować zęby i ułożyć je w zgrabny sznureczek białych pereł, Japonki robią coś zupełnie odwrotnego – na własne życzenie je krzywią! 

Mimo że, za deformację zębów zapłacić należy nawet 400 dolarów nic nie wskazuje na to, iż trwający kilka lat trend miał się wkrótce skończyć. 

Na czym to polega?

Zabieg nosi nazwę tsuke yaeba czyli „podwójny ząb” i ma na celu uwydatnienie przednich kłów tak, by wyglądały one na krzywe. W naturalny sposób kły są zazwyczaj wypychane na zewnątrz przez zęby trzonowe, gdy w jamie ustnej nie ma wystarczająco miejsca na pomieszczenie wszystkich w linii prostej. Przez to wiele osób posiada krzywy zgryz.

Japonki „pokrzywdzone” równym uśmiechem mogą uzyskać ten efekt poddając się zabiegowi, który polega na stałym lub tymczasowym przyklejeniu krzywych zębów na prawdziwych „trójkach”. Im są one bardziej wystające i krzywe, tym lepiej! Jeśli kobiecie znudzi się taki niedoskonały uśmiech, zabieg jest odwracalny, jednak prostowanie kosztuje tyle samo co krzywienie. 

Po co to wszystko?

Wbrew pozorom wcale nie chodzi o to, by wyglądać jak wampir – trend nie wziął się z mody na historie o krwiopijcach. Rzecz w tym, że dla Japończyków taka niedoskonałość jest urocza, a zarazem seksowna. Mężczyźni z tego kraju twierdzą, że krzywy uśmiech wydaje się niewinny, dziewczęcy i słodki, co dodaje paniom seksapilu. W związku z tym kobiety w każdym wieku dążą do takiego wizerunku. 

Dodatkowo, modę popularyzują japońscy celebryci, z których większość posiada naturalny lub specjalnie uformowany krzywy zgryz. Jakby tego było mało, dyrektor jednej z klinik dentystycznych Taro Masuoka wpadł na pomysł, aby specjalnie stworzyć zespół muzyczny, którego wokalistki będą promować „podwójne kły”. Łatwo się domyślić, że poziom wokalny czy artystyczny grupy nie jest szczególnie ważny w tym przedsięwzięciu, a celem głównym jest podtrzymanie trendu. Zespół nazywa się TYB48 (od nazwy zabiegu tsuke yaeba) i już dostarcza gabinetowi rzeszy nowych klientów. Cóż – pozostaje nam pogratulować sprytnego marketingu!

Kontrowersje

Jednak w kulturze zachodniej trend wydaje się dosyć kontrowersyjny, nie tyle z uwagi na jego walory estetyczne, co na wyżej opisywaną „dziewczęcość” . Krytykom nie podoba się głównie fakt, że nierówny zgryz kojarzony jest zazwyczaj z młodymi dziewczynkami w wieku szkolnym, które w żadnym wypadku nie powinny być uznawane za seksowne.

Jednak inni bronią japońskiej mody twierdząc, że krzywy zgryz jest charakterystyczny dla osób, u których okres dojrzewania dawno się zakończył i związany jest głównie z pojawieniem się „zębów mądrości”. To właśnie one zazwyczaj nie mieszczą się już w jamie ustnej i naciskają na inne zęby, które zaczynają krzywić się w różnych kierunkach.

Tak czy inaczej, Japonki wiedzą swoje i zapewne jeszcze dużo czasu upłynie zanim któraś z nich uśmiechnie się do nas hollywoodzkim perfekcjonizmem.  A co wy na to? Lepiej prostować czy krzywić? A może po prostu wystarczy tylko właściwie zadbać o te, które mamy i oczarowywać naturalnym pięknem? Do uśmiechu dodajmy jeszcze szczyptę życzliwości i miłe słowo, a z pewnością zostanie on odwzajemniony! SMILE! 😉

Źródła:

digitaljournal.com

japantoday.com

dailymail.co.uk

Foto: blog.dnevnik.hr