fbpx
18 Czerwiec, 2019
Warszawa
26 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Uzależnione od kosmetyków

Piętrzące się stosy kremów, maseczek, podkładów i cieni do powiek zajmują półki, toaletki, szafki tysięcy kobiet uzależnionych od kosmetyków. W chmurze zapachów i obłokach sypkiego pudru każdego ranka powtarzają rytuał, który w ich mniemaniu ma stworzyć piękność na miarę rozkładówek największych pism dla kobiet. Przekonane o słuszności swoich wyborów zaspokajają potrzebę bycia wyjątkową zostawiając w drogeriach ogromne pieniądze. Kupują urodę i złudną pewność bycia tą, która nigdy się nie zestarzeje, bo dba o siebie najlepiej jak umie. Makijażem tuszują własne lęki i słabości.

Kobieta uzależniona od kosmetyków czerpie ogromną radość z ich posiadania. Kilkanaście balsamów do ciała, których nie sposób zużyć przed terminem ważności, nie ujędrni bardziej niż dwa używane regularnie. Dziesiątki lakierów do paznokci wyeksponowanych na półce nie sprawią, że dłonie będą wyglądały lepiej niż w reklamie. Wpłyną jednak na doskonałe samopoczucie, podniosą samoocenę i pomogą uwierzyć, że przesadne dbanie o wygląd to jedyna właściwa droga. Sterty flakonów, tubek i opakowań, z którymi tak trudno się rozstać, bardzo rzadko wywołują wyrzuty sumienia. Przekroczenie progu sklep staje się niemal mistycznym przeżyciem: to właśnie tutaj, między półkami, wszystkie problemy stają się błahe, a kiepski nastrój zastępuje euforia, bo już za chwilę w koszyku znajdzie się cudowny krem, który trzeba koniecznie wypróbować. 

Kobiety uzależnione od kosmetyków nie widzą przesady w swoim postępowaniu. Każda inna opcja jest dla nich zwykłym niedbalstwem i niechlujstwem. Często tłumaczą się z rosnących debetów na koncie używając argumentu o zwykłej potrzebie dbania o siebie, o wymogach współczesnego świata, nieustannej pogoni za młodością, od której uzależniają powodzenie w pracy i szczęście w życiu prywatnym. Kosmetyki są dla nich niewinną pasją, zainteresowaniem,  które wymaga bycia na czasie, testowania nowości pojawiających się w sklepach. Hobby często bywa kosztowne więc w czym problem?

Problem pojawia się wtedy, kiedy bez kosmetyków nie potrafimy wyobrazić sobie codziennego funkcjonowania. Zwykłe wyjście do osiedlowego sklepu poprzedzane jest nałożeniem pełnego makijażu. Każda wizyta w toalecie kończy się balsamowaniem całego ciała, a wyjście na basen nie obejdzie się bez wodoodpornego tuszu i eyelinera. Warto zadać sobie pytanie ile z nas spotkało na swojej drodzy kobiety przywiązane do błyszczyka lub pomadki tak bardzo, że byłyby gotowe do poprawiania koloru ust po każdym wypowiedzianym zdaniu? Ile z tych kobiet wstaje rano dużo wcześniej od swojego partnera tylko po to, żeby zdążyć nałożyć kilka warstw kosmetyku? Ile z nich maluje się przed snem, aby dobrze komponować się z własnymi wyobrażeniami o prawdziwej atrakcyjności?

Każda niekontrolowana skłonność do przesady z czasem może przerodzić się w obsesję. Sama myśl o braku dostępu do kosmetyków w przypadku kobiet uzależnionych od pielęgnacji sprawia, że tracą chęć do życia wpadając w przygnębienie. Nie wyobrażają sobie, aby ktokolwiek oglądał je bez makijażu. We wszystkich takich sytuacjach, nieprzygotowane, tracą wypracowaną pewność siebie. Możliwość kupowania i testowania kolejnych specyfików daje im złudne poczucie kontroli nad upływającym czasem. Szalona perfekcja w dbaniu o własny wygląd ma być rozwiązaniem wszystkich kwestii związanych z miejscem kobiety we współczesnym świecie, gdzie atrakcyjność fizyczna stawiana jest na piedestale jako cel, którego osiągnięcie utożsamia się z osiągnięciem sukcesu.

Trudno oszacować ile z nas, kobiet, daje się złapać w pułapkę pogoni za nowościami, kiedy kolejny raz zwracamy uwagę na reklamę kosmetycznego hitu likwidującego wszystkie problemy, łącznie z nadmiarem gotówki w portfelu. W pogoni za wymyślonym obliczem „kobiety idealnej” zatracamy się w szale nieprzemyślanych zakupów prowadzących jedynie do wyrzutów sumienia. Bardzo łatwo przegapić moment, w którym pogoń za pozornym pięknem przysłania zdrowy rozsądek, a prawdziwe relacje zastępuje „sam na sam” z kolejnym cudownym kremem z drogerii.