fbpx
18 Czerwiec, 2019
Warszawa
26 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Winoterapia, czyli upijamy naszą skórę

Nie od dziś wiadomo, że wino spożywane w niewielkich ilościach posiada liczne właściwości zdrowotne, a przede wszystkim zmniejsza ryzyko chorób serca i układu krążenia. A do tego jakie smaczne!

Jednak okazuje się, że trunek ten może równie wspaniale działać od zewnątrz, poprawiając wygląd oraz zdrowie skóry! Salony piękności na całym świecie prześcigają się w pomysłach na zabiegi winem, można więc spotkać nie tylko winne maseczki i peelingi, ale również „body wraps”, a nawet kąpiele w basenie wypełnionym tym smakowitym napojem. Pomysły można mnożyć, a wszystkie zabiegi kryją się pod ładnie brzmiącą nazwą winoterapii.

Wino a skóra

Większość z nas wie, jak wino działa na naszą głowę, gdy zdarzy nam się wychylić o jeden kieliszek za dużo. Przejdźmy jednak do tego, jak wpływa na naszą skórę – co w nim takiego odkrywczego?

Okazuje się, że zarówno liście jak i skórka oraz pestki czerwonych winogron zawierają polifenole, procjanidy i antocyjany, w których z kolei znajduje się więcej antyoksydantów niż w witaminie E! Ponadto, wino z tego typu winogron jest bogate w składniki działające przeciwzapalnie oraz antyseptycznie, a także posiada liczne kwasy AHA, które są naturalnymi eksfoliatorami dla skóry.

Z uwagi na taki bogaty skład, wino wspaniale złuszcza martwy naskórek, zmniejsza stany zapalne, a wspomagając produkcję kolagenu, wygładza zmarszczki i napina skórę. Dodatkowo, ponieważ wspomaga cyrkulację krwi, skóra nabiera pięknego, zdrowego blasku.

Eksperci twierdzą, że zależnie od typu cery zaleca się inny rodzaj wina podczas wykonania zabiegu. Dla cery suchej idealne jest wino słodkie, a do zabiegu można dodać płatki migdałów, by jeszcze bardziej nawilżyć skórę. Z kolei, z uwagi na większą zawartość kwasów owocowych, do skóry trądzikowej powinno sięgać się głównie po wytrawne wino czerwone, które zadziała przeciwzapalnie i gojąco. Gdy skóra łuszczy się, najlepiej zdecydować się na białą odmianę tego trunku, a dla cery wrażliwej zaleca się półwytrawne wino różowe, które jest łagodniejsze dla skóry niż pozostałe jego rodzaje.

Winna maseczka

Ze wszystkich zabiegów winoterapii, najpopularniejsze są te na twarz, czyli maseczki i peelingi. Przyjrzyjmy się zatem procesowi przebiegu takiego winnego zabiegu upiększającego.

Tak naprawdę, jest on bardzo tradycyjny. Rozpoczynamy oczywiście od dokładnego oczyszczenia twarzy klienta i zmiękczenia skóry parą wodną. Następnie nakłada się winną miksturę, w której oprócz wina znajdziemy również odżywcze olejki oraz zioła, a nawet kawałki różnych owoców.  Warto wspomnieć, że w tym przypadku również panuje zasada, że im wino starsze, tym lepsze!

Specjalista dokładnie wmasowuje mieszankę w twarz klienta, po czym pozostawia ją na skórze od kilku do kilkunastu minut. Następnie, tę aromatyczną maseczkę zmywa się zimną wodą aby zamknąć pory skóry i nakłada odżywcze serum dla zatrzymania upiększających składników.

Osoby, które poddały się zabiegowi twierdzą, że na początku skóra lekko piecze, jednak już po chwili odczucia są przyjemne, głównie ze względu na walory zapachowe, gdyż winny aromat działa odprężająco. Klienci twierdzą, że efekt zabiegu najlepiej widoczny jest po kilku dniach – skóra wygląda świeżo oraz zdrowo, nabiera blasku i jest odmłodzona. Zaleca się regularne powtarzanie zabiegu, jednak nie częściej niż raz w tygodniu, gdyż ryzykujemy podrażnieniami.

Jak na razie w Polsce niewiele salonów oferuje winoterapię, dlatego może warto bliżej się nią zainteresować i pomyśleć o wprowadzeniu nowych zabiegów w twoim salonie? Radzimy przemyśleć to przy szklance ulubionego wina! A ostatnimi kropelkami, które mogły by źle podziałać na naszą głowę następnego dnia, może lepiej nasączyć wacik i wypróbować winoterapię na własnej skórze? Koniecznie dajcie znać jakie wrażenia!

Źródła:

blog.claremontinn.com

livintotal.com

medindia.net