fbpx
21 Lipiec, 2019
Warszawa
23 ° C
Do góry
Image Alt

SC Beauty Magazine

Właściciel bez dyplomu

Nie rzadko zdarza się, że osoby bez jakiejkolwiek wiedzy o kosmetyce otwierają własne gabinety. Wielu kosmetologów jest oburzonych takim zachowaniem. Czy mają rację? Przecież właściwie, nie ma pisanego, ani też nie pisanego prawa, zabraniającego osobom bez konkretnej wiedzy oraz uprawnień, na zakładanie działalności gospodarczej w zupełnie im obcej branży.

Jakie jest zdanie profesjonalistów w tej sprawie? Czy osoby bez dyplomu powinny zajmować się kosmetologią? Dla kogo taka sytuacja może być problematyczna?

Zwolennicy zakładania salonów kosmetycznych przez laików w dziedzinie kosmetologii, argumentują swoje zdanie „demokracją” i „swobodą działania” w warunkach nie szkodliwych dla reszty społeczeństwa. Przeciwnicy zaś idą w zaparte ze stwierdzeniami, jakoby gabinety otwierane przez przypadkowe osoby, nie stanowiły żadnej gwarancji świadczenia usług na wysokim poziomie.

Na forach kosmetycznych aż się gotuje od zażartych dyskusji na ten temat. Jeden z użytkowników forum kosmetyczki.net, o pseudonimie Mako, pisze:

Prowadzenie salonu to biznes. Po co do tego ukończenie szkoły kosmetycznej? Wystarczy, że zostaną zatrudnione osoby z odpowiednimi szkołami i uprawnieniami. Czy jak będę chciał sprowadzać cukier trzcinowy, to muszę ukończyć technikum rolnicze ze specjalizacją w uprawianiu trzciny cukrowej? Zazwyczaj salony otwierają kosmetyczki i oczywiście najlepiej jest gdy szef/owa też jest z tym profilem powiązana/y, bo przynajmniej zdaje sobie sprawę ze specyfiki takiej pracy. Jednak salon to takie małe przedsiębiorstwo i żeby go otworzyć trzeba być przedsiębiorczym, nie wyszkolonym. Co innego robić w nim zabiegi…

Całkiem innego zdania jest Joanna, która wyraża swoje ubolewanie nad brakiem jasno określonego prawa, zabraniającego otwierania gabinetów osobom nie wykwalifikowanym:

Gabinet niestety może otworzyć każdy, kto ma ochotę na to i pieniądze. Ja jednak jestem przeciwniczką takiego otwierania salonu. Jeśli otworzę swój, to będzie on na wysokim poziomie i najlepszy w mieście. Ważny jest prestiż salonu, a do takiego otwartego przez kogoś kto się na tym nie zna, mało klientek przyjdzie.

Przeciwnicy zakładania salonów przez przypadkowe osoby domagają się dodatkowych obostrzeń prawnych w tej sprawie. Zwolennicy zaś głośno protestują:

To by akurat było nie fair, bo [Polska] to demokratyczny kraj i każdy ma prawo założyć firmę, byleby miał wykwalifikowanych pracowników… Dlaczego zakazać komuś po zarządzaniu otworzyć firmę, zarządzać nią i pracownikami? – pisze jedna z użytkowniczek forum.

Przy tak różnych opiniach osób z branży, można mieć wrażenie, że profesjonaliści nigdy nie dojdą w tej sprawie do porozumienia. Zastanawia nas jednak, jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie? Jesteście za czy przeciw istnieniu gabinetów, których właściciele nie mogą pochwalić się stosownym dyplomem? Jakie Waszym Zdaniem mogą wyniknąć zagrożenia bądź pozytywy z takiego stanu rzeczy?